Justin Liberto: Gładka kariera

Justin Liberto: Gładka kariera

Jak sam przyznaje, miał to szczęście, że jego pokerowa kariera przebiega bardzo płynnie, a on wspina się po kolejnych szczeblach pokerowej sławy. Poznajcie historię Justina Liberto.

Liberto urodził się w Harford County, około 20 minut od Baltimore w stanie Maryland. Mimo iż jego rodzina przykładała bardzo dużą uwagę do edukacji, Justin wychował się na grach karcianych.

„Graliśmy mnóstwo w karty z rodziną. Kiedy miałem kilka lat, graliśmy w domino szóstkowe czy binokla. Moi rodzice i dziadkowie bardzo lubili gra karciane. Był czas, kiedy grali jakieś trzy noce w tygodniu. Z całą pewnością to stało się dla mnie naturalne. Moja babcia zawsze komentowała, że to absurd, że gram razem z nimi, będąc w tak młodym wielu. Ostatnią rzeczą, jaka powiedziała mi brzmiała – nie przestawaj grać w karty – i jak widać ta rada się opłaciła.”

Z racji takiego startu, Liberto nie miał problemów z przejściem do gry w pokera kiedy nastał boom w ubiegłym dziesięcioleciu, nawet mimo tego, że był jeszcze wtedy w szkole średniej.

„Zacząłem grać w Hold`ema w 9. klasie po występie Moneymakera. Graliśmy na stawkach $0,1/$0,25 albo $0,25/$0,5 ale to nie było bardzo stymulujące dla mnie wtedy. Dopiero na studiach zacząłem brać pokera nieco poważniej” – wyznaje po latach Liberto.

Poszedł na Virginia Tech University, planując zdobyć dyplom w komunikacji.

Because of his fast start, Liberto had no problem jumping into hold’em when the poker boom happened, even as a high schooler.

„Chciałem robić coś związanego z marketingiem sportowym, ale po ukończeniu studiów dostałem pracę w branży handlowej. Pracowałem tam przez 18 miesięcy zanim postanowiłem poświęcić się w pełni pokerowi. Nie było jednak tak, że nienawidziłem swoje pracy czy coś w tym stylu, ale zwyczajnie był problem z czasem. Wychodziłem z pracy o 15, jechałem do kasyna w Daleware i grałem do godz. 22. Po tym, jak zbudowałem swój bankroll, postanowiłem dać pokerowi szansę” – mówi zawodnik.

Jego miejsce zamieszkania czyli Maryand, nie było wtedy dobrą opcją dla pokerzystów, a rozwój gry buł skutecznie blokowany przez władze, dlatego Liberto spakował się i wyjechał ze swoją obecną żoną do Filadelfii, gdzie zamieszkał zaledwie 20 minut drogi od kasyna Parx.

„Grindowałem na stołach $2/$5 i $10/$20 przez około półtora roku. Prawdopodobnie wygrywałem około $20/$25 na godzinę, ale nadal miałem spore braki w swojej grze” – mówi dziś pokerzysta, który był przede wszystkim graczem cashowym i bardzo rzadko zjawiał się na turniejach.

Wszystko zmieniło się po World Series of Poker 2013, na którym osiągnął swój pierwszy duży pokerowy wynik. Wcześniej sporadycznie brał udział w turniejach i choć miał na koncie kilkadziesiąt cashy, to jego najwyższa wygrana nie przekraczała kilkunastu tysięcy dolarów.

„Turniej Millionaire Maker był jednym z pierwszych podczas festiwalu i zdecydowałem się skupić na nim. Wcześniej tak naprawdę nie grałem w turniejach, ale od kiedy pojechałem na WSOP, gram tylko w nich.”

W tym turnieju z wpisowym $1500 wzięło udział aż 6343 pokerzystów, a Liberto zakończył go na 4. miejscu, inkasując ponad $400 tys. które znacznie zwiększyły jego bankroll, dodając mu jednocześnie pewności siebie.

„Moje życie zmieniło się drastycznie. Przed tym wynikiem brałem po to, by opłacać moje rachunki, ale wszyscy wokoło mnie zastanawiali się, czy poświęcenie się pokerowi jest dobrą decyzją. Ta wygrana była dużą ulgą nie tylko finansową, ale również mentalną – rodzice wreszcie mogli być ze mnie dumni. Teraz, gdy ludzie wrzucą w wyszukiwarkę moje nazwisko, jest przy nim duży rezultat” – mówi Liberto.

Po tym sukcesie, Liberto był jeszcze w stanie w tym samym roku ukończyć turniej WSOP Circuit na 2. miejscu ($72 tys.), a następnie dwa razy znalazł się na drugim miejscu w turnieju Parx Big Stax co dało mu kolejne $132 tys.

Liberto mógł pozwolić sobie na grę w turniejach z wyższym wpisowym, ale nadal grindował również w tych mniejszych. Rok 2014 był dla niego przeciętny i przyniósł kilkanaście cashy.

Świetny okazał się dla niego rok ubiegły. Po kilku cashach w turniejach bocznych podczas WPT Borgata Winter Open, zagrał przy stole finałowym Main Eventu tego festiwalu i za 6. miejsce zgarnął ponad $140 tys. Przed World Series of Poker był jeszcze 2. w Main Evencie Mid-States Poker Tour i dostał $43 tys.

Po 3. cashach na WSOP, przyszedł jego największy sukces w karierze – Justin Liberto sięgnął po bransoletkę World Series of Poker. Triumfował on w turnieju $3000 NL Hold`em 6-max i zgarnął $640 tys.

„Wszystko szło po mojej myśli w tym turnieju. Wszyscy lepsi gracze odpadali wcześniej i byłem w stanie ich unikać przy swoich stolikach aż do fazy bubble. Potem czułem już, że wygram ten turniej. Zwycięstwo smakowało znakomicie, byłem w euforii. Miałem wspaniałe wsparcie moich przyjaciół i rodziny i to wszystko było aż przytłaczające. Wiedziałem, ale mogę wygrywać w mniejszych turniejach, ale ten triumf był potwierdzeniem moich umiejętności” – powiedział Liberto.

Od tego momentu Liberto nie sięgnął po większy cash, ale cashował już w kilku większych eventach. Łącznie w całej karierze ma na koncie 69 miejsc płatnych, które dały mu ponad $1,7 mln.

„Teraz jestem w dobrym momencie, w którym nie muszę tak bardzo martwić się o pieniądze i to wspaniałe uczucie. Jeżeli przegram je w ciągu 3 najbliższych lat czy coś w tym stylu, to zacznę się martwić, ale miałem to szczęście, że moja pokerowa kariera przebiega bardzo gładko. Bardzo cieszę się z tego, że teraz mogę być wybiórczy i jeżeli nie ma dobrej gry w kasynie, to mogę po prostu wstać i pojechać do domu” – mówi Justin Liberto.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa