Buddiga o downswingach i poczuciu wartości

Buddiga o downswingach i poczuciu wartości

Nawet najlepsi pokerzyści na świecie czasem w siebie wątpią, a skrajnym przykładem utraty wiary w siebie po pokerowych porażkach jest Pratyush Buddiga, który w dzieciństwie był postrzegany za geniusza i to mocno ukształtowało jego psychikę.

Pratyush był uznawany za geniusza w dzieciństwie, przede wszystkim po wygraniu krajowego konkursu w liderowaniu. Teraz jest pokerzystą, odnoszącym spore sukcesy w największych eventach. Buddiga w swoim wpisie na blogu przyznaje, że sukcesy z dzieciństwa wcale nie dawały mu komfortu psychicznego. Czasem było wręcz odwrotnie.

„Kiedy wygrałem pieprzony National Spelling Bee, miałem być tym gościem, który zna wszystkie odpowiedzi. Kiedy podczas lekcji nie znałem odpowiedzi na pytanie nauczyciela, cała klasa wybuchała śmiechem. Dzieciaki chciały ode mnie ściągać, a gdy osiągnęły lepszą ocenę ode mnie, świętowały to szalenie. Moje całe życie wtedy, i nawet do teraz, koncentrowało się na tym, by unikać wychodzenia na głupiego. Musiałem podtrzymywać swój wizerunek geniusza, który wszyscy we mnie podziwiali albo mój świat zawaliłby się” – napisał Buddiga.

Takie samo podejścia, bycia zawsze najlepszym, chciał przenieść do pokera, ale szybko zorientował się, że ten świat rządzi się zupełnie innymi prawami, włącznie z brutalną wariancją, która często prowadziła do downswingów. Przez 3 lata Buddinga odnosił sukcesy, a 2015 rok wyglądał dla niego dobrze na papierze bowiem jego statystyki pokazują wygrane w wysokości $680 tys. Ta liczba jest jednak mniej imponująca, kiedy weźmie się pod uwagę wysokość wpisowych.

„Cała moja samoocena była ściśle związana z rezultatami w tych turniejach. Kiedy wygrywałem, byłem bardzo dobrą osobą. Kiedy przerywałem, odwrotnie – byłem zażenowany i nienawidziłem samego siebie za każdym razem gdy odpadałem. Kiedy porażek było coraz więcej, byłem zdegustowany Pratyushem Buddigą, osobą, którą widziałem jako szarlatana pokerowego, który nigdy nie był tak dobry, jak myśleli ludzie”.

Buddiga kończy swój wpis na blogu wezwaniem do pokonania swojego strachu przed przegraną i oddzielenia swojego wizerunku samego siebie od osiągnięć.

„Każda porażka jest szansą do odczuwania współczucia i zebrania myśli w sobie. Ta podróż dopiero się zaczyna i wiem, że będzie w niej wiele potknięć i upadków. Jestem pewien, że będą bezsenne noce, gdy będę cierpiał, uważając się za najgorszą osobę na planecie. Ale wierzę też, że tych nocy będzie coraz mniej i będą zdarzały się coraz rzadziej.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa