Justin Schwartz: „PokerStars nie jest już dzisiaj stroną dla graczy”

Justin Schwartz: "PokerStars nie jest już dzisiaj stroną dla graczy"

Pokerzysta, który często w dość mocnych słowach ocenia bieżące wydarzenia, zauważa, że pokerstars już od jakiegoś czasu nie zależy na graczach, tak jak działo się to w przeszłości. Mniejsze znaczenie ma nawet to, czy zmiany są lepsze, czy też gorsze dla pokerowego ekosystemu.

Justin Schwartz to pokerzysta znany jako stealthmunk lubiący czasem w dość ostry sposób skomentować to, co dzieje się w świecie pokera. Niedawno pisał na Twitterze o decyzji pokerstars i podniesieniu prowizji, a także sytuacji gier heads-up. To już jasne – pokerstars po raz kolejny potwierdza, że nie chce u siebie profesjonalnych graczy – sugeruje. Działania pokoju idą za to w kierunku hazardowego pokera, gdzie odmiany są bardziej losowe.

Tutaj pojawia się też kilka słów zmianach związanych z ograniczeniem korzyści graczy najwyższych statusów i usunięciem Supernove Elite. Chociaż to inna sprawa, to uczciwie traktując graczy, pokój pokerowy powinien na dwa lata przed zmianami poinformować graczy, bo gra na najwyższym poziomie lojalności jest swoistym kontraktem. Za wpłacaną prowizję otrzymuje się konkretne korzyści.

U pokerzysty widać tutaj pewien wewnętrzny konflikt. Z jednej strony, nieco prześmiewczo podchodzi do wszystkich, którzy dzisiaj narzekają, sugerując, że pokerstars było ich pracodawcą, nazywając ich nawet idiotami. Pomimo tego… częściowo zgadza się z takimi podejściem do pokera jako wykonywanej pracy.

Justin sugeruje, że faktycznie dla wielu graczy pokerstars było chlebodawcą. Wtedy jednak firma traktowała ich uczciwie, bo leżało to w jej interesie. Należy do graczy, którzy pamiętają dobrze pokerowy boom i wspomina, że zawsze mówiło się: Party ma najlepsze gry, ale najlepszą obsługę znajdziesz na pokerstars. Dzisiaj nie jest to już w ogóle aktualne.

Starsy to było TO!

Właśnie dlatego Schwartz rozumie grinderów, którzy dzisiaj czują się odrzuceni przez pokerstars: – Starsy to było TO! Oni byli dla graczy! Nie robili nic negatywnego! Słuchali nas, obsługa była szybka i najlepsza! Lee Jones był cholerną ikoną! Ludzie marzyli o tym, aby z nim rozmawiać jeżeli wejdą na stół finałowy miliona, ludzie skarżyli się na niego, kiedy nie mieli szczęścia. Później Starsy potwierdziły tę pozycję ratując nas z FTP i po tym jak upadło UB. Dzisiaj już nie o to chodzi – pisze.

Odrzucają już nawet kwestie Supernova Elita czy samej pokerowej ekonomii, pokerstars pokazuje, że zmieniło swoje podejście. Dzisiaj nie są już stroną dla graczy i interesuje ich los pokerzystów. Praktycznie zabity został poker w formie heads-up, ale to pokazuje w jakim kierunku idą zmiany. Teraz gracze wysyłani są do odmian typu spin & go. – Chociaż Amaya/PS nic nie jest winna grinderop, będziemy narzekać i użalać się, że strona, którą kiedyś kochaliśmy, zamieniła się w gówno – pisze ostro Schwartz.

Pokerzysta podkreśla, że to w jaki sposób zapowiedziano zmiany na pokerstars, a także ogłoszenie podwyżki w momencie, kiedy firma wchodzi na rynek New Jersey jest obrazą inteligencji graczy.

– Poker to gra umiejętności. Teraz nowe PS mówi, pieprzcie się ci, którzy zarabiać chcecie grając w pokera 1 na 1! Będziemy drenować nasze rybki z kasy jak chcemy – dopisał.

https://twitter.com/stealthmunk/status/712105280398491649

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa