Andrew Robl – odmieniony pokerzysta

Andrew Robl - odmieniony pokerzysta

Kiedyś zachłysnął się pokerowym życiem, ale w ostatnich latach mocno się uspokoił.

Swoją przygodę z pokerem zaczynał jeszcze w szkole średniej. Grywał wtedy z przyjaciółmi. Aby podszkolić swoje pokerowe umiejętności sięgnął także po kilka książek pokerowych. Po latach tak wspominał swoje początki: -Pamiętam moje skarpety, które trzymałem w szafce i które były wypełnione zużytymi pięcio- i dziesięciodolarówkami. Czasami miały wartość ponad tysiąca dolarów-.

Po ukończeniu szkoły średniej, Robl poszedł na studia. Jego wybór padł na Michigan State University, gdzie oczywiście cały wolny czas poświęcał na grę w pokera. Ostatecznie, Amerykanin zdecydował się na przejście na zawodowstwo, gdy zdał sobie sprawę, że grając zarobi więcej niż mając normalną pracę. W sumie historia podobna do wielu zawodowych pokerzystów.

W 2010 roku Andrew był bohaterem jednego z odcinków serialu ,,From Busto to Robusto”. Historia zaczyna się, gdy młody pokerzysta jest świadkiem zwycięstwa Chrisa Moneymakera nad Sammym Farhą w Main Evencie WSOP 2003. Ta historia go zainspirowała. -W tamtym momencie wiedziałem, że chcę to robić- wspomina. O swoim życiu młodego pokerzysty mówił: -Styl w jakim życiu polega na tym, kto będzie mieć więcej pieniędzy, więcej dziewczyn, więcej zabawek i to jest uzależniające. To coś, z czym się zmagam- kto ma lepsze życie- ktoś, kto jest buddyjskim mnichem, medytuje i ma dobre relacje z innymi, czy ktoś, kto korzysta z życia i lata prywatnymi samolotami i otwiera szampana każdego dnia-. Robl dostaje telefon od Mr. X, który chciał zagrać z nim heads-up’a. -Zgniótł moją duszę w tych grach. Skończył ze mną na 275 tysiącach dolarów, więc grałem z nim online i próbowałem odzyskać te pieniądze. Obecnie jestem 320 tysięcy na minusie, co jest dużą kwotą pieniędzy- opowiada w filmie.

Andrew Robl- 2Miłość Andrew do pokera (w tym gier online) wzięła się z dzieciństwa. Jak opowiadał jego ojciec Tim, w młodości jego syna chciał zawodowo grać w gry wideo. Później grał w futbol amerykański, ale nigdy nie fascynowała go ta dyscyplina. W liceum, gdy rozwiedli się jego rodzice, trafił na pokera. Jednak nie od razu powiedział im o nowym hobby. Zaczynał od turniejów sit’and’go, bo na ekranie nie wyświetlały stawek. A jak na ucznia liceum były to całkiem niezłe stawki- 50 i 100 dolarów. Na potrzeby wspomnianego filmu włączył swój stary komputer i odpalił statystyki-pokazywały one 449 turniejów i ROI na poziomie 209%.

Na studiach grał S&G za 200 dolarów. W końcu skończyło się na rezygnacji z zajęć i regularnej grze po 8 godzin dziennie. Jednego miesiąca, gdy gra układała mu się nad wyraz dobrze, wygrał w sumie ponad 70 tysięcy dolarów.

Andrew Robl razem z innymi utalentowanymi pokerzystami tworzył grupę ‚Ship it Holla Ballas’. Obok Robla członkowie grupy to Phil Galfond, Pater ,,Apathy” Jetten i David ,,Raptor” Benefield. W połowie lat 2000 to oni dominowali na stołach w pokerze online.

W 2013 roku ukazała się książka o kontrowersyjnej grupie pt. ,,Ship it Holla Ballas! How a Bunch of 19-Year-Old College Dropouts Used the Internet to Become Poker’s Loudest, Craziest and Richest Crew”. W rozmowie z PokerListings, Robl mówił z usmiechem -Jeśli robisz głupie rzeczy, nie pisz o tym w internecie. To lekcja, której się nauczyłem-. I dodaje: -Czytałem książkę. Odbieram ją jako bardzo zabawną, rozrywkową. Wszystko, co w nie jest to prawda. Gdy spoglądam w przeszłości na niektóre z tych spraw, potrząsam tylko głową-. W styczniu 2013 roku odniósł jeden z największych swoich sukcesów w pokerze live. Okazał się najlepszy w turnieju $100,000 Challenge. Otrzymał za to $1,055,699. Mówił później, że gdyby był młodszy to poszedłby imprezować przez kilka dni, ale obecnie już się wyciszył i uspokoił. -Gdy po raz pierwszy zasiadłem do stołu, byłem niepewny. Od tego czasu dojrzałem. Kiedyś czułem się tak, jakbym musiał coś udowadniać-.

W lipcu ubiegłego roku Andrew rozpoczął przygotowania do walki MMA z J.C. Alvarado. Wszystko wzięło się z zamiłowania Andrew do sztuk walki. Początkowo jego przeciwnikiem miał być Sorel Mizzi, a walka miała odbyć się w 2012 roku. Mizzi jednak zrezygnował, a Robl odzyskiwał formę po operacji. Alvarado postawił 20 tysięcy dolarów, a Andrew 34 tysiące.

Andrew Robl- 3W swojej karierze live wygrał już ponad 3,5 miliona dolarów. Jak do tej pory zaliczył 9 miejsc płatnych na WSOP. Jego najlepszy wynik to 3. miejsce w turnieju za $5,000- otrzymał za to $144,337. Taki sam wynik zanotował w High Rollerze za £25,000 na EPT Londyn 2010 (£198,000). W tym samym roku był bliski zwycięstwa w World Poker Tour Doyle Brunson Five Diamond World Poker Classic ($549,003).

Największy turniej w jakim brał udział to The Big One For One Drop. Niestety, zainwestowanie 1 miliona dolarów wpisowego nie okazało się najlepszą decyzją. Andrew odpadł z turnieju poza miejscami płatnymi.

Pytany o największe zalety bycia pokerzystą, wymienia: -Rzecz, którą najbardziej lubię, to wolność. Nie muszę budzić się o ósmej rano każdego dnia. Mogę robić, co chcę i kiedy chcę przez cały czas-. I chyba o to chodzi w życiu. Robić to, co się lubi. Nie każdy może i nie zawsze się da. Ale Andrew Robl dzięki ciężkiej pracy dał radę.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa