Ari Engel: Bez gry w soboty

Ari Engel: Bez gry w soboty

Wywodzi się z rodziny ortodoksyjnych żydów i przez długi czas fakt ten miał duży wpływ na jego pokerową karierę. Ari Engel bardzo dobrze dba o swój bankroll management i wie, jak rozwijać swoją pokerową karierę. Poznajcie jego historię.

Podróżnik

Engel urodził się w Toronto w Kanadzie, ale nie mieszkał tam nawet roku, gdy jego rodzina spakowała się i wyprowadziła.

„Mieszkałem tu i tam” – mówi Engel. „Trzy lata mieszkałem w Republice Południowej Afryki, osiem lat w Australii, rok w Izraelu, dwa lata w Maryland, w czasie liceum w Chicago, potem znowu przez rok w Izraelu, w trakcie college’u mieszkałem w Nowym Jorku a następnie sześć lat w Las Vegas. Po Czarnym Piątku wróciłem do Toronto żeby grać w pokera online. Obecnie nie mam miejsca, które mógłbym nazwać domem, gdyż tak dużo podróżuję”.

Engel i jego młodsze rodzeństwo (brat i siostra) otrzymali wielokulturową edukację podstawową. Jednak Engel uważa, że jego rodzice niecelowo sprawili mu takie eklektyczne dzieciństwo.

„Mój ojciec jest rabinem a mama nauczycielem judaizmu, tak więc nie musieli podróżować za pracą, ale tak to już wszystko wyszło” – mówi. „Nie uważam, żeby celowo podróżowali by dać mojemu rodzeństwu i mnie lepsze spojrzenie i zrozumienie świata. Na pewno był to uboczny efekt ciągłych przeprowadzek. Jak każdy dzieciak dorastałem przywiązany do pewnych miejsc i wyprowadzka często była trudna, ale myślę, że plusy, które wynikają z posiadania takiego doświadczenia przeważają nad minusami”.

Gdy nadszedł czas by iść dalej samemu, Engel wybrał Nowy Jork na swoją dalszą edukację.

„Idąc do college’u naprawdę nie miałem pomysłu, co chcę robić, ale lubiłem rywalizować, miałem dobre stopnie, więc moim celem było dostanie się do najlepszej szkoły” – wspomina. „W szkole średniej zacząłem handlować na małe kwoty, a rynek w tamtym momencie był całkiem dobry. Wymyśliłem więc, że NYU Business School będzie dobrą opcją, gdyż była bardzo blisko Wall Street.”

Pokerowe początki

Chociaż z poświęceniem studiował finanse, szybko odkrył pokera dzięki przypadkowemu zamieszkaniu z przyszłym pokerzystą Andre Brown’em, który wygrał bransoletkę WSOP w 2008 r. a w 2012 r. prawie to powtórzył.

„Nie był on [Brown] najlepszym studentem i został wyrzucony z college’u za pokera, ale był wspaniałym graczem i byłem zafascynowany jego grą online” – przyznaje. „Potrafił wyjaśnić swój proces myślowy a ja chłonąłem, co tylko mogłem. Grałem niewiele, na niskich stawkach, dopiero po uzyskaniu dyplomu zacząłem grać więcej”.

Z dyplomem w kieszeni Engel miał wreszcie czas, żeby zacząć więcej grać w pokera. Gdy zaczął grać online, jego gra bardzo się poprawiła.

„Każdego tygodnia graliśmy $40 domówki z moimi kolegami ze szkoły i to wtedy dowiedziałem się o Bodog [strona pokera online]. Zarejestrowałem się i nagle miażdżyłem w gry $2 – $4 no limit. Rzuciłem pracę, która i tak nie była tą, której chciałem i zdecydowałem zająć się pokerem na pełen etat”.

Możecie pomyśleć, że syn rabina mógł napotkać pewien opór ze strony swoich rodziców, gdy powiedział im, że chce pokerem zarabiać na życie, ale Engel twierdzi, że w ogóle nie było tematu.

„Gdybyśmy się cofnęli 15 lat wstecz i zapytali moich rodziców jaki byłby wymarzony zawód dla ich syna, to profesjonalny pokerzysta nie załapałby się na listę top 1000. Mówimy o bardzo konserwatywnych podstawach. Mieliby milion powodów, żeby nie popierać mojej decyzji i z ich punktu widzenia byłoby to całkiem logiczne, aby odwodzić mnie od grania w pokera. Mówiąc to stwierdzam, że nie mogli dać mi jeszcze większego wsparcia”.

Poświęcenie by być najlepszym

Gdy Engel stwierdził, że zamierza grać na pełen etat, naprawdę miał to na myśli. Poświęcił się pokerowi online i w 2006 r. nie tylko dwa razy wygrał Triple Crown Award tj. za wygranie trzech ważnych turniejów na trzech różnych stronach w ciągu jednego tygodnia , ale także dotarł na 1. miejsce światowego rankingu.
„W 2005 r. przeprowadziłem się do piwnicy pewnego gościa, który został potem moim dobrym przyjacielem” – mówi. „ Po tym jak wygrałem mój pierwszy pierścień WSOP Circuit, żartowałem w wywiadach, że pierwszy raz od trzech lat widziałem światło słoneczne. Jednak było w tym trochę prawdy. Spędziłem te trzy lata nie robiąc praktycznie nic poza graniem online. Nie był to zdrowy styl życia. Jadłem okropne jedzenie i paliłem dwie i pół paczki dziennie, piłem dużo napojów gazowanych i nigdy nie ćwiczyłem. Wszystko kręciło się wokół pokera a ja byłem pracoholikiem”.

Pytany czemu zdecydował się spędzić te wszystkie lata w zamknięciu grając w pokera, Engel stwierdził, że czuł, że musi się poświęcić, gdyż gry były dobre a on nie był pewien jak długo to potrwa.

„Zawsze martwiłem się o przyszłość pokera i patrzę na to jakby z perspektywy profesjonalnego sportowca” – wyjaśnia Engel. „Ci sportowcy mają pewien ograniczony czas, przez który mogą zarobić całą swoją życiową wypłatę zanim ich ciała nie pozwolą im na dalsze rywalizowanie. Nie uważałem, że będę grał w pokera do końca życia, więc zgodnie z moim planem próbowałem wygrać jak najwięcej pieniędzy to możliwe w trakcie wyznaczonego okresu by dać sobie niezły start. Lata mijały a ja zdałem sobie sprawę, że nie będę w tym siedział krótko i zacząłem myśleć o poświęceniu się tej grze przez dłuższy czas”.

Przejście do grania na żywo

Engel przeprowadził się do Las Vegas, ale nie po to by grać więcej w pokera na żywo. Razem z Davidem Chicotsky zamienili ich w dom w obóz treningowy dla „studentów pokera”. Pomimo tylu dostępnych możliwości grania live, wiara Engela nie pozwalała mu na grę w turniejach z większym wpisowym.

„Częściowo było to spowodowane moim poziomem komfortu” – przyznaje. „Dalej pewniej się czułem grając online i grałem tylko pięć czy sześć eventów każdego lata. Kolejną kwestią było to, że nie grałem w Szabat, który w tradycji żydowskiej jest w Soboty. Biorąc pod uwagę to jak długo mogą trwać niektóre turnieje, limitowało to bardzo mój kalendarz i możliwe opcje. Z czasem moje praktyki religijne zmniejszyły swoją intensywność. To był powolny proces, ale postanowiłem zrobić kilka wyjątków, a przez to mogłem grać w niektórych eventach. Dorastałem jako całkowicie ortodoksyjny Żyd, ale w końcu uświadomiłem sobie, że moje wierzenia już nie są takie jak kiedyś”.

Engel szybko wystartował jeszcze przed Czarnym Piątkiem, wygrywając kilka pierścieni WSOP Circuit. Potem wprowadzono WSOP National Championship, co tylko zachęciło Engela do pozostania przy WSOP Circuit by mógł się zakwalifikować. W efekcie Engel od tamtego czasu wygrał osiem pierścieni, co umiejscawia go na drugim miejscu rankingu wszechczasów razem z Chrisem Reslockiem, tuż za Alexem Masek.

Konserwatywne podejście

Podczas gdy część pokerzystów wykorzystywała sukcesy z WSOP Circuit jako punkt startowy do grania w turniejach z większym wpisowym, Engel tego nie zrobił.
„Wpisowe zawsze było dla mnie dużym punktem odniesienia w kwestii zarządzania bankrollem, by być szczerym. Nie jestem z tego bardzo dumny. Wiem, że w przeszłości sporo mnie to kosztowało, ale z powodu mojego konserwatywnego wychowania zawsze grałem za mniej niż można by to sądzić po moim bankrollu i poziomie sukcesu. Częściowo wynika to ze spraw związanych z pewnością siebie. Gdy uda mi się dużo wygrać, a potem przegrywam kilka turniejów pod rząd, to bardzo szybko się wycofuję i wracam na niższe stawki, gdzie czuję się bardziej komfortowo. Jeśli przychodzi wybór pomiędzy turniejem €5 000 EPT a $1 500 WSOP Circuit w Iowa, zazwyczaj wybiorę lżejszy turniej z większym ROI”.  To prawda, że ostrożne podejście do zarządzania bankrollem trzymało go z dala od kłopotów, ale wie on także, że kosztowało go to trochę pieniędzy przez te lata. „Zawsze wiedziałem, że moje konserwatywne podejście prawdopodobnie wstrzymywało mnie jako pokerzystę”- mówi.

„Są pokerzyści, którzy osiągnęli dużo więcej, ponieważ nie przeszkadza im wykładanie dużych pieniędzy. Jednak ja uważam, że bardzo ważne jest granie w odpowiedniej strefie komfortu. Niektórym nie przeszkadza to, że stracą wszystko, znajdują potem sponsora i grają dalej, ale nie ja. Byłoby to dla mnie wyniszczające i raczej bym tego nie uniósł. Na początku miałem niesamowite szczęście, że wygrywałem na tyle często, by uczynić z pokera moją profesję. Gdyby moja kariera zaczęła się od $10 000, które potem bym stracił, to są zerowe szanse na to, że dzisiaj byłbym pokerzystą”.

Sukcesy live

Pierwszy cash w turnieju live Engela miał miejsce w World Poker Tour FOXwoods Poker Classic w 2006 roku. Za 40. miejsce zgarnął $12 tys. W tym samym roku po raz pierwszy cashował na WSOP.

Bardzo szybko sięgnął po pierwszy mistrzowski pierścień WSOP Circuit. W 2007 roku wygrał Caesards Atlantic City i zgarnął $63 tys.

Po pierwszą sześciocyfrówkę sięgnął w 2008 roku, kiedy był 3. w side evencie Borgata Deep Stack Poker Tournament i dostał $120 tys.

Engel regularnie cashował, ale nie brał udziału w turniejach z największymi wpisowymi, regularnie cashując. W 2011 roku zajął 6. miejsce w Main Evencie EPT Praga i zgarnął $167 tys.

Na kolejny duży sukces i sześciocyfrową wygraną przyszło mu czekać do 2013 roku. W listopadzie wygrał Main Event Heartland Poker Tour i zgarnął $142 tys.

Dokładnie rok później wygrał Main Event Punta Cana Poker Classic i dostał $177 tys. Pod koniec 2014 roku był jeszcze 5. w High Rollerze Eureka Poker Tour Praga i dostał $119 tys.

Znakomicie rozpoczął on 2016 roku, wygrywając Main Event Aussie Millions. Otrzymał za to $1,12 mln co do dziś stanowi najwyższą wygrana w jego karierze.

Łącznie w turniejach live wygrał $3,5 mln dzięki 167 miejscom płatnym.

Turnieje online

Engel ma również na koncie spore sukcesy w turniejach online. Przez miesiąc był najlepszym graczem online portalu pocketfives, trzykrotnie zdobywał również Triple Crown.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa