Matt Berkey: Poker z uzbrojonym gościem

Matt Berkey: Poker z uzbrojonym gościem

Dorastał w skromnych warunkach i dobrze poznał wartość pieniądza. Mimo to nigdy nie marzył o normalnej pracy, a gdy przeszły mu marzenia o sportowej karierze, zainteresował się pokerem, w którego grywał czasem w bardzo trudnych warunkach. Poznajcie pokerową karierę Matta Berkey.

Początki

Matt Berkey urodził się i dorastał w Leechburgu w stanie Pennsylvania. Było to małe miasto, położone 60 kilometrów od Pittsburgha. Jego rodzina miała problemy finansowe, a z pomocą często przychodzili dziadkowie.

„Moi rodzice rozwiedli się, gdy byłem jeszcze całkiem młody, a moja mama była na zasiłku odkąd pamiętam. Kiedy miałem 13 lat, przeprowadziłem się do dziadków, którzy bardzo mi pomogli w dostaniu się do szkoły średniej” – wspomina Matt.

Berkey od małego interesował się sportem. Mógł leniwie siedzieć w szkole, ale sport wyzwalał w nim ogromną energię. Pierwszym jego zainteresowaniem był baseball. Był nawet w drużynie tej dyscypliny w liceum, ale po pierwszym roku zrezygnowano z niego.

„Chciałem być blisko przyjaciół więc odrzuciłem oferty obejmujące stypendium od innych szkół. To była głupia decyzja” – przyznaje pokerzysta.

Berkey poszedł na studia, gdzie zgłębiał tajniki informatyki i matematyki. Na zajęcia uczęszczał jednak rzadko.

„Chodziłem może na 10% zajęć. Szło mi jednak dobrze i skończyłem z dobrą średnią, ale nie traktowałem tego poważne. Tak dotrwałem do piątego roku i wtedy nie mogłem już zrezygnować. W studiach chodziło mi o aspekt społeczny i pokera” – mówi.

Pierwszy raz zetknął się z naszą grą w liceum, kiedy grał z kolegami na ćwierćdolarówki, przede wszystkim w różne wariacje Stud. Potem pojawił się film Rounders, ale nie rozumiał go jeszcze wtedy zbyt dobrze. Na pierwszym roku studiów przyszedł sukces Chrisa Moneymakera i relacje z World Poker Tour. To właśnie wtedy Berkey naprawdę złapał pokerowego bakcyla.

„Spędzałem godziny każdego dnia ćwicząc i grindując online. Niedaleko było indiańskie kasyno, które dało mi pierwsze doświadczenia z grą live” – wspomina Matt.

Po skończeniu studiów musiał dokładnie rozważyć swoją przyszłość.

„Nie miałem żadnego zamiaru podejmować normalnej pracy i siedzieć w biurze od 9 do 17. Jedyny powód, dla którego skończyłem informatykę był taki, że byłem dobry z matematyki, a ktoś powiedział mi, że po tym kierunku można zarabiać niezłe pieniądze. Postanowiłem udac się do kilku miejsc i zobaczyć, jakie mam opcje, ale jednocześnie, chciałem tez grać w karty. Ostatecznie, poker zwyciężył” – mówi.

Berkey podróżował, grając w podziemnych rozgrywkach w Pittsburghu czy Detroit na stawkach $10/$20. Jako że pokerowy boom nadal trwał, nie miał żadnych problemów ze znalezieniem akcji.

„Kiedyś uczestniczyłem w grze, której strzegł uzbrojony facet stojący w drzwiach. Przy stole było siedmiu bukmacherów i nie mieli żadnego problemu z wysuwaniem pieniędzy na stół. Ja miałem ksywkę „Grek”. To była największa gra, w jakiej uczestniczyłem i praktycznie darmowe pieniądze więc warto było ryzykować” – mówi Matt.

Turnieje live

W 2006 roku odniósł swój pierwszy pokerowy sukces, który pozwolił mu na zbudowanie bankrolla i uczestniczenie w większej liczbie turniejów. Na jego cztery pierwsze miejsca płatne złożyły się 1, 2, 3 i 5. miejsce.

2007 rok był dla niego nieco słabszy, ale w 2008 po raz pierwszy cashował na World Series of Poker. Miejsce płatne zaliczył również rok później. Nadal jednak na jego koncie brakowało dużego sukcesu i sześciocyfrowej kwoty.

Taki wynik przyszedł w 2010 roku, kiedy zaliczył deep run w Main Evencie WSOP. Za zajęcie 43. miejsca otrzymał $206 395. Pół roku później był blisko stołu finałowego WPT L.A. Poker Classic i zgarnął $57 tys.

W 2011 roku zaliczył pierwszy stół finałowy na WSOP, zajmując 6. miejsce w evencie $2500 NL Hold`em. Dało mu ono $120 tys.

Po kilkunastu kolejnych miejscach płatnych, znów przyszedł sukces na WSOP. Fstiwal w 2013 roku był dla niego szczególnie udany bowiem zaliczył aż 6 miejsc płatnych w tym 3 stoły finałowe. Za 3. miejsce w turnieju $3000 NL Hold`em zgarnął prawie $200 tys. a za 5. w $5000 NL Hold`em, dostał $172 tys.

W 2014 roku był bliski triumfu w WSOP Circuit Las Vegas, ale ostatecznie musiał zadowolić się 2. miejscem i kwotą $180 tys.

Bardzo udanie zakończył ubiegły rok, w którym wygrał jeden z High Rollerów rozgrywanych w kasynie Aria i zgarnął swoją najwyższą w karierze wygraną – $315 tys.

Łącznie dzięki 41 cashom Berkey wygrał w turniejach live $1,7 mln. Zdecydowanie więcej czasu niż turniejom, poświęca jednak grze cash – nie tylko live, ale również online.

„Mój idealny dzień pracy to 5 godzin gry w największej rozgrywce, jaką mogę znaleźć. Kiedy zaczynałem, potrafiłem grać trzy dni z rzędu. Teraz już trochę okrzepłem i chcę widzieć również aspekt socjalny w pokerze” – przyznaje Berkey.

Turnieje online

W eventach w Internecie, Matta Berkeya można znaleźć pod nickiem „berkey11”. W całej karierze wygrał już prawie $1 mln, choć od afery czarnego piątku nie gra online. Jego ostatni cash internetowy do 10 kwietnia 2011.

Najwięcej Berkey zgarnął za 2. miejsce w turnieju $750K Gtd na Full Tilt, gdy dostał $102 tys. Był również trzeci w jednym z turniejów FTOPS za $90 tys. Łącznie przed czarnym piątkiem cashował w eventach online 482 razy.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa