Kane Kalas – śpiewający poker

Kane Kalas - śpiewający poker

Mógł być śpiewakiem operowym lub pójść w ślady ojca i użyczać swojego cudownego głosu na potrzeby rozrywki. Wybrał jednak inną swoją pasję – pokera, którego traktuje jak zawód, stale odnosząc sukcesy. Poznajcie historię Kane Kalasa.

Początki

Kane Kalas urodził się i wychował w Media, miasteczku tuż obok Philadelphii w stanie Pennsylvania. Od małego uwielbiał oglądać sport, a działo się to głównie za spawą jego ojca, legendarnego Harry Norberta Kalasa – komentatora sportowego, legendy filadelfijskiego klubu NFL. To właśnie po ojcu wszyscy trzej synowie odziedziczyli wspaniałe głosy i miłość do sportu.

Cudowny głos Kane został odkryty w szkole średniej.

„Mieli w niej obowiązkowe lekcje musicalu, na które wszyscy musieli chodzić. Pomyślałem sobie, że skoro już muszę na nie chodzić, to mogę być w tym dobry. Wziałem kilka prywatnych lekcji z trenerem śpiewu i coś zachęciło mnie do pozostania przy tym. Mój głos jednak bardzo się zmieniał, co pozwoliło mi m.in. śpiewać muzykę klasyczną w szkole średniej, co było dość unikatowe.

Kalas kontynuował naukę w Wilmington w stanie Daleware, gdzie przerzucił się na operę. Nie mógł zdecydować, czy woli karierę w rozrywce czy muzyke, postanowił pójść na University of Miami, gdzie świetnie prezentował się w obu dziedzinach. To własnie tam odkrył swoją nową pasję.

„Hazard został zaprezentowany mi przez ojca, który był rekreacyjnym graczem, przede wszystkim zakładów bukmacherskich, a ja siłą rzeczy byłem zainteresowany tym co robi. Nie byłem zbytnio zainteresowany przegraną czy wygraną, najbardziej chciałem pokonać grę i odnosić stałe zyski, co sprawia, że w tradycyjnym rozumieniu nie mamy już do czynienia z hazardem” – wyjaśnia Kane.

Podczas pierwszych lat studiów, Kalas zaobserwował fascynujące zjawisko w postaci pokera. Jeden z jego kolegów wygrywał sporo online, aż w końcu zdecydował się przejść na zawodowstwo.

„Mój przyjaciel rzucił uczelnię i zaczął grać w pokera. Byłem bardzo ciekaw i poprosiłem go, żeby nauczył mnie grać. W krótkim czasie nauczyłem się sporo, oglądałem mnóstwo filmików i zacząłem wybierać gry, na których mógłbym zbudować mój bankroll. Po zaledwie kilku miesiącach byłem profesjonalistą” – przyznaje Kane.

Oczywiście gra online wymagała poświęcania temu 40 do 50 godzin tygodniowo, co nie byłoby możliwe z połączeniem zajęć na uczelni. Początkowo Kane przeniósł się na inny, mniej obicążający kierunek, ale ostatecznie zdecydował rozstać się z uczelnią. Aby grać online, przeniósł się na Kostarykę, mieszkał też na Malcie.

„Dopóki w rozgrywkach szło mi dobrze, musiałem się tego trzymać. Z powodu Czarnego Piątku nie mogłem grać w Miami więc co semestr wysyłałem czek na moją uczelnię by trzymali moje dane aktywne, co pozwoliłoby mi w każdej chwili wrócić do nauki” – mówi Kane.

Kalas zawsze był bardzo pracowitym, co pozwoliło mu osiągać świetne rezultaty w pokerze. Zaczynał karierę jako gracz cash, ale potem musiał przerzucić swoją uwagę na inne możliwości zarabiania.

„Środowisko gier online nie było już tak dobre, ale nadal dało się nim zarządzać. Przed Czarnym Piątkiem grałem prawie wyłącznie heads-upy NL Hold`ema i zawsze uważnie dobierałem przeciwników. To było bardzo proste i lukratywne podejście. Po czarnym piątku zrobiło się znacznie trudniej żyć z tego, ale byłem profesjonalistą i pracowałem nad tym, by stawać się coraz lepszym. Zawsze traktowałem pokera jak pracę – zadawałem sobie pytania, jakia jest moja stawka godzinowa, czy mogę zarabiać więcej. Te czynniki decydowały u mnie” – przyznaje zawodnik.

Bardzo ciekawe są powody, dla których zdecydował się na karierę profesjonalisty.

„To może zabrzmieć dziwnie, ale zdecydowałem się na pokera, ponieważ jest w nim znacznie mniej ryzyka. Przy pokerze, jestem znacznie bardziej pewien swoich wpływów bo decydują o nich moja praca i poświęcenie. Dodatkowo, jeżeli w pokerze mi nie idzie, to mogę winić jedynie siebie. Jeżeli jednak chciałbym być profesjonalnym śpiewakiem operowym, wówczas do mojej kariery wkradałoby się zbyt dużo czynników zewnętrznych, niezależnych ode mnie i nawet ciężka praca i wysiłek mogłyby nie pomóc” – zauważa pokerzysta.

Turnieje live

Kane na poważnie zaczął grać w turniejach na żywo w 2013 roku. Wcześniej miał na koncie dwa miejsca płatne, m.in. na WSOP. Podczas festiwalu zajął 31. miejsce w turnieju $1500 Millionaire Maker i zgarnął prawie $33 tys.

Po kilkunastu kolejnych, mniejszych cashach, znów zjawił się na WSOP. Zaliczył 3 miejsca płatne, w tym w Main Evencie, w którym był 115. W drugiej połowie 2014 roku zaliczył fenomenalny występ w WPT Borgata Open w Atlantic City, w którym był drugi, inkasując ponad pół miliona dolarów.

Ta wygrana pozwoliła mu na przeniesienie się na wyższe stawki. W grudniu wygrał jeden z turniejów Parx Casino Big Stax IX za $79 tys. a następnie zaliczył bardzo udany występ na Aussie Millions, gdzie był m.in. 2. w jednym z side eventów.

W ubiegłym roku zaliczył kilkanaście miejsc płatnych, w tym 3 na World Series of Poker. Łącznie w jego dorobku znajduje się 35 cashy, które składają się na prawie milion dolarów wygrany w turniejach live.

Do tego dorobku dorzucił on jeszcze ogromne kwoty wygrane w pokerze online pod nickiem „Nascar_1949” i na pewno jeszcze nie raz o nim usłyszymy gdyż ma dopiero 25 lat.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa