Elżbieta Biessek – kiedyś uczyła w szkole, teraz uczy przy stole. Wywiad.

Elżbieta Biessek - kiedyś uczyła w szkole, teraz uczy przy stole. Wywiad.

W czerwcu wygrała kolejny duży turniej, a teraz cashuje na WSOP. Elżbieta Biessek nie przestaje zadziwiać. W najnowszym wywiadzie pokerzystka z Polski opowiada o swojej pokerowej karierze, preferowaniu turniejów i tym, jak matematyka pomaga w pokerze.

Elżbieta Biessek-Piechota, znana większości kibiców w Polsce, osiągnęła pod koniec czerwca swój kolejny duży sukces, wygrywając turniej Grosvenor 25/25 Series i zgarniając ponad $15 tys. W Main Event`cie w Luton pokonała 187 rywali, po raz kolejny udowadniając, że Polki potrafią grać w pokera. W Heads-upie pokonała ona Vikruma Mehtę, a trzeba dodać, że był to jej kolejny stolik finałowy tej serii i już 35 miejsce płatne w ciągu zaledwie 3 lat gry.

Po tym ostatnim sukcesie udzieliła ciekawego wywiadu portalowi Bluff Europe. Opowiada w nim o przejściu na profesjonalizm, tym, co jest dla niej ważniejsze w pokerze, matematyce, porównaniu gier cash i turniejów oraz tym, kogo podziwia w pokerze. Zapraszamy do lektury!

Gratulacje, to twój kolejny sukces. Jak długo grasz już w pokera?

Elżbieta Biessek-Piechota: Po ostatnich świętach rzuciłam pracę nauczycielki aby przekonać się, czy będę w stanie żyć z pokera. Nie jestem jednym z tych ludzi, którzy myślą, że nagle stali się znakomitymi pokerzystami i chcą być profesjonalistami. Praca nauczycielki jest dla mnie wielką pasją i było mi bardzo trudno ją zostawić. Powodem, dla którego postanowiłam zawiesić nauczanie na 18 miesięcy jest moje silne przekonanie, że lepiej jest spróbować i się rozczarować, niż pozostawać jedynie w sferze marzeń. Zadawanie sobie pytania „a gdybym…” nie ma żadnego sensu. Na szczęście jest tak, że jeżeli pokerowa kariera mi się nie uda, to z radością wrócę do uczenia. Póki co idzie mi znacznie lepiej niż mogłam przypuszczać.

Czyli teraz, poker jest już dla ciebie zajęciem na pełny etat?

Elżbieta Biessek-Piechota: Tak. Ludzie powiedzieli mi, że tym, czego potrzebuję, jest rozgrywanie większej ilości gier cash – takiej samej, jak ilości turniejów. Dałam sobie półroczny okres próby, dlatego w ciągu ostatnich 6 miesięcy nie grałam w tylu turniejach co zwykle. Wariancja w grach cash jest znacznie mniejsza niż w turniejach, to moja „stawka godzinowa” nie jest nawet zbliżona do tej, którą uzyskiwałam w turniejach, dlatego zdecydowałam się na powrót do gry turniejowej. Jako osoba mająca matematykę w sercu, myślę strategicznie i ciągle eksperymentuję aby znaleźć jak najlepsze rozwiązania. Ciągle myślę, jak sprawić, aby moja gra była jeszcze lepsza, do tego dążę.

Czy czujesz, że twoja głęboka wiedza matematyczna odgrywa dużą rolę w twoich pokerowych sukcesach?

Elżbieta Biessek-Piechota: Myślę, że w pokerze nie ma aż tak dużo matematyki jak się niektórym ludziom wydaje i nie odgrywa ona tak wielkiej roli. Według mnie psychologia jest tu znacznie ważniejsza. Co na pewno jest bardzo przydatne, to matematyczna logika.

Jak planujesz wydatki pieniędzy zarobionych przy stole?

Elżbieta Biessek-Piechota: Niektórzy ludzie mogą mi nie wierzyć, ale to nie pieniądze mną kierują i dają mi motywację. Oczywiście, wspaniale jest czuć się bezpiecznym finansowo. Życie staje się znacznie łatwiejsze, gdy masz pieniądze, ale dla mnie zwycięstwa mają znacznie większą wartość niż pieniądze.

Jakie są twoje aspiracje w pokerze? Czy wybierasz się do Las Vegas?

Elżbieta Biessek-Piechota: Idealnie byłoby, gdybym opanowała cały swój proces decyzyjny. Chcę po prostu być dobra w tej grze, to wszystko. Wybieram się na WSOP, zamierzam zagrać kilka turniejów bransoletkowych i wziąć udział w Main Event`cie.

Których pokerzystów szanujesz najbardziej i dlaczego?

Elżbieta Biessek-Piechota: Jeżeli chodzi o angielskich, to Simona Daedmana. Jest on bardzo dobrym graczem i chciałabym nauczyć się podejmować decyzje tak, jak on to robi. Jeżeli chodzi o cały świat, to najbardziej szanuję Vanessę Selbst. Jest najlepszą kobietą w pokera i bardzo doceniam jej agresywność i to, że podczas gry wydaje się, że niczego się nie boi.

Elżbieta Biessek-Piechota to zdecydowanie najlepsza polska pokerzystka, o której w kraju mówi się niestety niedużo. Na stałe mieszka w Southampton w Anglii, gdzie do niedawna uczyła matematyki. W Wielkiej Brytanii wszyscy znają ją jako Ellie Biessek. Jest ona stałą uczestniczką rozgrywanych na Wyspach turniejów pokerowych, w których nie tylko pięknie prezentuje się przy stole, ale również osiąga świetne rezultaty.

W całej swojej karierze Biessek wygrała już blisko $217 tys. co daje jej świetne, 16. miejsce na polskiej All Time Money List. Jest jedyną kobietą w pierwszej setce tego zestawienia. Swoje pierwsze turnieje rozegrała w 2011 roku i od razu zaczęła „z grubej rury”, zajmując 2. miejsce w Grosvenor UK Poker Tour i zgarniając $12 tys. Przez następne lata uczestniczyła w kilkudziesięciu turniejach w Wielkiej Brytanii, w takich seriach jak wspomniany już Grosvenor, Gentling Poker Series, unibet Open, UKIPT, IPT.

Na początku ubiegłego roku osiągnęła swój największy sukces w karierze, wygrywając Main Event Genting Poker Series w Newcastle. Otrzymała wtedy aż $58,3 tys. co było 6. pod względem wysokości wygraną Polaka w 2013 roku. Biessek, która jest reprezentantką Genting, powiedziała wtedy: „Jestem niezwykle szczęśliwa. Grało mi się bardzo dobrze, dziękuję wszechświatowi za tę wygraną. Przez wszystkie trzy dni ani razu nie miałam asów, królów czy dam. Oczywiście nie narzekam i cieszę się z trofeum, które ma moją ulubioną liczbę – 13”. Polka stała się tym samym pierwszą kobietą, która wygrała Main Event tej serii. Później zajęła jeszcze 3. miejsce w Main Event`cie Grosvenor UK Poker Tour w Reading, za co otrzymała $16,5 tys, a następnie wyjechała na WSOP, gdzie nie udało jej się zająć miejsca płatnego, ale w innych turniejach rozgrywanych w Las Vegas wywalczyła pięć stolików finałowych w tym jedną wygraną. Łącznie zdobywała miejsca płatne w aż 7 krajach.

Biessek jest jednak jednym z nielicznych graczy znad Wisły, która podczas tegorocznego World Series of Poker zaliczył miejsce płatne. Była 119. w turnieju $1500 NL Hold`em i otrzymała $3514. Jest to oczywiście jedyna Polka, która cashowała w tym roku na WSOP. Po raz pierwszy w swojej karierze zagrała również w Main Event`cie.

Pani Elżbiecie życzymy kolejnych sukcesów i mamy nadzieję, że już niebawem będziemy mogli opisywać jej znakomite wyniki. Czy zdecyduje się na uczestnictwo również w największych pokerowych seriach, takich jak EPT czy WPT? Mamy nadzieję, że tak, ale przekonamy się niebawem.

Jak co tydzień na Poker24.pl prezentujemy wywiad z ciekawym pokerzystą. Kolejny już w następną środę, zapraszamy!

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa