Black – przygotowania do powrotu

Black - przygotowania do powrotu

Zapewne pamiętacie go z czasów świetności Full Tilt – Andy Black mający na swoim koncie prawie $4,5 mln wygrane w turniejach online po latach bardzo małej obecności w pokerowym świecie przymierza się do powrotu do stolików. Przeczytajcie, co mówi w wywiadzie dla pokerlistings.com.

Co u ciebie słychać?

Andy Black: Nie grałem już od 4-5 lat. Zagrałem w Irish Open i może jeszcze w kilku turniejów w World Series, i to by było na tyle. Mój entuzjazm odrodził się kilka miesięcy temu. Jak w przypadku wielu rzeczy uświadamiasz sobie jak bardzo za czymś tęskniłeś dopiero, gdy odkrywasz to na nowo. Po namyśle stwierdzam, że wybierałem niektóre turnieje, w które chciałem zagrać, ale wcale nie byłem zbytnio entuzjastyczny grając w nie. Jest wiele powodów, dla których wszystko się zmieniło: Zacząłem wkładać wiele pracy zarówno w moją grę jak i w samego siebie i częśc moich obowiązków zniknęła, uwalniając trochę wolnego miejsca. Robiłem tak już kiedyś, to nie jest dla mnie coś niezwykłego. Miałem pięcioletnią przerwę, kiedy w ogóle nie grałem – to było między 1998 a 2003-04 rokiem. Mam na to przepis. Wtedy ponowne wdrożenie zajęło mi tylko krótką chwilę. Czuję, że to dzieje się znowu. Pod pewnymi względami gra się rozwinęła, ale jak Omar powiedział w The Wire: „Gra jest gdzieś tam. Zawsze jest gra.”

Dowiesz się więcej o samym sobie jeśli będziesz grał wyżej?

Andy Black: Zgadza się. Do tej pory grałem tylko na niskim i średnim poziomie zaawansowania. Teraz zarezerwowałem już mój bilet do World Series. Zamierzam wziąć udział w całej serii. Nie robiłem tego od wielu lat. Ulepszone chip stacks i zmieniona struktora bilndów są ważne. Dodatkowe żetony oznaczają,że gra zaczyna się ciut wcześniej. Myślę, że to zrobi dużą różnicę jeśli chodzi o poziom umiejętności potrzebny przy takich eventach. Dodatkowo kreuje to więcej przyjemnych doświadczeń, a mniej tych frustrujących. Możesz zagrać w pięciu czy sześciu takich eventach i wylecieć na długo przed przerwą obiadową i to nie popełniając wielu błędów. Wydaje mi się, że to daje dodatkowe 1-2 godziny gry. To dlatego jestem podekscytowany tym rokiem.

Kochałeś pokera czy po prostu pewnego dnia zacząłeś wygrywać i pomyślałeś, że zwiążesz się z nim na dłużej?

Andy Black: Zawsze kochałęm pokera, szczególnie przez pierwsze 10 lat. W tamtym okresie byłem dobrze znanym graczem pięciofuntowych turniejów. Tylko to wtedy było. O ile nie było się dobrym w cash games – a ja nie byłem – było na prawdę trudno się wybić. Pamiętam granie w klubach w Irlandii – gdy wchodził obcy, wszyscy odwracali głowy i gapili się na niego. Cała gra bazowała na tym, gdzie ten gość straci swoje pieniądze. Gdy ta osoba wygrywała, wracało się do domu z nowym doświadczeniem.

Co robiłeś podczas swoje przerwy w graniu?

Andy Black: Angażowałem się w sprawy rodzinne i wiele medytowałem, poza tym ostatnie półtora roku spędziłem na powrocie do formy fizycznej. Nigdy wcześniej tego nie robiłem. Myślę, że to przez kryzys wieku średniego oraz to, że moja dziewczyna jest całkiem sprawna fizycznie.

Jaką formę medytacji praktykujesz?

Andy Black: Jestem buddystą od ostatnich 17-18 lat. Przez lata odkrywałem różne formy medytacji. To co teraz robię jest jedną z najprostszych form medytacji. Po prostu siedzę – medytacja niekonceptualistyczna. Byłem ostatnio na warsztatach, na których siedziałem 5-6 godzin dziennie w ciszy. Przy tym ciągłym postępie, bardzo ważne jest to w jaki sposób wprowadzamy go w nasze życie. Medytacja, jak wszystko inne, też może być pułapką.

Pułapką?

Andy Black: Nieodłącznie, mogę sobie wyobrazić bardziej dogłębne idee rozwojowe. Jest różnica pomiędzy dużym wzrostem i pracą rozwojową, która staje się popularna, jak na przykład świadomość duszy i ciała. Jednak tendencja jest taka, że jeśli tylko znajdziesz coś co Ci pomaga, przywiązujesz się do tej szczególnej rzeczy zamiast uważać ją za drogę poprowadzącą cię we właściwym kierunku. To wynika z wszystkiego co robimy. Obserwuje osoby uwięzione w ich własnym życiu. Jednego dnia taką pułapką jest poker, drugiego twoja dziewczyna. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że te rzeczy się ciągle zmieniają. Można zagłębiać się w jedną rzecz tak długo, jak zauwaza się i akceptuje to, że zarówno my jak i ona się ciągle zmieniamy. Zawsze chodzi o większy obraz – o to jak dana rzecz wpywa na nasze życie jako całość.

Czy jesteś gotowy na wyzwanie?

Andy Black: Jeśli chodzi o pokera, to jeśli chcesz próbować grać kreatywnie będąc w moim wieku – a mam już 50 lat – musisz posiadać umysł obecnie początkującego gracza. To dlatego starszym graczom, trudno jest grać tak kreatywnie jak to robią młodsi. To będzie interesujące sprawdzić, czy ciągle mam to coś, czy mogę powrócić do konkurencyjnego poziomu.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa