Dennis Phillips: Od budowania kampusu do budowania bankrollu

Dennis Phillips: Od budowania kampusu do budowania bankrollu

Jest niezwykle inteligentnym graczem, który na pokerowej scenie jest już od 2007 roku. Jego wygrane w turniejach live zbliżają się do $6 mln. Poznajcie pokerową karierę Dennisa Phillipsa oraz historię jego niezwykłych studiów.

Początki

Phillips pochodzi ze Środkowego Zachodu. Urodził się w 1954 r. w odległym miasteczku Kellerville w stanie Illinois, które po dziś dzień ma mniej niż 2 000 mieszkańców, a średni dochód gospodarstwa domowego wynosi $30 000.

Phillips spędził większość swoich dni pracując na rodzinnej farmie mlecznej razem ze swoimi rodzicami, dwoma starszymi braćmi i młodszą siostrą. Wieczorami rodzina zasiadała razem, wyjmowała talię kart i urządzała sobie zawody, które były znacznie bardziej konkurencyjne niż przeciętna rodzinna gra.

„Dorastałem ucząc się o wszystkim, co tylko wpadło mi w ręce, a gry były dużą częścią tego” – mówi Phillips. „W wielu czterech lat nauczyłem się grać w szachy, potem przed ukończeniem siedmiu lat znałem już brydża. Bardzo lubiliśmy swoje towarzystwo, czy to była kanasta, Pitch czy Pinochle. Lubiliśmy konkurować rodzinnie. Wymyśliliśmy nawet własny schemat licytowania w brydżu, który oczywiście mylił wszystkich zewnętrznych przeciwników, z którymi graliśmy. To był nasz mały własny język karciany”.

W szkole Phillips był zachęcany przez swoich rodziców, by poszerzał swoje zainteresowania. Końcowym rezultatem było to, że otrzymał wiele odznaczeń za cross country, koszykówkę, track i szachy.
„Miałem całkowicie niesamowitą rodzinę” – przyznaje Phillips. „Moja mama i tata wychowywali mnie w, co ja uważam, prawidłowy sposób i zaszczepili we mnie wspaniałe wartości już we wczesnym dzieciństwie. Dawali mi wiele wsparcia i zawsze uczestniczyli we wszystkich moich meczach i zawodach sportowych.”

W tamtym okresie nie wszyscy młodzi Amerykanie mogli chodzić do college, tak jak dziś. Jednak dla Phillipsa i jego rodzeństwa nie było pytania czy pójdą do college czy nie, tylko w czym się będą specjalizować. Phillips wybrał mały, unikalny Blackburn College, który dał mu szansę na przygotowanie do pracy.

„Blackburn to jedyna szkoła, która jest prowadzona przez jej studentów” – mówi Phillips. „Oczywiście jest rada college’u i rada konsultacyjna, ale wszystkie ważniejsze decyzje są podejmowane przez studentów. Studenci są zobowiązani pracować 15 godzin tygodniowo aby utrzymać szkołę w działaniu. Jako student drugiego roku zostałem mianowany głową departamentu zajmującego się budową nowych konstrukcji w kampusie i bieżącym utrzymaniem już istniejących. Była to dla mnie wielka życiowa lekcja. Byłem tylko studentem, ale dysponowałem budżetem kilkunastu milionów dolarów oraz ekipą około 140 osób. To była prawdziwie praktyczna edukacja.”

Phillips ukończył college z dyplomem z politologii i został nawet przyjęty na prawo na Uniwersytecie Florydy, jednak zdecydował się wykorzystać swoje nowoodkryte zdolności i wykorzystać je w handlu.
„Podczas kelnerowania w czasie college’u spotkałem gentleman, który zakładał biuro podróży. Pracowałem w nim przez kilka lat jako sprzedawca i to nawet z sukcesami, przechodząc do kolejnych stanowisk i pnąc się w górę w hierarchii pracowniczej. Przechodziłem z pracy do pracy, piąłem się w górę na coraz to lepsze stanowiska. Zanim rynek się załamał radziłem sobie całkiem dobrze finansowo.”
Missouri Breaks

„W 1983 r. moi bracia i ja postanowiliśmy wziąć wszystko, co mamy i włożyliśmy w farmę mojego taty. Rozszerzaliśmy działalność, a ja osobiście byłem odpowiedzialny za około $300 000. Oczywiście był to najgorszy możliwy okres na rozbudowę farmy z powodu suszy, która całkowicie zmiażdżyła ekonomię. Straciłem wszystko i musiałem zaczynać od zera.”

Obaj jego bracia byli żonaci i mieli rodziny, więc to dla Phillipsa to było logiczne, że on sam będzie musiał się zmierzyć z bankructwem. Podsumował straty, a wyjście na prostą zajęło mu lata. W końcu wrócił do handlu u dealera Forda, a potem przeniósł się do sprzedaży komercyjnej. W St. Louis dostał pracę dyrektora handlowego w Broadway Truck Sales. W tym samym momencie powrócił do grania w karty.

„W 2001 r. oddawałem się grze w pokera w lokalnych kasynach” – mówi Phillips. „Szło mi całkiem nieźle do momentu, w którym odkryłem turnieje. Wygrałem pierwszy turniej, w którym wziąłem udział, więc złapałem haczyk. Minęło trochę czasu i zacząłem być dobrze znany na turniejowej scenie St. Louis. Utrzymywałem dobre statystyki. W 2007 r. cashowałem w 55% turniejów, w których brałem udział. Co lepsze, wygrywałem 10% z nich. Poker stał się dla mnie źródłem znaczących dochodów.”

Mimo iż dominował wśród lokalnych graczy Missouri, Phillips postanowił sprawdzić się w innych częściach kraju. „W 2007 r. wprowadzili 100-osobowe satelity double-shootout do WSOP main event. W moich pierwszych sześciu podejściach dwa razy kończyłem szósty i dwa razy trzeci. Miałem pieniądz, jednak nie mogłem sobie zapewnić miejsca. Po main evencie spróbowałem ponownie i w końcu wygrałem. Miałem ponad sześć miesięcy, by zdecydować, co zrobić z miejscem. Nie chodziło wcale o to, że żal mi było tych $10 000, ale nie byłem też gotowy wyrzucić je w błoto. Ostatecznie zdecydowałem, że muszę się zmierzyć z kimś większego kalibru, więc wybrałem się w podróż do Las Vegas.”

Turnieje live

Właśnie na rok 2007 przypada pierwsze miejsce płatne Phillipsa. Zgarnął dwa wyniki po około $2 tys. Potem jednak, w 2008 roku, przyszedl czas na jego zdecydowanie największy sukces w karierze.

Phillips fenomenalnie spisał się w Main Evencie WSOP 2008, ulegając jedynie Ivanowi Demidovowi oraz Peterowi Estgate. Za 3. miejsce zgarnął aż $4,5 mln.

Ten sukces pozwolił mu na zbudowanie bankrollu i udział w turniejach z wyższym wpisowym. Po pierwszą sześciocyfrówkę sięgnął rok później – również w Main Evencie WSOP. Tym razem zajął 45. pozycję. Na początku 2010 roku, zajął 3. miejsce w NBC National Heads-Up Championship, otrzymując $125 tys.

Po kilkunastu kolejnych cashach, zgarnął swój pierwszy pierścień mistrzowski WSOPC, wygrywając turniej w Hammond. Dostał za ten sukces $55 tys.

W 2012 roku był bliski swojej pierwszej bransoletki WSOP – zajął 2. miejsce w turnieju dla seniorów na WSOP i dostał $372 tys.

Jego ulubioną serią stało się WSOP Circuit i regularnie cashował w mniejszych eventach.

Trzeci stół finałowy WSOP zaliczył w 2014 roku, kiedy był 5. w turnieju dla seniorów. Tym razem na jego konto wpadło $153 tys.

Kolejny stół finałowy WSOP, a zarazem ostatnią dotychczasową sześciocyfrówkę zgarnął w ubiegłym roku, kiedy był 3. w turnieju $1500 NL Hold`em Shootout i zgarnął $113 tys.

Łącznie na swoim koncie ma 69 miejsc płatnych, które składają się na kwotę $5,9 mln.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa