Todd Terry – od obrony zabójców do obrony blindów

Todd Terry - od obrony zabójców do obrony blindów

Był wziętym prawnikiem na Manhattanie i bronił w najsłynniejszych sprawach kryminalnych. Rzucił jednak tę karierę i postanowił poświęcić się byciu pokerzystom, co zresztą wyszło mu znakomicie i osiągał znakomite rezultaty zarówno live, jak i online. Poznajcie pokerową historię Todda Terry.

Początki

Terry urodził się w Filadelfii, ale dorastał na przedmieściach Cleveland w stanie Ohio. Po skończeniu szkoły w 1992 roku, przeprowadził się do Bostonu, gdzie studiował matematykę stosowaną na Harvardzie. W 1999 skończył prawo na New York University i niemal natychmiast zaczął pracować jako obrońca w sprawach karnych na Manhattanie, reprezentując oskarżonych w głośnych sprawach w kraju.

„Miałem wiele ważnych spraw. W jednej z ostatnich, broniłem Bena Odierno, gościa, który zadźgał swoją żonę na śmierć. Twierdziliśmy, że to była obrona własna, a jury zgodziło się z nami, pozwalając wygrać proces. Pracowałem również przy procesie Olivera Jovanovicia, człowieka, który był niesłusznie został oskarżony i porwanie i zgwałcenie kobiety, którą poznał w internecie. Przegraliśmy sprawę, ale po roko apelacja została uznana” – wspomina Terry.

Podobnie, jak każdy prawnik, Terry mówi, że częścią jego pracy jest sprawianie, aby ludzie nie trafiali do więzienia, nawet jeżeli są winni.

„W byciu dobrym obrońcą kryminalnym nie ma znaczenia czy osoba jest winna czy nie. Wielu z ludzi, których reprezentujemy jest winnych, ale twoją pracą jest dbanie o to, aby miały sprawiedliwy proces. Tak działa nasz system. Mówiąc to, mam w pamięci 4 sprawy o morderstwo, w których broniłem, a rodziny ofiar zawsze były w sądzie, życząc ci śmierci i nienawidząc cię. Nie jest to główny powód tego, że już nie bronię, ale na pewno odegrało to rolę.

Terry nie porzucił zawodu prawnika z powodu wyrzutów sumienia czy dlatego, że nie podobała mu się jego praca. Chodziło bardziej o jego zdrowie.

„Lubiłem swoją pracę, ale wiele bardzo długich procesów mocno wpłynęło na moje zdrowie. Teraz czuję się znacznie lepiej, ale wtedy byłem w rozypce. Nie pomagałem sobie nawykami żywieniowymi, a stres sprawił, że wiedziałem, co trzeba zmienić” – dodaje pokerzysta.

Na szczęście dla niego, pasja, której poświęcał się w wolnym czasie, stała się opcją lukratywnej kariery.

„Grałem trochę w pokera podczas studiów, ale po ich ukończeniu, zacząłem rywalizować w home games z kumplami ze studiów. W 2004 roku zacząłem grać w turniejach i odnosiłem jakieś sukcesy. Rok później wraz z żoną przeprowadziliśmy się z Manhattanu do Hoboken w stanie New Jersey i zacząłem co jakiś jeździć do Atlantic City. Pod koniec roku ukończyłem turniej z wpisowym $1000 na 3. miejscu i dostałem $27 tys. To było najwięcej pieniędzy, jakie wygrałem w życiu. Moje zainteresowanie grą rosło” – wspomina Terry.

Turnieje live

Na początku 2006 roku, Terry osiągnął jeszcze większy sukces, wygrywając $1590 NL Hold`em podczas WSOP Atlantic City i zgarniając prawie $97 tys.

Po kilku kolejnych cashach, Terry udał sie na World Series of Poker 2007 i wtedy świetnie zaprezentował się w evencie $2000 NL Hold`em i był o krok od swojej pierwszej bransoletki. Za 2. miejsce dostał $354 tys. Zaledwie miesiąc później wygrał side event WPT Borgata Poker Open i zgarnął $87 tys. W 2008 roku znów zagrał przy stole finałowym WSOP, ale dostał $39 tys. za 9. miejsce.

Po kolejną sześciocyfrówkę sięgnął w Main Evencie Borgata Winter Open. Za 2. miejsce wypłacono mu $435 tys.

W 2009 roku był 3. w WPT Legends of Poker w Losa Angeles i przypadło mu $231 tys.

Kolejny stół finałowy na WSOP zaliczył w 2011 roku, kiedy był 7. Przez kolejne lata regularnie cashował, zgarniając wygrane od kilku do kilkudziesięciu tysięcy dolarów.

W ostatnich latach gra nieco mniej, a w 2015 roku cashował jedynie na PCA.

Łącznie w całej swojej karierze wygrał $2,4 mln dzięki 91 miejscom płatnym.

Poker Online

Terry grał również w Internecie, ale jego kariera nie trwała długo.

„Dobrze szło mi w turniejach live, ale potrzebowałem czegoś, by wypełnić lukę pomiędzy turniejami. Grałem online wcześniej ze znanymi profesjonalistami, ale nie traktowałem tego zbyt poważnie. Potem zaczęłem grać profesjonalnie i w 2009 roku zacząłem grindować w turniejach” – mówi pokerzysta.

W ciągu dwóch lat gry Terry zaliczył kilka ważnych wyników, deepując w niedzielnych turniejach czy wygrywając high rollery. Niestety, po czarnym piątku jego kariera online została przerwana.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa