Taksówka i scrabble po drodze do pokera

Taksówka i scrabble po drodze do pokera

W pewnej chwili był najlepszym scrabblistą w Stanach Zjednoczonych, jeżdżąc jednocześnie jako kierowca taksówki. Oba te zawody nie dawały jednak dużych pieniędzy, dlatego postanowił wykorzystać swoje umiejętności w pokerze. Udało się. W międzyczasie studiował przez aż 12 lat.

Początki

Chris Reslock zanim rozpoczął naukę w szkolę w Michigan dorastał w Północnej Dakocie. Następnie po dostaniu się na szczyt świata Scrabble przeprowadził się do Delaware, a potem osiadł w New Jersey, gdzie jego kariera pokerowa wystrzeliła.

Powiedzieć, że Chris Reslock spędził trochę czasu na Uniwersytecie Stanowym Michigan byłoby niedomówieniem. Ten student zaliczył filozofię, literaturę i mnóstwo innych przedmiotów w ciągu 12 lat studiów i nawet nie dostał żadnego dyplomu.

„Żałuję, że nie dostałem dyplomu” – przyznaje Reslock. „Do dziś mam niepokojące sny o tym jak nie mogę znaleźć klasy albo się spóźniam. Chciałbym powiedzieć, że unikałem ukończenia szkoły, bo tak kochałem naukę, jednak to byłoby zbyt romantyczne. Prawdą jest to, że po prostu byłem niezorganizowany. Lubiłem chodzić na zajęcia tyle, by być dalej na kursie, ale nie koncentrowałem się na stopniach. Było wiele zajęć, na których się pojawiłem, ale żadnych nie ukończyłem.”

W czasie nauki, zajęcia zarobkowe Reslock’a były tak różnorodne jak jego studia. Jeździł taksówką, a także spędził cztery latam w jednostce straży pożarnej Lansing. Jednak pytany, czy jego różnorakie zajęcia były przyczyną tego, iż nie mógł zdobyć dyplomu, Reslock przyznał, że poker i uzależnienia odegrały swoją rolę.

„Poker to jeden z powodów, dla których nigdy nie ukończyłem collegu” – mówi Reslock. „To właśnie hazard i narkotyki były przyczyną. Zacząłem grać w pokera na poważnie, gdy miałem dwadzieścia lat. Inny kierowca taksówki zaprosił mnie na pokera, a lubiąc konkurować z innymi wykorzystałem okazję. Potem zacząłem grać coraz częściej, a nawet sam organizowałem gry. Wtedy nasze gry kręciły się wokół wyboru kreatywnego dealera. Wyzwaniem było wymyślenie gry, która była łatwa do zrozumienia, ale nadal dawała ci frajdę. Byłem całkiem niezły w rozgryzaniu schematów gier, robiłem to szybko i intuicyjnie.”

Zanim rozwinęła się kariera pokerowa Reslock’a, zaspakajał swoją miłość do współzawodnictwa doskonaląc się w grze w Scrabble.

„Nawet nie lubiłem Scrabbli, dopóki nie odkryłem, że można w nich blefować” – wspomina Reslock. „Właściwie blefowanie w Scrabble ma miejsce wtedy, kiedy kładziesz na planszy wymyślone słowo. Twój przeciwnik może bądź zaakceptować słowo jako prawdziwe lub zakwestionować je ryzykując, że straci następną kolejkę. Utrata kolejki, to poważne utrudnienie, więc blefowanie występuje częściej niż moglibyście się tego spodziewać, gdyż gracze nie chcą podejmować ryzyka.”

Reslock, który od dziecka pochłaniał książki, odkrył, że ma naturalny talent do słów.

„Gdy patrzę na słowo, to od razu wiem, czy jest ono napisane prawidłowo czy nie. Oczywiście grając w Scrabble, dowiadujesz się, że jest wiele wariacji pisowni jednego słowa i wszystkie uznawane są za poprawne.”

Mimo skromności odnośnie swoich zdolności, Reslock ujawnił jak wysoko był notowany w szczytowym momencie swojej Scrabblowej kariery.

„Gracze w Scrabble są oceniani podobnie do szachistów. Przez krótki czas byłem najwyżej notowanym graczem na świecie. Byłem aktywnym graczem przez większość lat 80-tych i podczas tego okresu prawie zawsze byłem w pierwszej 10 graczy na świecie.”

Związek skierował Reslock’a na północny-wschód, zanim w końcu zamieszkał w Atlantic City w stanie New Jersey. Początkowo Reslock miał kontynuować grę w Scrabble ze swoimi znajomymi w Nowym Jorku, ale nigdy do tego nie doszło.

„Wydaje mi się, że jakoś po prostu ‘odpłynąłem’ od tego. Największym problemem ze Scrabble było to, że nie szły za tym żadne pieniądze. Moje życiowe zarobki z tej gry wynosiły około $1 000. Jeśli miałeś szczęście i znalazłeś kogoś, kto chciał grać na pieniądze, wtedy mogłeś coś zarobić, ale to było trudne, szczególnie jak się miało ugruntowaną reputację. Obecnie gracze mogą zarobić trochę więcej, ale niewiele.”

W zamian Reslock powrócił do dawnej profesji. Pożyczył taksówkę od kolegi, a następnie za zarobione pieniądze kupił swoją własną. Dla Reslock’a prowadzenie taksówki nie było zwykłą pracą, to była przyjemność.

„Gdy byłem w szkole średniej moją jedyną ambicją w życiu było posiadanie własnego samochodu.” – powiedział Reslock. „Byłem zakochany w wizji możliwości podróżowania z kolegami po mieście. Prowadzenie taksówki, w pewien sposób było spełnieniem tej ambicji. Godziny pracy były długie, ale to była niezwykle fajna praca. Musiałem być nowoczesną wersją przewodnika po Dzikim Zachodzie. W pracy tej byłem gwiazdą własnej opowieści. Nigdy nie wiedziałem, co się dalej stanie, albo jaka osoba wskoczy mi do taksówki. Niektórzy mogą tego nie zrozumieć, ale nadal mam przyjemne sny, w których wracam za kierownicę taksówki.”

Gdy przyszedł czas, na spróbowanie gry w profesjonalnym świecie, Reslock odkrył, że jego taksówkarskie doświadczenie przygotowało go do kariery na tym polu.

„Jestem całkiem dobry w rozgryzaniu ludzi i spostrzeganiu o czym w danej chwili myślą” – mówi Reslock. „Wydaje mi się, że częściowo wynika to z moich doświadczeń taksówkarskich. Umiejętność ta zdecydowanie pomogła mi przy stole pokerowym.”

Co więcej, Reslock uważa, że jego upodobanie do miłej obsługi klientów rozciąga się również na pokera. To rodzaj traktowania, którym inni profesjonaliści nie zawracają sobie głowy.

„Jedną rzeczą, w którą mocno wierze jest to, że skoro już zarabiasz grając w pokera, to częścią twojej pracy jest również rozrywka. Twoi konkurenci płacą ci za rozrywkę. W pewnym sensie można porównać dobrego pokerzystę do artysty. Nie wystarcza po prostu wygrać cudze żetony. Dobry pokerzysta zabierze ci wszystkie żetony, ale zrobi to tak, że następnego wieczoru będziesz siedział z nim znowu, a on zrobi to kolejny raz.”

Turnieje live

Swoją przygodę z turniejami live Reslock rozpoczął w 1996 roku. Pierwszy nieco większy cash osiągnął 5 lat później, kiedy wygrał side event United States Poker Championship za $30 tys.

Reslock cashował coraz więcej, zgarniając kilkanaście cashy rocznie. Na duży sukces przyszło mu jednak czekać do końca 2005 roku kiedy wygrał WSOP Circuit w Atlantic City i dostał $335 tys. Dwa dni później był drugi w Trump Classic Poker Tournament i zgarnął $126 tys.

Swój pierwszy cash na WSOP osiągnął dopiero w 2006 roku. Rok później sięgnął po swoją pierwszą bransoletkę WSOP, gdy triumfował w turnieju $5000 World Championship 7-card Stud, otrzymując ćwierć miliona dolarów.

Od tego czasu Reslock regularnie cashował, wygrywał wiele mniejszych turniejów, ale nie sięgnął już po żaden większy sukces.

Mimo to jego statystyki turniejów live są imponujące. Cashował 119 razy, a lącznie zgarnął ponad $1,9 mln i nadal gra. Ostatni cash miał 3 dni temu.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa