Jorgensen: Gra na WSOP to finansowa głupota

Jorgensen: Gra na WSOP to finansowa głupota

Theo Jorgensen – duński profesjonalista udzielił ciekawego wywiadu portalowi PokerListings, w którym mówi o problemach pokera w swoim kraju. Zapraszamy do lektury!

Niedawno mocno pasjonowałeś się pojedynkiem bokserskim.

Theo Jorgensen: Tak, stałem się wielkim fanem tego sportu po mojej walce z Gusem Hansenem. Zdałem sobie wtedy sprawę, jak niesamowicie trudnym i ciężkim sportem jest boks. Dzięki tej walce poznałem również kilku ludzi, który wprowadzili mnie w świat boksu. Jestem teraz mocno zaangażowany w tę dyscyplinę. Nie mogłem zatem przegapić pojedynku Mayweathera i Pacquiao. Ale tuż przed walką usnąłem i tak czy siak go przegapiłem.

Nie nastawiłeś budzika?

Theo Jorgensen: Byłem kompletnie nieżywy i nie miałem siły woli aby wstać.

Nie przejmuj się, większość ludzi mówi, że nie było ciekawie.

Theo Jorgensen: Ale i tak nie powinienem był tego przegapić.

Zmieniając temat – czy będziesz chciał być członkiem zespołu Danii podczas następnego Global Poker Masters?

Theo Jorgensen: Nie widzę powodu, dla którego miałbym nim nie być. Tak, chciałbym być.

Może dlatego, że zabiera ci sporo dni festiwalu EPT?

Theo Jorgensen: Tak, ale to byłoby poświęcenie dla zespołu – jesteśmy bardzo dobrymi znajomymi i jesteśmy wspierani przez całe pokerowe środowisko. Nadal zatem byłbym w stanie poświęcić nawet godziny gier cashowych dla tego turnieju.

Czy poker ma szansę zostać dyscypliną zespołową?

Theo Jorgensen: Nie wiem, myślę, że jest potencjał, ale może być trudno. Na pewno nie jestem w stanie tego stwierdzić.

W jakich grach cash obecnie uczestniczysz?

Theo Jorgensen: Zwykle gram na stawkach €50/€100 i €100/€200. Pewnego razu podnieśliśmy limity do €200/€400, ale nie grałbym wyżej od tego, byłoby to poza moją strefą komfortu.

W przyszłym sezonie EPT Będzie w Dublinie i albo w Wiedniu, albo w Berlinie albo w Amsterdamie.

Theo Jorgensen: Wszystkie te miasta pasują mi i lubię wszystkie. Jest wiele innych lokalizacji, których bym nie chciał.

Na przykład?

Theo Jorgensen: Dortmund

Ten były przystanek EPT nie zyskał wielu zwolenników, twoja Kopenhaga też wypadła z kalendarza EPT.

Theo Jorgensen: Przez lata w Kopenhadze nie było akcji w grach cash. To dziwne, gdyż w kasynach w Danii jest to legalne. Największym problemem w Danii jest to, że nie mamy wielu osób, które chcą grać wyżej niż €5/€10.

Brzmi to dziwnie, szczególnie że Dania jest uważana za bogate państwo. Twoi Norwescy przyjaciele zakazali praktycznie wszystkiego w pokerze, a mimo to mają wielu graczy.

Theo Jorgensen: Niestety muszę się z tym zgodzić, to irytujące.

pokerstars zmieniło bardzo swój system profesjonalistów. Myślisz, że nadal będziesz w ekipie po wakacjach?

Theo Jorgensen: Wiem na pewno, że będę w nim do końca roku, gdyż mój kontrakt kończy się w styczniu.

Koncepcja Team Pro zmieniła się i zamiast byłych mistrzów WSOP, znajdują się w nim gwiazdy. Ktoś taki jak Greg Raymer nie jest już profesjonalistą pokerstars, znalazł się natomiast pod skrzydłami pokerroomu Rafael Nadal, którego największą zaletą wcale nie jest to, że świetnie gra w pokera.

Theo Jorgensen: To prawda, zgadzam się, ale jeżeli spojrzeć na to z zewnątrz, to jest to bardzo mądra droga. Chodzi o to, że wszyscy, którzy już znają Grega Raymera, mają już i tak konto na pokerstars. Ale większość osób, która zna Rafaela Nadala, nie ma kont na pokerstars.

Na EPT Deauville turniej dla kobiet wygrał mężczyzna. Można tu zadać niezbyt poprawne polityczne pytanie, wcale nie dotyczące tego, czemu mężczyźni grają. Chodzi o to, dlaczego w stawce, w których jest 75% kobiet, nadal wygrywa facet?

Theo Jorgensen: Myślę, że ogromną rolę odgrywa tu pewność siebie. Mężczyźni są całkiem dobrzy w przekonywaniu, że są najlepsi na świecie. Kobiety są bardziej realistyczne i myślę, że ich pewność siebie jest niższa, szczególnie przy blefowaniu.

Felix Stephensen, runner-up w Main Evencie WSOP w ubiegłym roku ma problem z organami podatkowymi w Norwegii. Co by się stało, gdybyś ty, jako Duńczyk, wygrał taką sumę pieniędzy?

Theo Jorgensen: Jeżeli byłoby to w Unii Europejskiej, to nie musiałbym płacić, gdyż wygrane hazardowe nie są opodatkowane. I nie ma znaczenia czy wygrywa się na automatach czy w pokera, bo to jest traktowane tak samo. Ale jeżeli wygrałbym $5 mln na WSOP, pewnie zostałoby to opodatkowane stawką 65% w Danii.

To dlatego nie gram wiele na WSOP poza Main Eventem i nawet tego nie powinienem grać. Pod względem finansowym to głupota, ale miło jest mieć 60 przyjaciół railujących ci przy stole.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa