Hand of the Week: Phil Hellmuth i jego T9s – jak mistrz analizuje blef?

Hand of the Week: Phil Hellmuth i jego T9s - jak mistrz analizuje blef?

Phill Hellmuth to zawodnik, którego nie trzeba nikomu dłużej przedstawiać nie trzeba. 13 złotych bransoletek World Series of Poker mówi samo za siebie. Kiedy kilkanaście lat temu pokonywał Johnny Chan’a i zdobywał tytuł ME WSOP, wydawało się, że otwiera się nowa epoka w dziejach pokera. Epoka ta trwa do dziś…

W prawdzie tegoroczny WSOP Hellmuth do udanych zaliczyć nie może (nie zdobył bowiem swojej 14 bransoletki), to dzielnie walczył przy stołach, prezentując mniej doświadczonym graczom to, co w nim najlepsze – kawał świetnej strategii.

Chcemy dziś specjalnie dla naszych czytelników zanalizować jedno z rozdań, które Hellmuth rozegrał już jakiś czas temu. Nie mniej jednak przesłanie i komentarz do tej ręki powinien towarzyszyć graczom praktycznie przez całą karierę pokerową.

Freedy Deeb i Marcelu Luske to znane postacie, które w pokera grają nie od dziś. Podczas jednego z turniejów WSOP Hellmuth przyznał, że wspomniana dwójka graczy blefowała go praktycznie cały czas, a on sam nie potrafił do końca rozszyfrować, kiedy dysponują faktycznie dobrą ręką.

Podczas turnieju World Poker Tour Doyle Brunson Classic Phil po raz kolejny spotkałem się z Deeb’em: Miałem włączony wówczas tryb gry na Deeb’a i czekałem jedynie na odpowiedni moment.

W jednym z rozdań turniejowych akcja na stole wyglądała następująco: ciemne 300/600/75 ante. Deeb otwiera do 1 800 a ja sprawdzam trzymając :Ts :9s. Na flopie pojawiły się :Js :7s :2c.

hand 1
Deeb zdecydował się na bet za 4 000. Miałem w tym momencie dwie możliwości: sprawdzić lub zagrać all in za około 35 000. Wielu graczy pro w takiej sytuacji lubi zagrywać raise, ale moim tendencyjnym zagraniem jest zazwyczaj call. Nie lubię już na początku turnieju stawiać swojego „życia turniejowego na szali”, w dodatku z takim układem.

Mój instynkt podpowiadał mi jednak, że Deeb po raz kolejny blefuje! Miałem nadzieję, że nie dzieje się to po raz kolejny, ale kilka tygodni temu Deeb blefował mnie w praktycznie identyczny sposób. Prawdopodobnie wygrałbym całą pulę w tym rozdaniu wchodząc all in lub zagrywając semi-bluff. Ostatecznie zagrałem jednak bardzo duży re-raise. I wiecie co się stało? Deeb spasował pokazując :6d :4d!

hand 2

Spójrzcie, większość zawodników w ogóle nie myśli na temat blefów profesjonalnych graczy. W większości uważają, że karta im sprzyja i praktycznie zawsze trafiają dobry układ.

Ja gram podobnie, stawiając swoje żetony do puli jedynie wtedy, kiedy czuję się super mocny. Wiele rąk pasuję, czekając zwyczajnie na dobrą okazję. Przy okazji tego blefu miałem jednak z tyłu głowy ostatnie zagrania Deeb’a, który niejednokrotnie próbował takich zagrywek.

Jeśli jesteś pokerzystą, który często pasuje, to gracze którzy Cię obserwują dochodzą do wniosku, że jesteś słabym graczem. Uwierz mi, ja nim nie jestem. Jeśli pasuję nawet 3/4 rąk to nie znaczy, że gram ultra zachowaczo i czekam jedynie na tę ręcę, które są naprawdę silne.

Z drugiej strony należy jednak pamiętać, aby czekać na układy mocniejsze, dzięki którym można wygrać znacznie więcej żetonów, niż przy okazji niepewnych i wątpliwych spotów.

Zagranie z blefem na Deeb’ie nie należy do tych, które preferuję. Staram się jednak odpowiednio analizować rywali i dzięki temu takie zagrywki są możliwe w moim wykonaniu. Mam nadzieję, że o notatkach pamiętasz również Ty…

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa