Jared Jaffee – pokerowy prawnik po przejściach

Jared Jaffee - pokerowy prawnik po przejściach

Niewielu pokerzystów ma tak ciekawą historię zawodową jak on. Choć dostał się na kilkanaście stanowisk, wolał rozwozić pizzę i grać w pokera. Ostatecznie został prawnikiem, ale poker szybko został jego numerem jeden. Poznajcie Jareda Jaffee.

Początki

Jared Jaffee urodził się 34 lata temu w Nowym Jorku. Wychowany na Staten Island, zdecydował się na naukę na Emory University w Atlancie w stanie Georgia. Jego kierunkiem była politologia. Po skończeniu studiów wrócił do domu, ale nadal nie miał określonej kariery zawodowej i nie wiedział, co ze sobą począć.

„Po studiach odbyłem mnóstwo rozmów o pracę i praktycznie za każdym razem ją otrzymywałem. Moja skuteczność w tym względzie wynosiła chyba 14 z 15 razy. Przed rodzicami udawałem jednak, że nie wzięli mnie jednak. Po prostu nie chciałem iść do normalnej pracy i nienawidziłem pomysłu robienia czegoś od 9 do 17. Pracowałem zatem jako dostawca pizzy” – wspomina pokerzysta.

Dzięki tej pracy, Jaffee miał czas na grę w pokera i sukcesy przyszły dość szybko. W 2004 roku wygrał satelitę do Party Poker Million – turnieju odbywającym się na statku.

„Tak naprawdę nie wiedziałem co robię i wygrałem przez przypadek. Wyszło na to, że miałem darmowy rejs i miejsce w turnieju. Nie zdawałem sobie nawet sprawy, że był to turniej limit holdema. Siadłem po prostu do stołu i podbijałem czterokrotność dużego blinda. Oczywiście, nie trwało to długo i szybko odpadłem. Myślałem, że jestem dobry w grze w karty, ale to był tylko jednorazowy wystrzał. Przetrwałem w turnieju jakieś pół godziny, co w evencie Limit Hold`ema jest sporym „wyczynem”.

Po powrocie do domu nadal rozwoził pizze, ale presja ze strony rodziny na robienie czegoś bardziej pożytecznego była spora. „Nadal nie chciałem iść do normalnej pracy więc zdecydowałem się pójść na studia prawnicze. Dostałem się do Brooklyn Law School. Zajmowałem się nimi jednak tylko na pół gwiazdka, bo nocami grałem w pokera w prywatnych klubach. Jakoś udało mi się jednak skończyć 3 lata studiów i zdać egzamin.

W wolnym czasie Jaffee cały czas poprawiał swoją grę, a jego planem na życie było prowadzenie kancelarii w dzień i gra nocami w pokera. Plan udało mu się realizować przez … 3 dni. Wtedy powiedziano mu w firmie zajmujacej się odszkodowaniami, w której pracował, że musi iść do sądu na sprawę. Postanowił rzucić pracę.

Na szczęście dla niego, był jeszcze poker. Dzięki przyjaciołom, którzy też grali w pokera, poznał Bena Zamaniego, który potem inwestował w jegi pokerową karierę. Dzięki jego pieniądzom Jaffee osiągnął pierwsze duże sukcesy.

Turnieje live

Jaffee po sukcesach w Internecie, postanowił spróbować swoich sił live. Co ciekawe, jego pierwszy cash miał miejsce poza USA – na EPT Deauville w 2009 roku. Za 17. miejsce w turnieju bocznym zgarnął wtedy €4 620. W tym samym roku zaliczył jeszcze cash w turnieju WSOP, ale nie był to porywający występ.

Pierwsze zwycięstwo przyszło na początku 2010 roku kiedy triumfował w side evencie Southern Poker Championship i zgarnął prawie $50 tys. Styczeń był dla niego znakomity, bo również w tym miesiącu zgarnął swoją pierwszą sześciocyfrówkę – $135 tys. za 4. miejsce w Main Evencie WPT Southern Poker Championship. Miesiąc później przyszło ćwierć miliona dolarów za 2. miejsce w Wynn Classic w Las Vegas.

Pierwszy stół finałowy turnieju WSOP zaliczył również w 2010 roku, finiszując na 7. miejscu w evencie $2500 World Championship Mixed Events 8-Game. W tym samym roku przyszły jeszcze 3 dobre występy w turniejach WPT, w tym stół finałowy w Legends of Poker.

Jaffee cały czas regularnie cashował, zgarniając po kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy dolarów, ale na kolejny duży sukces musiał czekać do 2013 roku. Wtedy w turnieju WSOP $2500 NL Hold`em 4-handen zajął 3. miejsce i zgarnął prawie $130 tys. Następnie wygrał jeszcze Main Event Aria Classic, a rok zakończył zgarniając swój pierwszy wielki tytuł – w Jacksonville wygrał Main Event World Poker Tour i otrzymał ponad ćwierć miliona dolarów.

Zaledwie 2 miesiące później ponownie znalazł się przy stole finałowym Turnieju Głównego WPT. Tym razem w Borgata Winter Poker Open był czwarty, ale pobił swój dotychczasowy rekord w wygranej kwocie – $258 tys. Nie musiał długo czekać na poprawienia tego rezultatu. Po dwóch deep rundach w turniejach WSOP, zameldował się na 1. miejsce w evencie 58 – $1500 NL Hold`em. Za zgarnięcie swoje pierwszej bransoletki WSOP otrzymał ponad $405 tys. Jest to jego najwyższa wygrana w dotychczasowej karierze. Rok zakończył 7. miejscem w WPT Five Diamond World Poker Classic ($167 tys.).

W tym roku Jaffee ma na koncie już 11 miejsc płatnych, a ostatnie pochodzi z 31 lipca, kiedy to ponownie zajął 7. miejsce w turnieju WPT. Tym razem w Choctaw na jego konto trafiło $112 854.

W całej karierze Jaffee wygrał ponad $2,6 mln dzięki 59 miejscom płatnym. Daje mu to 365. miejsce na all-time money list. Warto podkreślić, że teraz brakuje mu już tylko zwycięstwa w turnieju EPT aby sięgnąć po niezwykle prestiżową potrójną koronę pokera.

Poker online

Jaffe to również świetny gracz online, choć od 2011 roku praktycznie nie gra w dużych eventach. Na swoim koncie ma ponad $800 tys. wygrane w turniejach. Jego największy cash to prawie $96 tys. za 3. miejsce w turnieju FTOPS. Dwukrotnie – i to w ciągu 5 tygodni – triumfował w Nightly Hundred Gran.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa