Alexandre Gomes – brazylijski pionier

Alexandre Gomes - brazylijski pionier

Na długo zanim pojawił się Andre Akkari, to właśnie on osiągał wielkie sukcesy w turniejach live, a do dziś jest zdecydowanym liderem brazylijskiej All-time Money List. Poznajcie historię Alexandre Gomesa.

Początki

Gomes urodził się w Kurytybie, 24 lipca 1982 roku. Dorastał ze starszą siostrą, a samego siebie określa jako grzeczne dziecko. Pomiędzy 4 a 6 rokiem jego życia, jego ojciec mieszkał w Londynie, odbywając tam doktorat. Gomes nauczył się języka i poznał wielką metropolię. Przydało mu się to w późniejszych podrożach pokerowych. Kiedy wrócił do Brazylii, poszedł do szkoły, ale jego wielką pasją była piłka nożna, która w Brazylii jest jak religia.

Podobnie jak wielu kolegów, Gomes żył sportem, grał w każdej wolnej chwili i był częścią drużyny szkolne. Kiedy nie grał, kibicował lokalnej drużynie. Jego marzeniem było zostać profesjonalnym piłkarzem i nie mógł sobie wyobrazić, aby mógł robić coś innego. Los miał dla niego jednak inne przeznaczenie.

Kiedy miał 15 lat, jego ojciec miał wypadek samochodowy, którego nie przeżył. Alexandre został ciężko ranny i musiał być operowany.

„To było dla nas tragiczne wydarzenie. Zostaliśmy sami z mamą i wszystko się zmieniło. Musiałem natychmiast dorosnąć. Moja mama cierpiała, a ja zostałem jedynym mężczyzną w rodzinie. Musiałem wspierać je, a życie musiało toczyć się dalej.

Gomes nie mógł już poświęcać czasu na grę w piłkę, a po operacji miał zakaz aktywności fizycznych przez rok. Alexandre musiał zmienić swoje plany życiowe i skupić się na rodzinie. Zdecydował, że zostanie prawnikiem. Po ukończeniu szkoły średniej poszedł na studia w swoim rodzinnym mieście, a w międzyczasie, zdecydował się otworzyć własną firmę wraz z bliskim kolegą.

Właśnie wtedy poznał pokera. Jego koledzy grali turnieje NL Hold`ema. Wcześniej grał w 5-card draw, ale nie był podekscytowany tą odmianą. Po namowie przyjaciół, postanowił spróbować zyskującej popularność gry.

„Początkowo nie chciałem płacić $50 za udział w turnieju, chciałem tylko nauczyć się zasad. W pierwszym turnieju znalazlem się na bubble stołu finałowego, ale byłem zafascynowany grą. Od tego wydarzenia postanowiłem grać co tydzień” – wspomina Gomes.

Gomes zaczął grać turnieje $5 Sit and Go dla zabawy. Z każdym tygodniem poprawiał swoje umiejętności. Po skończeniu studiów prawniczych zdecydował, że zacznie praktykować prawo korporacyjne. Kochał swój zawód, ale cały czas rozwijał pokerową pasję. Dobre wyniki w turniejach live skłoniły go do wpłacenia $50 do pokeroomu online. Niestety, po jakimś czasie stracił ten bankroll. Było to w 2005 roku.

W tym samym roku wszedł do turnieju za $500 w San Paola po wygraniu satelity online. To był największy event, w jakim grał w życiu. Skończył go na 6. miejscu, zgarniając $1000. Wracając do domu umówił się, że kolega przeleje mu $100 na pokerroom online.

Zaczął grać w internecie turnieje MTT z niskim wpisowym. Po całym dniu pracy noce spędzał przy pokerze, grając od 23 do 3 rano. Jak wspomina, był bardzo zmęczony, ale zdołał powiększyć swój bankroll z $200 do aż $15 tys. w zaledwie dwa miesiące.

Dzięki tym pieniądzom był w stanie podróżować po całej Brazylii i grał turnieje live. Nie zaprzestawał również grindowania online. W 2007 roku wygrał satelitę ostatniej szansy do Main Eventu World Series of Poker. Nie zdecydował się jej wykorzystać, wziął pieniądze i poleciał do Las Vegas aby pograć w turniejach z niższym wpisowym. Zagrał w tylko jednym evencie WSOP – z wpisowym $2000.

„Grałem w malych turniejach w Venetian i Caesard i tylko jednym turnieju serii. Nie byłem do tego gotowy, ale to było dobre doświadczenie. Grali tam naprawdę dobrzy gracze i przyglądając się im myślalem, że może pewnego dnia będę gotowy aby z nimi rywalizować” – wspomina Brazylijczyk.

Niestety, łączenie kariery pokerzysty z prawnikiem nie było możliwe i pod koniec 2007 roku zdecydował się porzucić prawniczą karierę.

Turnieje live

Swój pierwszy duży sukces w turnieju live Gomes odniósł w WSOP Circuit Event w 2006 roku, kiedy był drugi w Main Evencie i zgarnął ponad $202 tys. za wpisowe wynoszące $5150.

Wielkim sukcesem zakończył się dla niego udział w turnieju $2000 NL Hold`em podczas WSOP 2008. Gomes zgarnął swoją pierwszą bransoletkę i otrzymał za ten wynik $770 tys.

„Kiedy spojarzałem na zegar turniejowy i było na nim napisane, że zostało 90 graczy, a ja miałem 3-krotność średniego stacka, zacząłem wyobrażać sobie siebie z bransoletką. To był pierwszy moment, w którym pomyślałem o zwycięstwie” – mówi dziś Gomes.

Rok 2008 był dla niego spokojniejszy, ale wrócił w wielkim stylu na początku 2009 roku, kiedy zajął 4. miejsce w Main Evencie PCA. Dostał $750 tys.

Zaledwie pół roku później sięgnął po swój drugi wielki tytuł, wygrywając Main Event World Poker Tour Bellagio Cup V. Stanowiło to dla niego największą wypłatę w karierze, dostając $1,2 mln.

W tym momencie Gomesowi brakowało już tylko triumfu na EPT aby sięgnąć po potrójną koronę pokera. Pojawił się zatem na EPT Grand Final w Monte Carlo, ale w Main Evencie zajął 33. miejsce.

W 2010 roku najpierw był 64. w turnieju EPT Londyn, a świetnie poszło mu na EPT Barcelona, gdzie zagrał przy stole finałowym i za 7. miejsce dostał €185 tys.

Po WSOP 2012 zniknął na dwa lata z turniejów live, a w 2014 zaliczył kilka miejsc płatnych w ważnych turniejach. W ubiegłym roku cashował raz na PCA.

Teraz Gomes gra znacznie mniej w turniejach live. Łącznie, dzięki 26 cashom w karierze, zgarnął $3,5 mln.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa