W ogniu pytań – Ellie Biessek

W ogniu pytań – Ellie Biessek

Jest najlepszą polską pokerzystką – znajduje się w czołówce pokerzystek na świecie. Bardzo starannie buduje swoją karierę przy stole, ale konsekwentnie osiąga swoje cele. Dziś w naszym cyklu wywiadów „W ogniu pytań” Ellie Biessek.

Kiedy zainteresowała się Pani pokerem i kiedy stał się on poważną częścią Pani życia?

Ellie Biessek: Już na studiach interesowało mnie czy jest gra hazardowa która według statystyki można pobić. Jak wielu Polakom wydawało mi się wtedy ze poker to gra która polega na szczęściu i ze nie trzeba tam za dużo myśleć. Około 2009 roku zaczęłam się interesować pokerem ale wtedy jeszcze nie grałam i dopiero zaczynałam czytać i uczyć się podstaw. Pierwsze sukcesy pojawiły się połowie 2011 roku, a od stycznia ubiegłego gram profesjonalnie.

Poker to obecnie Pani zawód/pasja/hobby?

Ellie Biessek: Wszystko w jednym! To moja pasja, moje hobby, moja miłość i sposób w jaki zarabiam na życie.

Wcześniej była Pani pedagogiem, uczyła matematyki – czy biegłość w tej dziedzinie jest dużą pomocą w pokerze?

Ellie Biessek: Nie tak duża, jak się wielu ludziom może wydawać – żeby być nauczycielem matematyki trzeba mieć zdolność logicznego myślenia i to jest jak najbardziej pomocne ale w pokerze jest tez dużo psychologii. Tak na prawdę uważam ze najważniejsza cecha charakteru która powinno się posiadać to zdolność wygrania wewnętrznej walki z samym sobą – bo to sztuka która w pokerze bardzo często jest wystawiana na próbę.

Jakie jest Pani największe pokerowe marzenie? Kilka razy była Pani w Las Vegas – czy zatem celem jest Main Event WSOP?

Ellie Biessek: Tak na prawdę już osiągnęłam więcej niż wydawało mi się, że jestem w stanie. Oczywiście wspaniale byłoby wygrać WSOP ale zdaję sobie sprawę jak małe są tego szanse a do sławy nigdy mnie nie ciągnęło. Jedyne czego zawsze chciałam i chcę nadal to po prostu podejmować słuszne decyzje i być w stanie pobić tę grę.

Obecnie można spotkać Panią przede wszystkim w turniejach live w Wielkiej Brytanii. A co z festiwalami EPT? Nie ma Pani ochoty wybrać się na EPT do Pragi, Monte Carlo czy Deauville?

Ellie Biessek: Jako samotna matka bardzo ostrożnie i rozsądnie gospodaruję pieniędzmi więc EPT które kosztuje 5 tys euro za wstęp jest na razie widokiem na przyszłość. Jeśli uda mi się zbudować odpowiedni bankroll to jak najbardziej spróbuję.

Który z rozegranych turniejów wspomina Pani najmilej i dlaczego?

Ellie Biessek: Moje ulubione turnieje to GUKPT main events, GPS main events i 25/25 series. Jeśli miałabym wybrać jeden ulubiony to pewnie byłby to ten w którym wygrałam swoje pierwsze trofeum (GPS 2013) ale najbardziej lubię GUKPT main events nie tylko ze względu na świetna strukturę ale także na profesjonalne podejście prowadzących.

Jest Pani najlepszą polską pokerzystką, ale nadal w naszym kraju mało kobiet gra w pokera. Jak Pani myśli, co jest tego przyczyną? Co można zmienić, aby więcej Polek grało w pokera?

Ellie Biessek: A jak można grać w Polsce? Przecież Polki nie maja prawie żadnych szans żeby zacząć. Z tego co słyszę to w Polsce da się grać tylko online i to jeszcze nielegalnie. Rząd Polski ogłosił, że poker to hazard podczas gdy akceptuje ruletkę i blackjacka – to typowa manipulacja społeczeństwem, kompletnie irracjonalna z punktu widzenia matematyki, tylko dlatego że poker nie przynosi tak wielkiego zysku jak wymienione wyżej gry.

Kiedy chciałam reprezentować barwy Polski na WSOP to za ten tylko fakt Polska zabrałaby mi 30% podatku – no wiec przykro mi, ale wole reprezentować barwy Anglii, która nic ode mnie nie zabiera. Co trzeba zmienić? Ameryka jest najbardziej wysunięta do przodu pod tym względem i uznaje poker jako zawód. Płacisz podatki w rodzaju samozatrudnienia.

Wiele krajów Europy idzie do przodu uznając, że poker to gra umiejętności, a nie tylko szczęścia. Polska niestety jest jeszcze zacofana pod tym względem i to tylko kwestia czasu ile lat zajmie żeby to zmienić.

Mieszka Pani na Wyspach, ale czy problemy polskich pokerzystów dotyczące prawa pokerowego są Pani obce? Śledzi Pani sytuację w naszym kraju?

Ellie Biessek: Znam kilku bardzo dobrych Polskich graczy – wielu z nich tak jak ja reprezentuje barwy innych krajów bo żeby grac na żywo trzeba mieszkać w innym kraju.

Znam też sporą grupę Polaków którzy reprezentują Polskę i aż smutno słuchać jak musza kombinować albo płacić niebotyczne podatki. Jeżeli sportowcy maja takie same utrudnienia jak my w reprezentowaniu Polski na mistrzostwach świata to juz rozumiem dlaczego Polska tak rzadko ma jakiś medal podczas gdy światowej klasy Polscy piłkarze reprezentują Niemcy.

Jaką radę dałaby Pani początkującym pokerzystom? Coś, co może zmienić ich grę i znacznie ją poprawić?

Ellie Biessek: Każdy ma swój sposób uczenia się – ja uczyłam się z książek, inni oglądają wideo a jeszcze inni od razu rzucają się na głęboką wodę. Nie ważne jaki sposób się wybierze, trzeba umieć staczać wewnętrzne walki ze sobą bo trzeba dużo samozaparcia żeby sfoldować kiedy przeciwnik wygrywa albo blefować w odpowiednim momencie. Żeby wygrać z innymi przeciwnikami, musisz umieć najpierw umieć wygrać sam ze sobą.

Dziękujemy za wywiad! 
poker24.pl

Kim jest Elżbieta Biessek-Piechota?

Elżbieta Biessek-Piechota to zdecydowanie najlepsza polska pokerzystka, o której w kraju mówi się niestety niedużo. Na stałe mieszka w Southampton w Anglii, gdzie do niedawna uczyła matematyki. W Wielkiej Brytanii wszyscy znają ją jako Ellie Biessek. Jest ona stałą uczestniczką rozgrywanych na Wyspach turniejów pokerowych, w których nie tylko pięknie prezentuje się przy stole, ale również osiąga świetne rezultaty.

W całej swojej karierze Biessek wygrała już ponad $308 tys. co daje jej świetne, 11. miejsce na polskiej All Time Money List. Jest jedyną kobietą w pierwszej setce tego zestawienia. Swoje pierwsze turnieje rozegrała w 2011 roku i od razu zaczęła „z grubej rury”, zajmując 2. miejsce w Grosvenor UK Poker Tour i zgarniając $12 tys. Przez następne lata uczestniczyła w kilkudziesięciu turniejach w Wielkiej Brytanii, w takich seriach jak wspomniany już Grosvenor, Gentling Poker Series, unibet Open, UKIPT, IPT.

Na początku 2013 roku osiągnęła swój największy sukces w karierze, wygrywając Main Event Genting Poker Series w Newcastle. Otrzymała wtedy aż $58,3 tys. co było 6. pod względem wysokości wygraną Polaka w 2013 roku. Polka stała się tym samym pierwszą kobietą, która wygrała Main Event tej serii. W minionym roku Biessek, która jest ambasadorką Grosvenor, zajęła 2. miejsce w Main Eventcie Genting Poker Series w Nottingham, inkasując $82 tys. Łącznie zdobywała miejsca płatne w aż 7 krajach.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa