Tommy Vedes: Rozrabiaka z tytułami

Tommy Vedes: Rozrabiaka z tytułami

Jego dzieciństwo nie było łatwe, ale to właśnie ono pozwoliło mu na pierwszy kontakt z pokerem. Na koncie ma dwa zwycięstwa w main eventach WPT i cały czas odnosi pokerowe sukcesy.

Vedes urodził się w nowojorskiej dzielnicy Queens, gdzie również dorastał. Gdy miał 7 lat, urodziła się jego siostra. Dziś określa się mianem dobrego dziecka, ale gdy poszedł do szkoły średniej wpadł w złe środowisko i zaczął się opuszczać.

„Chodziłem do prywatnej szkoły greckiej do ósmej klasy a potem poszedłem do szkoły publicznej. Zacząłem zadawać się ze złym towarzystwem i byłem rozrabiaką. W 10. klasie zostałem wyrzucony ze szkoły” – wspomina Vedes.

W tym samym okresie jego rodzice rozwodzili się, a Vedes podróżował między swoją mamą na Queensie a ojcem, który mieszkał w stanie Pennsylvanii. To właśnie u swojego taty po raz pierwszy zetknął się z pokerem bowiem w jego domu urządzane były cotygodniowe rozgrywki domowe. Vedes również w nich uczestniczył. Gra go wciągnęła i zaczął poświęcać bardzo wiele swojego czasu pokerowi, grając również w klubach czy pojawiając się w Atlantic City.

„Chodziliśmy po wszystkich klubach w mieście z fałszywymi dowodami osobistymi itp. Grałem też w Atlantic City, a tam nie pytali o żadne dowody. Wydaje mi się, że wyglądałem na nieco więcej lat niż miałem” – mówi dziś Vedes.

Grał przede wszystkim na małych stawkach, ale stale poprawiał swoją grę i wspinał się coraz wyżej. Gdy był dwudziestolatkiem, podejmował się różnych zajęć – pracował w firmie zajmującej się montażem klimatyzacji, następnie u szklarza, był kierowcą limuzyn dla zespołów Yankees czy Mets, pracował w restauracji czy był budowlańcem.

W tej ostatniej branży został na trochę dłużej bowiem pozwalała mu ona swobodnie układać swój grafik i mógł dostosować go do gry w pokera. Grał na stawkach $5-$10 w NL Hold`ema w prywatnych klubach na Long Island w Nowym Jorku trzy noce tygodniowo, a swój portfel uzupełniał dochodami z zakładów bukmacherskich, wkładając w nie około $2000 – $3000. Po trzydziestu latach mieszkania na Queensie, Vedes potrzebował zmiany.

„Byłem zmęczony nowojorskim trybem życia i grindowaniem, chciałem spróbować czegoś innego” – przyznaje.

Vedes przeprowadził się do Lauglin w Nevadzie, był rok 2005. Grindował w grach cash w lokalnych kasynach oraz urządzał sobie wycieczki do Las Vegas aby tam grać. Wtedy przeszedł też na profesjonalizm.

Turnieje live

Właśnie wtedy Vedes zaczął cashować w większych eventach live. Jego pierwszym miejscem płatnym była 8. pozycja w Bellagio Weekly Tournaments. Następnie cashował na WSOP, zaliczając deep run w evencie $5000 NL Hold1em.

Sporą kasę przyniósł mu turniej Deep Stack Extravaganza, który wygrał, zgarniając $58 tys.

Rewelacyjnie zaprezentował się na World Series of Poker 2009. Najpierw zagrał przy stole finałowym turnieju $1500 PL Omaha Hi/Lo, a następnie zajął 19. miejsce w Main Evencie i zgarnął ponad $352 tys.

Właśnie zdobycie bransoletki stało się jego głównym celem w turniejowej karierze. Po sześciocyfrówce w turnieju $2100 The River Gtd $3 mln Poker Series, wygrał Main Event WPT Festa al Lago w 2009 roku i zgarnął ponad $1,2 mln.

W kolejnym roku wygrał turniej $5250 NL Hold`em, za co otrzymał prawie ćwierć miliona dolarów. Rok 2010 dał mu również kolejne miejsce przy stole finałowym turnieju WSOP. Pierwsza połowa 2011 roku przyniosła natomiast kolejną sześciocyfrówkę – za 6. miejsce w WPT Seminole Hard Rock Showdown.

Rok później Vedes triumfował w tym evencie, zgarniając $779 tys. Na WSOP zaliczył dwa miejsca przy stołach finałowych.

Od tego momentu nie udało mu się sięgnąć po żaden sześciocyfrowy wynik czy ważne zwycięstwo, ale cały czas regularnie cashował. Łącznie na jego koncie jest 70 miejsc płatnych w eventach live, które dały mu prawie $4 mln.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa