Sexton: Shot-clocki nieuniknione

Sexton: Shot-clocki nieuniknione

Mike Sexton w najnowszym wywiadzie dla portalu Pokerlitings po raz kolejny wyraził swoje wątpliwości dotyczące formuły November Nine oraz powiedział, że w jego opinii wszyscy będą żałować, że tak późno zdecydowali się na wprowadzenie zegarów do pokera.

Poniżej możecie zobaczyć wywiad z pokerzystą, ambasadorem i prezenterem World Poker Tour, przeprowadzony podczas Irish Poker Open. Miłej lektury!

Czy twoja obecność tu, to również zapowiedź tego, że do Dublina w najbliższej przyszłości zawita seria World Poker Tour?

Mike Sexton: Cóż, wszystko jest możliwe. WPT kontynuuje swój wzrost i obecnie pojawia się wszędzie więc nie można tego wykluczyć.

„Wszędzie” to dobre słowo – w ubiegłym roku odbył się turniej WPT Kazachstan. To była niesamowita podróż.

Mike Sexton: To prawda. W ciągu kilku ostatnich lat WPT było w Republice Południowej Afryki, na Filipinach, w Chinach, teraz będziemy w Korei, a przed nami jeszcze wiele przystanków. Oczywiście myślę, że to dobrze dla WPT, że tak się rozrasta ponieważ poker jest teraz światowym fenomenem.

Odnosząc się do twojego ostatniego wpisu na blogu dotyczącego November Nine i odpowiedź Ty Stewarta, nie wydaje się, abyś w ciągu 2 dni dyskusji zmienił jego poglądy?

Mike Sexton: Nie jestem przeciwko eventom WSOP odbywającym się w Europie czy Australii. Chodzi tylko o to, że gdy myślę o November Nine, to negatywy przesłaniają pozytywy. Fakt, że stół finałowy jest rozgrywany 4 miesiące później, a ludzie mogą trenować i stać się kimś innym przed rozpoczęciem gry jest według mnie zły. I pomimo tego, że płacą pieniądze za 9. miejsce w lipcu, jest duża różnica pomiędzy poszczególnymi wypłatami. Przez lato życie uczestników może się zmienić drastycznie. Jest również możliwość, że ktoś umrze. Powiedzmy, że Doyle Brunson dociera do stołu finałowego, a potem umiera przed listopadem – co wtedy? Jak tragiczne byłoby to wydarzenie. Zwycięzca takiego turnieju zawsze byłby oznaczony piętnem domniemania, że nie wygrałby, gdyby zmarła osoba doczekała November Nine. Dodatkowo, jeżeli ktoś jest z Finlandii, Południowej Afryki czy Australii dotrze do stołu finałowego z dwoma czy trzema blindami to będzie musiał lecieć do Las Vegas żeby rozegrać być może jedną albo kilka rąk a potem nie dostanie żadnej kasy gdy odpadnie? Chodzi mi tylko o to, że minusy przesłaniają plusy, a ja jestem pozytywnym człowiekiem i lubię próbować nowych rzeczy w pokerze. WSOP spróbowało tego rozwiązania, OK, ale myślę, że nie jest ono konieczne. Byłoby wystarczającym, gdyby finaliści dostali jeden czy dwa dni wolnego aby zleciały się ich rodziny, a oni sami odpoczęli. Rozumiem aspekt telewizyjny i to, że chcą pokazać ten turniej jako show, ale nie sądzę, aby było to warte aż tylu poświęceń.

Kto według ciebie jest naprawdę w mocy uczynić tę zmianę WSOP czy ESPN?

Mike Sexton: Dobre pytanie. Myślę, że ogólnie zasady TV, ale w tej sytuacji to poker ma decydujące zdanie. Ale powtórzę, że to trudne i nie da się na to odpowiedzieć. Jestem osobowością telewizyjną i wiem, że telewizja ma dużą władzę. Wielu ludzi myśli, że musi być mi trudno występować przeciwko telewizji, ale myślę o tym, jak pokerzysta.

Czym są według ciebie „clock wars” – użyłeś ostatnio tego określenia

Mike Sexton: Jeżeli poprosić o zegar dla innego gracza, to może się on tym poczuć urażony i w następnym rozdaniu użyje zegara przeciwko tobie. Wtedy można takie coś nazwać wojną zegarową. Ogólnie nie powinno się wzywać zegara przeciwko nikomu, ale też nie można pozwolić na sytuacje, które będą uzasadniały poproszenie o zegar. „Shot clock” i tak się w końcu pojawi, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Mogę wam obiecać, że potem ludzie będą się dziwić: „dlaczego nie wprowadziliśmy tego 10 lat temu”.

Ale są chwile, kiedy gracz potrzebuje więcej niż 30 sekund na decyzję…

Mike Sexton: Dlatego dajmy im button, dzięki któremu będą mogli wziąć dodatkową minutę albo dwie przy trudniejszych decyzjach. To wszystko czego trzeba.

Myślisz, że nie ma decyzji, które wymagałyby więcej niż 2 minut na podjęcie?

Mike Sexton: Tak właśnie myślę. Wiem, że wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale zdania nie zmienię. Wiecie, nic nie jest wyryte na kamieniu. Możemy negocjować, ustalić warunki. Są jednak rzeczy, które nie nadają się do negocjacji.

Na następny wywiad z przedstawicielem świata pokera zapraszamy Was już za tydzień!

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa