Phil Collins – poświęcił prawo dla pokera

Phil Collins - poświęcił prawo dla pokera

Ma 30 lat i jego wygrane w pokerowych turniejach zbliżają się do $6 mln. Bohater Main Eventu WSOP z 2011 roku nie miał jednak łatwej drogi pokerowej i wielokrotnie bał się o stan swoich finansów, być może żałując decyzji o porzuceniu studiów prawniczych. Poznajcie pokerową historię Phila Collinsa.

Ucząc się gry

Collins dorastał w Aiken w Południowej Karolinie. To niewielkie miasteczko liczące około 30 000 mieszkańców najbardziej znane jest z wyścigów konnych oraz tego, że jest położone tylko 20 minut od pola golfowego Augusta National.

Jego ojciec Kevin, menadżer bezpieczeństwa w Savannah River, był w stanie zapewnić Philowi, jego młodszemu bratu Austinowi i ich matce Sharon całkiem przyjemne życie. Jako dziecko Phil spędzał godziny na konkurowaniu ze swoim bratem o to kto wygra prawo do przechwalania się danego dnia.

„Myślę, że jednym z powodów, dla których poker mnie wciągnął, i ogólnie we współzawodnictwo, byłe te nieskończone bitwy, które miałem ze swoim bratem” – mówi Collins. „On jest 16 miesięcy młodszy ode mnie, ale pięć cali wyższy. Każdego dnia coś było. Pamiętam jak graliśmy na podwórku w koszykówkę, do 100 punktów, i żaden z nas nie chciał odpuścić. Nie umiałem przegrywać i myślę, że ta potrzeba zwyciężania poszła za mną do szkoły, gdzie odkryłem pokera”.

Collins dostał się na Uniwersytet Południowej Karoliny i pierwszy raz zaczął grać podczas ferii wiosennych u swojego kolegi w Hilton Head.
„Chyba nigdy wcześniej nie słyszałem o Texas hold’em, ale ktoś przyniósł talię kart i graliśmy przez kilka noc pod rząd” – wspomina.
Po powrocie do Columbii na jego drugi rok, Colllins miał problem ze znalezieniem jakiś domówek, co oznaczało, że w jakiś inny sposób musiał odkrywać swoje nowe hobby.

„Byłem jednym z tych gości, którzy robili częste depozyty” – przyznaje Collins. Wkładałem $50, traciłem je, wkładałem kolejne $100 i znowu traciłem. To były próby, które w większości kończyły się źle, ale zanim doszedłem do starszych lat, wszystko się odwróciło i zacząłem wygrywać”.
W drodze do PRO

Po rozdaniu dyplomów w 2007 r. Collins aplikował do szkoły prawniczej ale dostał się na listę oczekujących. Czekając na przyjęcie, nie pozostało mu nic innego jak grindowanie online. Po dobrym występie w lipcu, kiedy w końcu udało mu się dojść do stołów finałowych w dwóch najważniejszych turniejach tygodnia, Collins miał już $33 000 w bankrollu.

„Chciałem tylko zobaczyć czy udałby mi się spłacić trochę kredytów studenckich. Nie miałem pojęcia, że uda mi się tyle wygrać a nawet i więcej. W lipcu dostałem też list, że dostałem się do szkoły prawniczej, ale moja dobra letnia passa spowodowała, że chciałem zobaczyć, czy poker byłby dla mnie jakimś rozwiązaniem. Nie poszedłem na studia i oficjalnie zacząłem życie jako gracz online”.

Następnym krokiem dla Collinsa było powiedzenie o tym jego rodzicom, którzy nie byli zadowoleni z decyzji o odłożeniu szkoły prawniczej na rzecz pokera.

„Początkowo moi rodzice nie mieli nic przeciwko pokerowi, gdyż po prostu siedzieliśmy cicho” – mówi Collins. „ Jednak pewnego wieczoru postanowiliśmy rozegrać $20 turniej, a w tamtym czasie było to dla nas bardzo dużo pieniędzy. Atmosfera była bardzo napięta i padło wiele słów, które zmieniły ich opinię o miłej i cichej grze, w którą myśleli, że gramy. Gdy dowiedzieli się, że tracę pieniądze, które zarabiałem latem, na graniu online, z rozdrażnienia przeszli w złość i ostatecznie zabronili mi grać podczas pobytów w domu. Szczerze mówiąc, poker był punktem zapalnym w mojej relacji z rodzicami. Potem po ostatnim roku pokazałem mojemu tacie stronę na której grałem i miejsce w rankingu, które zajmowałem oraz ile pieniędzy zgarnąłem do tego momentu. Po tym jak zobaczyli, że mi dobrze idzie, już mniej martwili się pokerem”.

Budowanie bankrollu

W 2008 r. Collins włożył wszystko w rozwój swojej gry. Niedługo potem był już jednym z topowych graczy online na świecie. W styczniu wygrał $69 680 w $1 000 Monday. W kwietniu zgarnął dodatkowe $48 017 w Sunday Second Chance. Ostatecznie Collins zaliczył niesamowity rok zgarniając $670 499 i finiszując na czwartym miejscu rankingu Online Player of the Year serwisu Card Player.

Mimo że online szło mu bardzo dobrze, Collins miał problem z przejściem do gry na żywo. Reszta gwiazd pokera online wygrywała najważniejsze tytuły i zgarniała siedmiocyfrowe wyniki, ale Collinsowi nie szło.
Całe szczęście pokerowy świat wiedział, że to tylko kwestia czasu nim Collins znajdzie się w kręgu zwycięzców. Collins stworzył grupę dobrych znajomych, z którymi mógł rozmawiać o pokerze a nawet zainteresował sobą poważnego sponsora, który był przekonany co do jego talentu.

Wynik w idealnym momencie

Po Czarnym Piątku, Collins nie mógł już dłużej wspierać swojej kariery w pokerze live pieniędzmi, które zarobił online. Nagle pieniądze zaczęły topnieć i pojawiły się wątpliwości. Collins miał pełne wsparcie swojej żony Katie, dziewczyny która mieszkała na drugim końcu korytarza w trakcie college’u. Jednak presja by zapewnić utrzymanie była bardzo duża.

„Nie wiodło mi się zbyt dobrze finansowo przed zeszłorocznym WSOP” – przyznaje Collins. „Być może i miałem w ciągu pięciu ostatnich lat kilka milionów w wygranych online, ale ta sama kwota nie pojawiała się na moim koncie bankowym. Stres związany z byciem pokerzystą jest zupełnie inny niż w każdej innej profesji na świecie a jest jeszcze trudniej, gdy musisz utrzymać żonę i rodzinę”.
WSOP w 2011 r. nie rozpoczął się dobrze dla Collinsa. Pomimo iż grał pełen kalendarz eventów, udało mu się tylko zrobić jeden mini-cash. Ciągle jednak zachowywał pozytywne nastawienie mówiąc swoim followersom na Twitterze, że „zachowuje to na main event” [#savingitforthemainevent]. Nie mógł mieć większej racji.

„Mógłbym powiedzieć, że wszystko zaskoczyło” – mówi. „Tak jakbym „grał” wszystko to, co przeżyłem w ciągu kilku ostatnich lat. Grałem dobrze, ale co ważniejsze byłem pewny siebie. Po wszystkich dużych turniejach, w których brałem udział Dzień 6 Main Eventu nie wyróżniał się dla mnie wcale”.

Turnieje live

Jego pierwszy wynik w turniejach live miał miejsce w 2007 roku, kiedy był drugi w turnieju $330 NL Hold`em w Wynn Casino. Przez kolejne 4 lata jego wygrane w eventach live nie przekraczały $30 tys. Aż do 2011 roku i wspomnianego wyżej sukcesu w Main Evencie World Series of Poker.

W najważniejszym turnieju roku, Collins zajął 5. miejsce i zgarnął prawie $2,27 mln.

Ten wielki sukces pozwolił mu na uczestniczenie w eventach z wyższym wpisowym. Cashował na PCA 2012, a następnie wygrał turniej Heartland Poker Tour w Las Vegas, zgarniając $71 tys.

W kolejnych latach nie udało mu się sięgnąć po żadną sześciocyfrową wygraną, ale regularnie cashował w mniejszych eventach. Jednym z jego ostatnich miejsc płatnych jest 9. miejsce w turnieju $1500 PL Hold`em na WSOP 2014.

Łącznie w całej karierze wygrał już $2,6 mln w turniejach live dzięki 35 miejscom płatnym.

Turnieje online

Collins jeszcze więcej niż w eventach live, wygrał dzięki turniejom online. Jego łączne wypłaty w nich przekraczają $3,1 mln. Gra on pod nickiem „USCphildo”.

Ma na koncie kilkadziesiąt pięciocyfrowych wygranych. Najwyższa pochodzi z eventu $1K Monday, w którym zwyciężył w 2010 roku, zgarniając prawie $90 tys. Był czwarty w turnieju WCOOP oraz dwukrotnie 3. w eventach FTOPS. Wygrał też Sunday 2nd Chance.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa