Noam Brown: Boty są już świetne, ale No Limit Holdem to inna bajka

Noam Brown: Boty są już świetne, ale No Limit Holdem to inna bajka

Niedawno informowaliśmy o rywalizacji pokerowych botów, w której uczestniczył m.in. Baby Tartanian 8, przyszły zwycięzca konkursu. Jego twórca Noam Brown mówi, że boty już teraz mogłyby ogrywać graczy online, chociaż No Limit Holdem za naszego życia nikt nie rozwiąże, bo gra ma za dużo zmiennych.

Noam Brown to jeden z twórców bota Baby Tartanian 8. Program, który stworzył ze swoją ekipą zwyciężył w corocznej rywalizacji Annual Computer Poker Competition. Drużyny i programiści, którzy walczą w tym konkursie chcą stworzyć perfekcyjnego holdemowego bota. Informacje, które uzyskują w swoich pracach, mogą się później przydać w różnych dziedzinach życia, kiedy nie mamy pełnych informacji.

Brown rozmawiał niedawno z Pokernews, gdzie mówił trochę o kulisach stworzenia bota i całe rywalizacji. Pierwszy konkurs odbył się dziesięć lat temu. Dwa lata później zaczęła się rywalizacja w kategorii No Limit Holdem, ale były to bardzo uproszczone programy, które miał tylko funkcje sprawdzania, zrzucania kart, betowania o pulę, albo wchodzenia all-in.

Dzisiaj program jest już niesamowicie skomplikowany. Jego ukończenie zajmuje około miesiąca. Po tym uruchamia się go na superkomputerze San Diego, który ma 3700 procesorów i 18 terabajtów pamięci. Brown zaznacza jednak, że nie oznacza to, iż pokerowego bota nie można napisać bez takiego potężnego wsparcia. W czołowej trójce konkursu botów byli bowiem dwaj pokerzyści. Jeden z nich to amator i były pracownik Google a drugi to informatyk i profesjonalny pokerzysta. Na swoje programy wydali mniej niż 10 000 dolarów.

Limit Holdem i No Limit Holdem to dwie różne rzeczy

Od jakiegoś czasu trwa dyskusja o tym, czy No Limit Holdem mógłby zostać rozwiązany podobnie jak gry typu Go czy warcaby. Tutaj trzeba jednak wyjaśnić, że stworzenie programu, który perfekcyjnie gra w Limit Holdem i NL Holdem znacznie różni się skomplikowaniem. W Limit Holdem mamy bowiem pewne określone ruchy i bety. Możemy callować, foldować i betować. W wersji No Limit nasze bety mogą być zupełnie dowolne. Dla komputera każdy taki bet to kolejny wątek, co powoduje, że jest jeszcze więcej obliczeń.

Nie ma szans na to, że No Limit Holdem zostanie rozwiązany za naszego życia, jeżeli w ogóle kiedyś się to stanie. Mając to jednak na uwadze są sposoby aby osiągnąć zadowalające rozwiązania i pewny jestem, że w ciągu kilku kolejnych lat zobaczymy bota, który może ograć najlepszych profesjonalistów, ale to jeszcze i tak coś zupełnie różnego od ‚rozwiązania’ gry – mówi naukowiec.

Takie pokerowe boty mają też swoje słabości. Programy, które są na wysokim poziomie, to głównie aplikacje gry heads-up. Gdybyśmy użyli ich na stole 6-max, efekty będą gorsze. Brown mówi, że to może się zmienić, bo w tym roku programistów zainteresował konkurs 6-max i w przyszłym mogą pojawić się pierwsi mocni zawodnicy. Przygotowanie takiego bota będzie jednak wymagało ogromnej pracy.

Drugim ciekawym problemem, z którym nie do końca radzą sobie programiści, jest dążenie do perfekcyjnej gry, czyli czegoś, co nazywamy GTO (strategia optymalnej gry). Bot może bez przeszkód rozegrać miliony rozdań ze swoim komputerowym przeciwnikiem, ale może nie mieć okazji, aby rozegrać wystarczającą liczbę rozdań z żywym przeciwnikiem.

Brown mówi, że boty, które tworzą, faktycznie grają w pewnym momencie GTO, którego nie można pokonać. Ważne jest eksploatowanie rywala, ale to, że gramy GTO nie oznacza, że wygramy od rywali wiele pieniędzy. Naukowiec zauważa, że pokerowi prosi potrafią perfekcyjnie wyszukać błędy i dziury w grze rywali, ale gracz sam przecież może w takie sytuacji popełniać błędy i przestanie grać perfekcyjną strategią.

Naukowcy poświęcili temu zagadnieniu wiele czasu, ale nie znaleźli rozwiązania, które może satysfakcjonować. Boty normalnie rozgrywając tryliardy rozdań, szukają możliwości na ogranie rywali. Grając z ludzkim rywalem, też musiałyby tyle rozegrać. Nie mają w tym momencie dobrej strategii wyszukiwania błędów ludzkich oponentów na przestrzeni małej próbki rozdań. – Nie wiemy czemu gracze są w tym tak dobrzy i to zapewne główny obszar dzisiejszej słabości w pokerowych botach – mówi.

Pomimo tych ograniczeń, Brown mówi dość pewnie: Gdyby Baby Tartanian 8 grał pokera heads-up online zdominowałby scenę rozgrywek. Co prawda poprzedni bot tych samych programistów przegrał w pojedynku z prosami, ale ten jest jeszcze lepszą wersją i z większością rywali by sobie poradził.

Pocieszające jest, że Brown nie widzi jednak niebezpieczeństwa w obecności botów w pokerze online. Chociaż te, które grają heads-upy są bardzo mocne, to pokerowe pokoje coraz lepiej dbają o bezpieczeństwo graczy i starają się takie programy wykrywać, a następnie usuwać.

Źródło: Pokernews.com.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa