Hand of the Week – kluczowe rozdanie Jana Przysuchy podczas WSOP!

Hand of the Week - kluczowe rozdanie Jana Przysuchy podczas WSOP!

Kilka dni temu zakończył Day 7 podczas Main Eventu WSOP. Do finałowej dziewiątki graczy awansowali najlepsi ale kto wie, jakby potoczyła się gra, gdyby nasz rodak Jan Przysucha wygrał jedno z kluczowych rozdań podczas Day 1B.

Postanowiliśmy nieco bliżej przyjrzeć się wspomnianemu rozdaniu, które przytrafiło się Polakowi. Przedstawmy może jak wyglądało to felerne rozdanie:

Na ciemnych 400/200/ante 50 na wczesnych pozycjach oglądaliśmy dwa limpy, gracz na guziku zdecydował się na three bet do 1500, Przysucha zagrał 4-bet do 3 900. Akcja wróciła do dealera, który zagrał 5-bet do 8 000. Polak zdecydował się w tym momencie 6-bet do 15 000 i dostał instant all in. Oczywiście błyskawicznie sprawdził pokazując :Ac :As. Rywal odsłonił natomiast króle. Jeśli Polakowi udałoby się wygrać to rozdanie, wówczas najprawdopodobniej zakończył by Day 1B jako chip leader. Niestety na boardzie spadł król (river) i tym samym nasz zawodnik skrócił się niemiłosiernie.

Do kolejnego dnia rozgrywki przystępował z niskim stackiem i nie potrafił się odbić, co sprawiło, że musiał pożegnać się z Main Eventem.

Jak trzeba się czuć grając w największym i najbardziej prestiżowym turnieju na świecie przegrywając rozdanie AA < KK, które praktycznie żegna nas z turniejem? Sam zainteresowany powiedział:

Nigdy w życiu wcześniej nie zdarzyło mi się, żeby zakręciła mi się łza po rozdaniu. To był pierwszy raz. Już na pewniaka w dobrym humorze czekam na zakończenie ostatnich rąk, żeby ze świetnym stackiem, nastrojem wrócić do hotelu i czekać na dzień 2ab.. i nagle podnoszę pierwsze AA w turnieju na SB a rozdanie kończy się tak, jak mogliście przeczytać powyżej.

Niezadowolenia nie kryli także inni obserwatorzy, którzy z jednej strony zaczęli negować maszynki do tasowania kart, twierdząc, że dorzucają one swoje trzy grosze (jakie jest Wasze zdanie na temat „automatycznego” tasowania kart?). Osobiście uważamy jednak, że nie ma co zrzucać winy na tasowanie kart przez maszynki ale zwyczajnie na wariancję.

Jeśli porównamy sobie Main Event WSOP, w którym uczestniczy kilka tysięcy graczy, do codziennych turniejów rozgrywanych na pokerstars czy 888poker to dojdziemy do wniosku, że takie rzeczy zwyczajnie się zdarzają. W prawdzie zdarzyło się to naszemu zawodnikowi i dodatkowo miało to miejsce w turnieju z wpisowym $10 000 to jednak nie ma co szukać igły w stogu siana. Popatrzmy na kilka największych bad beatów, jakie obserwowane są na pokerstars:

Co o bad beatach mówi jeden z najlepszych polskich graczy Marcin „Góral” Horecki?

Bo kto szybciej zrozumie ideę wariancji będzie się mógł szybciej skupić na poprawnej grze, poprawnym zarządzaniu bankrolem (który właśnie z powodu wariancji musi być odpowiednio duży aby pokryć tymczasowe wahania w dół nawet u dobrych graczy), a przede wszystkim kontroli tilta i nerwów po przegranych rozdaniach! A więc pamiętajcie, każdy bad beat po dobrym zagraniu i wejściu z lepszą ręką jest częścią gry i na dłuższą metę zatrzymuje słabszych graczy przy stolikach!

W jaki sposób Wy zapatrujecie się na bad beaty i tilt? Może macie jakieś ciekawe rozdania, które sprawiły, że w nieprawdopodobny sposób pożegnaliście się z turniejem?

 

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa