W ogniu pytań – SOEK

W ogniu pytań - SOEK

Jest człowiekiem wielu pasji – pokera, podróżowania i wędkarstwa. Gra jest dla niego ich efektem – SOEK opowiada nam o swoim przygotowaniu do sesji, tym, kiedy w MTT wpada w panikę i dlaczego ich nie gra oraz cechach, jakie powinien mieć pokerzysta. Zapraszamy do przeczytania naszej rozmowy z SOEK, mieszkającym i grajacym we Włoszech!

SOEK to jeden z lepszych polskich graczy cash, obecnie grający na NL100. Jest pokerowym trenerem i często dzieli się z innymi swoimi przemyśleniami. Słynie ze zwracania uwagi na najmniejsze choćby detale. Od kilku lat mieszka we Włoszech, gdzie korzysta z legalnego pokera.

Dlaczego poker? Kiedy to się zaczęło?

SOEK: Jak duża część polskich regów przeszedłem z e-gamingu. Counter-Strike 1.6 i czasy kiedy (nie wiem czy to konkurencja wasza) PokerStrategy.com sponsorowało PGS, co przyciągnęło sporą liczbę graczy w tym mnie.

Czym teraz poker dla Ciebie jest?

SOEK: Narzędziem do realizacji marzeń, życiowych celów. Trochę takie kowadełko do tworzenia własnej wyidealizowanej wizji przyszłości.

Dlaczego Włochy? Przypadek? Kwestie legalności pokera?

SOEK: W sumie to miłość. Jesteśmy razem z Asią już 10 lat, a 4 lata temu zdecydowała się spróbować kariery w Mediolanie. Drugim powodem jest oczywiście legalność pokera.

Grasz przede wszystkim cashe, rzadziej turnieje MTT – dlaczego? Czy zgodnie z powszechną opinią w MTT nie da się już dobrze zarobić?

SOEK: Moje próby MTT ciężko nazwać grą 😉 Zagrałem w życiu może z 100-150 turniejów… Podejście czysto cashowe, poniżej 30BB panika! Traktuję to raczej jak totolotka. Spróbuję grać jakieś większe eventy może coś wejdzie. Jestem świadom, że tak mały volume buduj ogromną wariancje. Mogę czekać na tego shipa przez pół życia. Nie jest to mój priorytet, więc w pełni to akceptuję.
Z tego co zauważyłem to ciężko mi się adjustnąć do valuerange. Za bardzo thinvalubetuję i calluję złe spoty. Gra poniżej 30bb to tortura… trzeba w końcu usiąść do ICM

Jak oceniasz poziom graczy w ciągu ostatnich kilku lat – stale rośnie?

SOEK: Zawsze odpowiadam na to pytanie tak samo. W każdej dyscyplinie poziom z roku na rok jest wyższy. Nie wiem dlaczego w pokerze miało by być inaczej. Jak ktoś jest profesjonalistą na pewno znajdzie sposób na pozostanie w czołówce. Najbardziej kontrowersyjnym temat ostatnich lat jest popularyzacja GTO czyli optymalnej strategii na zasadach równowagi, która zabiła umiejętność poprawnego toku rozumowania u wielu świetnych graczy. Zawsze byłem przeciwnikiem i wróżę, że przyszły rok będzie powrotem do indywidualnego max exploit podejścia.

Przykładasz dużą wagę do odpowiedniego przygotowania do pokerowych sesji – odpowiednie posiłki, przygotowanie fizyczne i mentalne – co Ci daje taka „rutyna” przed grą?

SOEK: Z posiłkami bym nie przesadzał. Żyję we Włoszech ;). Solidna pizza z prosciutto jest czasami konieczna. Staram się jednak kontrolować to co jem i kiedy. Fizyczne przygotowanie ogranicza się do wyładowania nagromadzonego stresu. Nawet po serii dobrych sesji, nasz umysł jest zmuszony do podejmowania ogromnej liczby decyzji w krótkim okresie czasu. Samo to już powoduje nagromadzenie balastu psychicznego, który trzeba zrzucić poza stołami. Bieganie lub po prostu solidny spacer. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie rozpoczęcia sesji bez rozgrzewki. Zaczynam od zwiększenia świadomości własnego ciała (mindfullness 3-7 min), następnie czytam cele długoterminowe i krótkoterminowe. Ostatnim etapem jest seria afirmacji i zmian, które mam wprowadzić w swojej grze. Pozwala mi to być przygotowanym na każdą sytuacje.

Można tu przytoczyć historię Micheala Phelpsa. Jego trener stawiał bardzo na powtarzalność wyników i wizualizację biegu. Michael znał dokładną liczbę machnięć ręką pod wodą. Przed rozpoczęciem zawodów, odpalał startup. Zakładał słuchawki i wizualizował sobie przebieg całego biegu. Podczas startu na olimpiadzie po skoku jego okularki wypełniła woda – pomimo tego wygrał…
Podsumowując rutyna startowa sprawia, że jakość mojej gry jest powtarzalna.

Fishe lubisz chyba nie tylko przy pokerowym stole – wędkowanie to jedna z Twoich większych pasji?

SOEK: Z ojca na syna. Tata pokazał i tak zostało. Jeżeli miałbym wybierać pracę pomiędzy byciem przewodnikiem wędkarskim, a pokerzystą. Nie zastanawiał bym się ani chwili. Niestety gospodarka rybna w Polsce kuleje. Mamy bardzo dużo kłusowników i przez to mało ryb. Zapraszam na film z Szwecji:

Sporo podróżujesz – to efekt wolności, którą daje Ci poker? Jakie miejsca lubisz odwiedzać najbardziej? Ciągnie Cię chyba ku wodzie?

SOEK: Myślę, że to bardziej efekt ludzkiej ciekawości świata. Ciągnie nas tam gdzie nas nie ma. Ja bym powiedział na odwrót, to mój poker jest efektem podróżowania. Stałą i silną motywację zbudowałem na wspomnianej mojej wizji przyszłości-teraźniejszości, której częścią są podróże. Najbardziej cenię towarzystwo, miejsce nie ma aż takiego znaczenia.

Masz jakieś pokerowe marzenie?

SOEK: Chciał bym mieć non-stop stoły nl1000 na pokerstars.it 😉

Ostatnim pokerowym „bzikiem” jest streamowanie swoich sesji online za pośrednictwem Twitcha – Jak myślisz, czy ta moda wejdzie do tradycji rozgrywek online czy może szybko przeminie? Sam planujesz streamowanie?

SOEK: Nie widziałem, nie słyszałem, nie znam. Średnio też mogę sobie wyobrazić powód dla którego miał bym to robić?

Powiedzmy, że przychodzi do Ciebie Twój znajomy i mówi: „Słuchaj, chcę zostać profesjonalnym pokerzystą”. Co mu odpowiadasz? Doradzasz, odradzasz, dajesz jakąś wskazówkę?

SOEK: Zależy od tego w którym jest etapie życia, jego charakteru, sytuacji finansowej, planów na przyszłość i dojrzałości. Widziałem trochę upadków. Może nie bardzo bolesnych, ale nie chcę mieć nikogo na sumieniu. Nie jest to droga dla wszystkich. Trzeba mieć w sobie trochę szaleństwa i ogromną świadomość tego że BĘDZIE się upadać już prawie na kolana, aby powstać mocniejszym.

Byłeś w wielu krajach, grasz przede wszystkim we Włoszech – które państwo z uregulowanym rynkiem pokera online ma według Ciebie najlepsze przepisy dla graczy?

SOEK: Nie interesowałem się za bardzo innymi krajami. We Włoszech temat jest bardzo prosty. Wyrabiamy Codice Fiscale (od ręki), przenosimy swój „ośrodek interesów życiowych”, zakładamy konto w banku i gotowe.

Czy masz nadzieję, że sytuacja prawna związana z pokerem w Polsce zmieni się w najbliższym czasie?

SOEK: Nadzieja jeszcze się gdzieś tam tli, ale wiary już mi brakuje. W najbliższym czasie to może być tylko gorzej.

fot. SOEK Facebook

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa