Ted Forrest – Powrót mistrza

Ted Forrest - Powrót mistrza

Po dziesięciu latach posuchy, Ted Forrest znowu wrócił na szczyt. I to dzięki pokonaniu wielkiego Phila Hellmutha, co daje dodatkową satysfakcję.

Urodził się w 1964 roku w Nowym Jorku. Później przeniósł się do Las Vegas. Na początku pracował w hotelu niedaleko Wielkiego Kanionu, a później zajął się grą. Podczas pobytu tam, wygrał na tyle dużą sumę, że mógł sfinansować swoje studia. Wybrał Lemoine College, gdzie jego ojciec wykładał język angielski. Jak wspomina Ted, rzucenie studiów było jedną z najlepszych decyzji w życiu. ,,Gdybym ukończył college, mógłbym wziąć pracę i zarabiać jakieś 36 tysięcy dolarów rocznie. Jestem szczęśliwy z alternatywnej drogi, którą wybrałem”– mówił.

Na swoim koncie ma od kilku dni już sześć mistrzowskich bransoletek. Ich kolekcjonowane rozpoczął w 1993 roku. I od razu zaczął od mocnego uderzenia. W tamtym roku rozegrał zaledwie siedem turniejów (w tym Main Event) i trzy z nich padły jego łupem. Pierwszy turniej, w którym zwyciężył rozegrał w odmianę Seven Card Razz. I ten wyczyn powtórzył kilka dni temu. Na WSOP jak dotąd zaliczył 30 miejsc płatnych, a jego wygrane w tej serii to prawie 1,9 miliona dolarów. Patrząc na jego szczegółowe zwycięstwa widać, że Ted to specjalista od Studa. Już po zwycięstwie z Phil Hellmuthem, ten drugi napisał na Twitterze, że skoro musiał przegrać, to cieszy się, że był to Ted.

Po spektakularnym zwycięstwie w 1993 roku, w połowie lat 90. swoje zainteresowanie skierował na gry cashowe w Texas Hold’em’a.. Trzeba mu oddać, że miał do tego zdolności. O milionowych wygranych i przegranych Forresta krążą legendy. Jest też jedną z osób, które zaproszono go do słynnej ,,Korporacji”. Grupa pokerzystów walczących z miliarderem Andym Bealem brała tylko najlepszych. Ale nie ma się co dziwić, bo i stawki na które grali (nawet $100,000/ $200,000) były prawdziwie mistrzowskie. Do gry turniejowe triumfalnie powrócił w 2004 roku. Najpierw pokonał rywali w Seven Card Stud, a następnie w turnieju No-Limit Hold’em za $1,500.

Ted Forrest- 3Pomimo tego, że w serii World Poker Tour czuje się jak ryba w wodzie- osiągnął pięć stołów finałowych- tylko jeden raz sięgnął po zwycięstwo. W 2007 roku okazał się najlepszy w prestiżowym 101 Bay Shooting Stars i otrzymał w nagrodę 1,1 miliona dolarów.

Na swoim koncie ma też inne znaczące osiągnięcie. Pokonując kolejno Erika Seidela, Chada Browna, Ernie’go Durecka, Sama Farhę, Shahrama Sheikhana i w finale Chrisa Fergusona zwyciężył w National Heads-Up Poker Championship 2007. Swoją drogą to bardzo ciekawy turniej, który odbywał się w latach 2005-2013 (poza 2012), a jego organizatorem była telewizja NBC. Grali w nim tylko zaproszeni pokerzyści i opłacali wpisowe w wysokości $25,000. Niestety, w tym roku turniej się nie odbył, co oczywiście ma związek z trudną sytuacją pokera online w USA. Turniej wygrywali m.in. Phil Hellmuth, Huck Seed i Erik Seidel.

Chociaż Forrest zdobył sześć bransoletek, to fizycznie posiada tylko cztery. Pierwszą mu skradziono, a jedną oddał na pamiątkę swojej córce. Reszta bezpiecznie spoczywa w schowku. Dodatkowo, kilka lat temu kupił bransoletkę należącą do Hamida Dastmalchiego. Cała sytuacja wyglądał mniej więcej tak. Podczas jednej z gier Dastmalchi zaczął narzekać: ,,Powiedzieli mi [rodzina Binionów- twórcy WSOP- JS], że jest warta pięć tysięcy dolarów, ale wezmę półtora tysiąca”. Forrest nie zastanawiając się ani chwili dłużej odpowiedział tylko ,,Sprzedane” i podał Dastmalchiemu trzy żetony o wartości 500 dolarów.

Amerykański pokerzysta słynie też z zamiłowania do szalonych zakładów. Podczas jednej z edycji WSOP, ktoś założył się z nim, że nie zrobi salta w tył z pozycji stojącej. W efekcie, Ted zarobił 10 tysięcy dolarów. Innym razem, przyjął zakład, że przebiegnie maraton w Las Vegas. Jednak było jedno małe utrudnienie, bowiem temperatura dochodziła aż do 46 stopni Celsjusza. Linię mety, po ponad sześciu godzinach (!) morderczej walki przekraczał bogatszy o 7 tysięcy dolarów.

Ted Forrest- 2Z Mikem Matusowem założył się o 2 miliony dolarów. Chodziło o zrzucenie przez Forresta 22 kilogramów w ciągu kilku miesięcy. Matusow widząc, do jakiego stanu doprowadził się Forrest wygrywając zakład, zwlekał z wypłatą pieniędzy, bo był przekonany, że niedługo Ted umrze, więc w ten sposób sporo by zaoszczędził.

Z bratem Hucka Seeda założył się o to, że ten nie przebiegnie z Los Angeles do Las Vegas zaliczając tylko dwa noclegi. Lief nie dobiegł do Vegas, bo złapał kontuzję ścięgna Achillesa po 100 kilometrach (na 420 do przebiegnięcia). Do Teda trafiło 10 tysięcy dolarów.

Ale, żeby nie było tak różowo, to wspomnę Wam o dwóch przegranych przez niego zakładach. Najpierw w ciągu 24 godzin musiał 50 razy na ławeczce podnieść ciężar o wadze 100 kilogramów. Niestety, poważnie nadwyrężył sobie ramię i musiał wypłacić 10 tysięcy Davidowi Oppenheimowi. W innym zakładzie, z Markiem Weismanem, przegrał 60 tysięcy dolarów. Obstawił, że Mark (który miał wtedy 43 lata i ważył 117 kilogramów) nie przebiegnie 1,5 kilometra poniżej 6 minut (Mark miał 1,5 roku na trening).

Pozostaje mieć nadzieję, że Ted nie poprzestanie na 6. bransoletkach i na tegorocznym WSOP zdobędzie kolejny tytuł. A wtedy będzie miał pieniądze na kolejne zakłady.  

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa