2015/08/07 / 00:09

Jedynak: W pokerze niewiele może mnie zaskoczyć

Radosław Jedynak

Niedawno wrócił z Las Vegas, gdzie podczas World Series of Pokerzagrał w kilku eventach i dużej liczbie cashówek. Teraz przygotowuje się do komentowania kolejnych przystanków EPT. Radosław Jedynak opowiada nam o swojej przygodzie w Vegas, spotkaniach z Polakami i szansach Dzmitrija Urbanovicha na tytuł Gracza Roku.

Nie tęsknisz za Las Vegas? Spędziłeś tam kilka tygodni…

Radosław Jedynak: Spędziłem tam ponad 2 lata, jeśli być dokładnym. Jest to piękne miasto pełne pokerowej akcji. Najchętniej przeprowadziłbym się tam na stałe, niestety obecnie niemożliwa jest tam profesjonalna gra w pokera online. W USA nie ma zgody na wejście pokerowych potentantów, a pojedyncze firmy oferujące grę online (np wsop.com) nie są w stanie zebrać odpowiedniej ilości graczy, aby zapełniały się stoliki.

Jakie miałeś cele przed wyjazdem? Deep run w jakimś evencie? Zabawa/przygoda czy może zarobienie na cashówkach?

Radosław Jedynak: Celem była profitowa zabawa. Takie wakacje, które liczyłem że na siebie zarobią. To już chyba mój ósmy wyjazd do Las Vegas i nie pamiętam które turnieje WSOP. Pierwszy zagrałem już w 2008 roku.

Jak oceniasz swój wyjazd z pokerowego punktu widzenia? Z tego co widzieliśmy na stołach cash szło Ci całkiem dobrze.

Radosław Jedynak: Ogólnie z wyjazdu wyszedłem na lekki minus, ale to za sprawą występu w Main Evencie za $10,000. Takie małe ryzyko na koniec, ale zdecydowałem się na nie tylko dlatego, że do tej pory gry szły mi świetnie. Cashówki są zawsze doskonałe w Vegas, do tego wcześniej zaliczyłem 3 cashe WSOP.

Podczas pobytu w Vegas często pisałeś o swoich postępach – kontakt z pokerową społecznością w Polsce jest dla Ciebie ważny?

Radosław Jedynak: Ciężko na to pytanie odpowiedzieć. Staram się wklejać różne ciekawostki na portale społecznościowe, ale robię to głównie dla zabawy. Nie posiadam i nie zamierzam otwierać jakieś specjalnej strony czy fanpage`a. Robię to spontanicznie i dobrze się przy tym bawię. Wydaje mi się, że najlepsi polscy gracze mogliby częściej udzielać się w mediach społecznościowych i w ten sposób promować wizerunek naszej dyscypliny, ale nie każdemu się chce to robić. Często działa tutaj dziwny materializm – „Przecież ja nic z tego nie mam.”

Co Cię zaskoczyło podczas tegorocznego pobytu na WSOP?

Radosław Jedynak: Mnie nic nie może już w pokerze zaskoczyć. No chyba, żebym sam coś wygrał albo znalazł się na stole finałowym

W Vegas pojawiło się w tym roku więcej naszych graczy, miałeś okazję do spotkań z nimi?

Radosław Jedynak: Tak, oczywiście. Polscy gracze tworzą zgraną paczkę, ale jeśli chodzi o mnie to przyjechałem do Las Vegas ze „swoimi” znajomymi jeszcze z dawnych czasów i głównie w tym gronie się bawiłem. Mój wyjazd nie był tak profesjonalny jak wyjazd Dominika Pańki czy Marcina Horeckiego. To są prosi i oni żyja jak prosi, a jak mam swoje dodatkowe atrakcje.

Zostawiając Las Vegas, jak oceniasz to, co obecnie dzieje się na pokerowej scenie online? Pytam m.in. o zachowanie PokerStars wobec afiliatów oraz zmiany, jakie zachodzą w pokerroomach Amaya dla graczy?

Radosław Jedynak: Konflikt Amaya/afilianci to sprawa czysto biznesowa, a ja szczerze powiedziawszy – na biznesie zupełnie się nie znam, więc zostawię to bez komentarza. Podobają mi się zmiany służące promowaniu graczy rekreacyjnych. Wielu tego nie rozumie, a nawet nie widzi jak ciężkie i kiepskie stały sie niektóre gry. Bez amatorów, świeżej krwi i nowych rynków będzie to też duży problem dla profesjonalnych graczy. Ale ci są skupieni na tym co jest tutaj i teraz, na tym co jest dzisiaj. Zupełnie nie wybiegają w przyszłość.

Przed nami kolejne przystanki EPT – wierzysz, że Polacy po raz kolejny pokażą się z dobrej strony?

Radosław Jedynak: Na pewno. Mówimy o tym od dawna, że Polska jest „zagłębiem” graczy MTT. Wydaje mi się, że ta formuła (turnieje wielostolikowe) jest taka wyjątkowo „polska”. Nie trzeba dużo pracować, natomiast trzeba mieć sporo fantazji a tej naszym graczom nigdy nie brakowało. Trochę sobie żartuję, ale tak na poważnie to uważam, że w najbliższej przyszłości będziemy mieli jeszcze więcej i więcej sukcesów. Gdy otworzy się kiedyś polski rynek to nasi zawodnicy zaleją międzynarodowe turnieje.

Dzmitry Urbanovich zajmuje obecnie 4. miejsce w GPI PoY – jak myślisz, ma jeszcze szanse na zwycięstwo?

Radosław Jedynak: Problem Dimy polega na tym, że nie ma jeszcze 21 lat i nie może brać udziału w drogich i prestiżowych amerykańskich turniejach. Tam jest mnóstwo punktów do zdobycia, a on nawet nie może wejść do kasyna! To trochę niesprawiedliwe, ale nic się z tym nie da zrobić. Pytanie powinno brzmieć – czy Dima w ogóle jest zainteresowany tą punktacją. Widząc jak gonił klasyfikację gracza roku EPT wydaje mi się, że tak. Na pewno ma szanse, ale pamiętajmy że te klasyfikacje są czysto szacunkowe. Nie jestem pewien, ale chyba nie ma za nie nawet $1 nagrody…

Jakie są Twoje pokerowe plany na najbliższe miesiące?

Radosław Jedynak: Do końca roku będę komentował European Poker Tour, natomiast w grze na żywo pojawię się na UKIPT Isle of Man na początku października, oraz odwiedzę Pokertour.pl w Koszycach w dniach 21-24 października. Może coś więcej?


Autor: DP

Co czujesz po przeczytaniu tej informacji?
  • Zaciekawiony
  • Radosny
  • Smutny
  • Zły
  • Znudzony
  • Przerażony

Komentarze

There are no comments

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Najnowsze artykuły

Podobne tematy