Kubica: W pokerze szczęście to za mało

Kubica: W pokerze szczęście to za mało

Wiele gwiazd sportu uwielbia grać w pokera. w tym gronie jest również były polski kierowca Formuły 1, Robert Kubica, który w jednym z ostatnich wywiadów został zapytany o grę w pokera. Przeczytajcie, co odpowiedział.

Choć poker nie doczekał się jeszcze tak znanego gracza z grona kierowców, jakim jest np. Boris Becker z tenisistów, to jednak w Formule 1 zapaleńców pokera nie brakuje. To właśnie dla nich organizuje się takie turnieje, jak np. Pitstop Poker Club, w którym brali już udział m.in. Fernando Alonso, Michael Schumacher, Jarno Trulli, Rubens Barrichello Eddie Irvine, Nico Rosberg, Vitantonio Liuzzi, Giancarlo Fisichella, Giorgio Pantano, Adrian Sutil, Alex Zanardi i przede wszystkim nasz Robert Kubica.

Co ciekawe, w ostatnich latach poker do F1 wprowadzili właśnie Robert Kubica i Giancarlo Fisichella, którzy regularnie grali w naszą grę podczas kolejnych wyścigów F1 – ich pokerroomem był motorhome zespołu Force India. Do gry z nimi dołączali nie tylko kierowcy, ale również szef wszystkich szefów w F1 Bernie Ecclestone czy Vijay Mallya.

Turnieje cieszyły się tak dużym zainteresowaniem, że została nawet zorganizowana wspomniana seria Pitstop Poker Club. W 2009 roku drugie miejsce zajął w niej Kubica, przegrywając tylko z Nico Rosbergiem. Niemiec od dzieciństwa mieszka w Monte Carlo więc nic dziwnego, że w pokera grać umie.

Przez jakiś czas w Monako mieszkał również Kubica, który wielokrotnie wspominał w wywiadach, że często gra w pokera, również w internecie. Zaznajomiony był nie tylko z Hold`emem, ale również z Omahą. Polak uczestniczył zarówno w turniejach, jak i grach cash. Mogliśmy go zobaczyć np. podczas unibet Open Warszawa czy unibet Open Algavre w Portugalii.

Kubica jest teraz kierowcą rajdowym po wypadku, jakiego doświadczył w 2011 roku w lokalnym rajdzie i już nie uczestniczy aktywnie w pokerowych rozgrywkach. Nadal jednak nieco wie o pokerze. Niedawno na łamach pisma CKM ukazał się długi wywiad z Kubicą. Polak jest pytany przede wszystkim o sprawy związane z rajdami i wyścigami, ale nie zabrakło również pytań o pokera. Odpowiedź na pierwsze z nich może być myląca.

CKM: Czy to prawda, że ograłeś mistrza świata w pokera? (Chodzi o widoczną na zdjęciu grę z Joe Hachemem – przyp. poker24.pl)
Robert Kubica: W pokerze wystarczy szczęście.

CKM: Chyba nie…
R.K.: Tak. To gra karciana. Oczywiście na dłuższą metę to za mało, ale w jednej grze szczęście wystarczy.

CKM: Ty miałeś powtarzalność – ciężko z tobą wygrać, co wiem z doświadczenia. Czy to dlatego, że jesteś zawodowym sportowcem?
R.K.: Nie… Ja jestem złym graczem pokerowym, bo nie mam do tego głowy. Gram, czy raczej grywałem, w pokera dla odreagowania, zabicia czasu. W zależności od nastroju. Nie grałem tak, jak zawodowcy – schematem czy matematyką. Ja grałem dla przyjemności. Jak siedziałem przy stole z kimś sympatycznym, to grałem inaczej niż przeciwko komuś, kto mi się nie spodobał.

CKM: I dobrze to ci wychodziło.
R.K.: E tam. Jak każdemu – czasem wychodzi, czasem nie. Oczywiście nigdy nie lubiłem przegrywać, tak jak w każdej rzeczy, za którą się zabieram. Czy to było Playstation z kolegami czy kręgle, poker… Cokolwiek. Zawsze chciałem robić to jak najlepiej.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa