Zach Gruneberg: Wielki powrót po narkotykowym odwyku

Zach Gruneberg: Wielki powrót po narkotykowym odwyku

Zach Gruneberg ma dopiero 25 lat i nie przekroczył jeszcze $1 mln w turniejowych wygranych live, ale jest już mocno doświadczonym przez pokerową scenę zawodnikiem, który potrafił podnieść się po upadku. Poznajcie jego historię.

Gruneberg miał 19 lat kiedy wkroczył na pokerową scenę. W Aussie Millions w 2009 roku wygrał pierwszy turniej, zgarniając $24 863, a potem finiszował szósty w Main Evencie, otrzymując $138 431.

Z tak zebranym bankrollem wrócił do Boalsburg na przedmieściach State College w Pennsylvanii i zaczął grindować online pod nickiem HustlerGrune. Kilka miesięcy później wygrał bardzo prestiżowy Sunday WarmUp, otrzymując $118 692. Wygrywał również takie turnieje jak $200 Rebuy i Sunday Mulligan i został jednym z czołowych graczy MTT.

W 2010 roku zajął 6. miejsce w rankingu Cardplayer Online Player of The Year, a rok później był już czwarty w tym zestawieniu. Jego wygrane online sięgały $2,7 mln, ale potem przyszedł kryzys.

„Nie mogłem być wtedy zadowolony. Czarny piątek odebrał mi pracę, straciłem $40 tys. które zostało zamrożone na Ultimate Bet. W moim stanie był też spory skandal związany z Jerry Sanduuskym. Wszystko to sprawiło, że byłem w dużym dołku. Musiałem znaleźć dla siebie nowy plan, ale wtedy dopadł mnie nałóg. Nie sądziłem, że taka sytuacja może dotknąć również mnie. Byłem uzależniony od Oxycodonu, Roxicodonu, a potem, pod koniec, nawet od heroiny” – przyznaje dziś Gruneberg.

Pokerzysta próbował nadal grać online poza Stanami Zjednoczonymi, ale nałóg narkotykowy był zbyt trudny do przezwyciężenia.

„Moje życie się załamało w każdej wyobrażalnej sferze. Narkotyki sprawowały nade mną kontrolę. Można być najlepszym, najmilszym gościem, ale skończy się na tym, że będziesz robił wszystko co możesz, nawet najgorsze rzeczy, byle tylko znów się naćpać. Pamiętam, że wierzyłem, że rozumuję naprawdę rozsądnie, ale jeżeli spojrzeć na moje rezultaty wtedy, to widać, że moja gra była fatalna. Latalem na Kostarykę i do Kanady by grać, ale walka z nałogiem sprawiała, że zwyczajnie nic nie szło”.

Cała praca, jaką przez lata wykonał Gruneberg w pokerowym świecie poszła na marne przez trzyletnie uzależnienie. Jego bankroll nie istniał.

„Stałem się obojętny na wszystko. Nie ważne, kogo i jak wykiwałem, ważne było, że mogłem się znów zażywać. Moja rodzina i przyjaciele zorganizowali interwencję. Nawet po niej nie chciałem być jednak czysty. Pierwszy raz wtedy doświadczyłem jednak prawdziwych emocji. Usiadłem w jadalni i słuchałem mojego brata, który mówił, że nie chce widzieć jak umieram. Tydzień później wróciłem na odwyk.”

To była jego druga próba odwyku, ale tym razem był zdeterminowany by odnieść sukces. Dzięki pracy w St. Joseph Institute for Addiction udało mu się wrócić do siebie.

„Jedną z najtrudniejszych rzeczy podczas mojego odwyku było wytłumaczenie ludziom, że nie jestem tam z powodu hazardu. Poszedłem tam z powodu narkotyków, ale oni wiedzieli, czym zajmowałem się w życiu i od razu założyli, że mam też problem z hazardem. Nikt nie wierzył, że poker nie jest częścią uzależnienia. Na szczęście mój sponsor, Mark Herm, jest profesjonalnym graczem i doskonale mnie rozumie” – mówi Zach.

Gruneberg zaczął wracać do gry w 2014 roku. zakończeniu odwyku był pewien siebie, zaczęło układać się również jego życie uczuciowe – poznał dziewczynę z sąsiedztwa, Cathryn, która nadal jest jego partnerką. Zach zaczął naprawiać wszystko to, co zniszczył przez nałóg. Z bardzo małym bankrollem pojechał na World Series of Poker. Ze wsparciem przyszli jego sponsorzy.

„Gdy byłem uzależniony, wykiwałem mojego backera. Wypłacałem pieniądze z turniejów online i przeznaczałem je na narkotyki. Po zakończeniu leczenia napisałem do niego, że jestem już czysty i zamierzam spłacić swoje długi, ale on nie odpowiedział. Rozumiałem to, musiałem pokazać swój powrót czynami nie słowami. Potem jednak, tuż przed WSOP, skontaktował się ze mną i chyba zobaczył realną zmianę. Ponownie we mnie uwierzył”.

Gruneberg zaliczył genialny występ na WSOP. Cashował w czterech turniejach. Zaczął od 4. miejsca w $1000 NL Hold`em. Za zarobione $105 tys. mógł wchodzić do kolejnych eventów. Po miejscu płatnym w $1500 NL Hold`em, ponownie znalazł się przy stole finałowym. Zgarnął $163 tys. za 8. miejsce w $1500 Monster Stack. Cały festiwal zakończył 3. miejscem w $1500 NL Hold`em ($270 tys.). Łącznie Gruneberg wygrał ponad $550 tys.

„Myślałem, że zaznaczę swój powrót do pokera w kilku turniejach z mniejszym wpisowym. Ale gdy już w drugim turnieju po odwyku zająłem 4. miejsce zrozumiałem, że to jak jazda rowerem – trzeba sobie tylko wszystko przypomnieć” – przyznaje pokerzysta.

Po tym świetnym występie Gruneberg zaliczył kilka kolejnych miejsc płatnych, a w tegorocznym WSOP cashował dwukrotnie. W całej karierze w turniejach live wygrał prawie $800 tys. ale to na pewno nie jest jeszcze jego ostatnie słowo.

Gruneberg wrócił również do gry online. W ciągu ostatniego roku zarobił ponad $300 tys, wygrywając m.in. $109 NL Hold`em za $18 tys. Teraz jego wygrane online sięgają $3 mln.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa