2014/04/07 / 19:06

Billy Baxter – Najbardziej niedoceniana legenda pokera

Billy Baxter - Najbardziej niedoceniana legenda pokera 1

Od 40 lat cashuje na World Series of Poker, ma na koncie 7 bransoletek, był przyjacielem wielu gwiazd, m.in. Stu Ungara, który dzięki niemu został gwiazdą pokera. Wywalczył również prawo do opodatkowania zysków z pokera niższą stawką podatkową w całych Stanach Zjednoczonych. A mimo to nie jest znany wśród szerszej publiczności. Dziś przedstawiamy Wam jedną z najmniej docenianych legend pokera – Billy Baxtera.

Rzadko kiedy mamy możliwość przedstawiania tak wielkiego człowieka dla pokera, który – możemy to z całą pewnością stwierdzić – znacznie wyprzedzał swoje czasy. Dlaczego? Dowiecie się poniżej.

Biznesmen od początku

Jako nastolatek (którym był w latach 50-tych) Baxter miał na koncie już kilka tysięcy dolarów, co w tamtych czasach było niemal fortuną. Pieniądze wygrywał… grając w bilard. Jego metodą było wybieranie sobie bogatych, ale słabych przeciwników, których podpuszczał tak, aby grali z nim na pieniądze. A że umiejętności miał niemałe, to zgarniał spore sumy. Niestety, gdy dowiedzieli się o tym jego rodzice, szybko ukrócili karierę młodego Billego. On jednak był uparty i gdy tylko dorósł, oprócz bilarda zaczął grać w karty. Jego miłością był remik, z którego – nie bez problemów – przerzucił się na pokera.

Table selection

Dziś jest to taktyka powszechnie znana i stosowana prawie przez wszystkich – w latach 50-tych tak nie było. Baxter grając w pokera i wiedząc, że jego umiejętności nie są jeszcze najwyższego kalibru, skupił się na umiejętnym dobieraniu przeciwników – tak jak to robił w bilardzie. Aktorzy i biznesmani stanowili dla niego główne źródło dochodu. Tak, jak dla dzisiejszych pokerzystów azjatyccy biznesmani.

Wygrane kasyno

Jedną z najciekawszych historii z życia Baxtera jest ta, gdy wygrał… kasyno. I to na raty. Najpierw ograł bogatego właściciela na kilkadziesiąt tysięcy dolarów, a że suma nie mogła być wypłacona, wziął połowę kasyna. Gdy przegrany chciał się odegrać, stracił drugą połowę i w ten sposób 20-letni Baxter stał się bogaczem.

Wyrok

Niestety, kasyno okazało się miną, na którą wdępnął młody gracz z Georgii. Miało ono niejasną przeszłość i Baxter musiał zwinąć interes. Niestety dla siebie, założył inne kasyno – całkowicie już nielegalne, w którym oferował pokera, zakłady sportowe i hazard. Agenci FBI szybko je namierzyli, a Billy otrzymał karę 10 miesięcy więzienia, którą odsiedział.

Vegas

Baxter2W trakcie procesu Baxter wziął ślub, a w podróż poślubną udał się do Las Vegas, gdzie został do końca życia. Poznał tam legendy naszej gry – Doyle Brunsona czy Jacka Biniona. Baxter był oczywiście jednym z pierwszych graczy, którzy grali na WSOP. Swoją pierwszą bransoletkę wygrał w 1975 roku w swojej ulubionej odmianie, którą zdominował na kilkanaście następnych lat – NL 2-7 Draw. Wygrywał w niej jeszcze w 1978, 1982, 1987 i 1993 roku. W 1982 zdobył dwie bransoletki – wygrał jeszcze NL Ace do 5 Draw. Ostatnia jego bransoletka to 2002 rok i event $1500 Razz. Łącznie zgarnął 7 bransoletek i blisko 30 miejsc płatnych, co dało mu wygrane rzędy $1,2 mln w samym WSOP. W całej karierze Baxter wygrał $2,38 mln, grając turnieje wyłącznie w USA i dość mało w ostatnich latach. Jego ostatnim cashem jest 24. miejsce w $2500 7-card Razz w 2013 roku, za które otrzymał $5 752. Ma na koncie również jeden stolik finałowy turnieju WPT – w 2010 roku był 5. w 5 Star Annual World Poker Classic.

Gra dla pieniędzy

Baxter nigdy nie ukrywał, że gra dla pieniędzy, a nie dla sławy czy chwały. Widać było to po table selection i początkach jego kariery. On sam nigdy tego nie ukrywał i często przyznawał się do tego w wywiadach: „Zawsze grałem dla pieniędzy” – mówił w 2007 roku podczas WSOP. Jak przyznał, zaczął grać w NL Hold`ema dlatego, że właśnie tam można było zgarnąć większe pieniądze: „Moją grą zawsze było 2-7 Draw więc bojkotowałem NL Hold`ema i nie grywałem w niego. Teraz jest jednak tak popularny, że musiałem go wybrać. Tu jest teraz kasa” – mówił w 2007 roku.

Stu Ungar

O Baxterze najczęśniej mówi się w kontekście Stu Ungara, legendarnego pokerzysty, którego historia jest równie wspaniała, co tragiczna. Baxter znał Stu z Las Vegas od początku jego kariery i przyjaźnili się. Często wspomina się o tym, że Billy był jednym z nielicznych, którzy nie porzucili Ungara gdy ten wpadł w sidła nałogu. Baxter – niestety bezskutecznie – próbował go z niego wyciągnąć. Wszyscy chyba znają historię z 1997 roku. Ungar był już niemal wrakiem człowieka, ale Baxter uwierzył w niego i wpłacił za niego wpisowe do Main Eventu World Series of Poker. Ungar pierwszego dnia zasnął przy stole z powodu wycieńczenia organizmu, ale potem grał coraz lepiej i, jak zapewne wiemy, w tym turnieju zdobył swoją ostatnią bransoletkę, która jednocześnie była jego trzecią w turnieju głównym. Nikt wcześniej i później nie zdołał powtórzyć jego wyczynu. Ungar wygrał milion dolarów, którym podzielił się z Baxterem. Swoją połówkę szybko przepuścił na alkohol i narkotyki, a po kilku miesiącach zmarł. Baxter zawsze bardzo niechętnie wypowiadał się na temat swojej przyjaźni ze Stu. Bardzo bolało go to, jak potoczyła się historia jednego z największych pokerowych talentów.

Wielkie zasługi dla pokera

Baxter znany jest z jeszcze jednej rzeczy – wywalczył dla wszystkich amerykańskich pokerzystów możliwość rozliczania się z fiskusem po niższej, maksymalnie 50% stawce. Kiedy urząd skarbowy kazał zapłacić mu aż 70% podatek, Baxter wpłacił pieniądze, ale następnie wniósł sprawę do sądu, twierdząc, że poker nie jest grą hazardową i powinien być opodatkowany tak… jak działalność gospodarcza, czyli maksymalnie 50% stawką. Sąd przychylił się do stanowiska Baxtera i od tego momentu pokerzyści mogli płacić niższą stawkę.

Mistrz side betów

Baxter uwielbiał zakłady sportowe, a chyba jeszcze bardziej zakłady boczne. Gdy szedł do więzienia, założył się z przyjaciółmi, że schudnie tam 20 kilogramów i słowa dotrzymał. Często zakładał się podczas gry również z Ungarem. W 2013 roku pokerowy świat obiegła informacja, że Baxter wygrał $400 tys. zakładając się, że Tiger Woods utrzyma 1. miejsce w rankingu najlepszych golfistów świata.

Baxter w 2006 roku został włączony do Poker Hall of Fame. W tym roku skończy 74 lata, ale nie jest wykluczone, że jeszcze nie raz zobaczymy go w turniejach World Series of Poker, choć oczywiście mała liczba turniejów 2-7 Draw czy Razz niezbyt mu pasuje.

Baxter powinien być jedną z ikon pokera, ale niestety zbyt mało osób pamięta o jego osiągnięciach i chyba już tak zostanie.


Autor: DP

Co czujesz po przeczytaniu tej informacji?
  • Zaciekawiony
  • Radosny
  • Smutny
  • Zły
  • Znudzony
  • Przerażony

Komentarze

There are no comments

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Najnowsze artykuły

Podobne tematy