Aktor J.K Simmons: „Nie jestem hazardzistą, gram w pokera, a nie gry kasynowe”

Aktor J.K Simmons: "Nie jestem hazardzistą, gram w pokera, a nie gry kasynowe"

Znamy sporo aktorów, którzy uwielbiają pokera. Jest pośród nich J.K Simmons, który grywa co prawda głównie turnieje charytatywne i traktuje grę jako rozrywkę, ale pokera kocha i podkreśla, że trzeba go odróżnić od typowych gier kasynowych, gdzie decyduje ślepy los. Mówił o tym w podcaście dla MTV News.

Jonathan Kimble, znany lepiej jako J.K. Simmons to aktor, którego znamy m.in. z seriali Prawo i Porządek, Oz oraz The Closer, ale być może przede wszystkim z jego ról filmowych. Ogromny rozgłos przyniosła mu rola w filmie Whiplash z 2014 roku, za który otrzymał szereg nominacji i nagród – Oscara, Złotego Globa i nagrodę BAFTA.

Aktor znany jest ze swojego wielkiego zamiłowania do pokera. Sam organizował kiedyś gry domowe, grał w programie Celebrity Poker Showdown (w okresie pokerowego boomu). Bonnie Hunt, która pokonała go wtedy w heads-upie, określiła go mianem dobrego i sympatycznego znajomego z cygarem, którzy w przyjacielskiej grze ogrywa wszystkich z pieniędzy do cna.

– Nie jestem hazardzistą. Gram w pokera. Nie gram w kasynowe gry. Nie lubię tracić pieniędzy na grach, gdzie nie mam kontroli nad wynikiem. W pokerze, oczywiście nie możesz kontrolować kart, ale masz pewną kontrolę nad tym jak grasz i są w tym umiejętności – mówi. Dodaje, że właściwie śmieszą go ludzie, którzy twierdzą, iż mają system na jakąś grą. Mogą co najwyżej ograniczyć nieco tylko swoje straty.

Poker to matematyka, ale również wizerunek przy stole i czytanie ludzi. Zasiadając do stołu z aktorem, można postrzegać go przez pewne role. Czy Simmons staje się jakimś bohaterem siedząc przy stole? Aktor mówi, że takie podejście go raczej nie interesuje. Chociaż sam zauważa nieraz telle rywali, gra przede wszystkim dla dobrej zabawy. To nie znaczy oczywiście, że aktor nie może swoich umiejętności wykorzystać przy pokerowych stołach. Są tacy, którzy robią to doskonale i potrafią obserwować rywali lepiej. Nieprzypadkowo przecież James Woods czy Ben Affleck wygrywali turnieje.

Poker w kasynie jest trochę nudny, a w filmach przerysowany

Simmons nie przepada za grą w kasynie. Powód jest bardzo prosty. Gra to dla niego okazja do socjalizacji i rozmów z rywalami, a w kasynie ludzie podczas gry w pokera rozmawiają… o pokerze. Omawiają strategię, rozmawiają o bad beatach, książkach, a przecież są inne, ciekawsze tematy do konwersacji. J.K mówi, że wolałby porozmawiać o dzieciach czy baseballu.

Zabawne jest, że w filmach często poker ukazywany jest w trochę przerysowany sposób. W scenach, w których bohaterowie rozgrywają rozdania, mają zwykle układy potężniejsze jeden od drugiego (przypomnijcie sobie scenę z Casino Royale), albo łapią jakąś szczęśliwą kartę. Tymczasem może znacznie ciekawsze i bardziej dramatyczne byłoby zaprezentowanie jakiegoś rozdania, w którym bohater robi spektakularne zagranie.

Aktor opowiada, że nie jest wielkim fanem technologii, którą jednocześnie kocha, ale też nienawidzi. Dlatego nie gra w poker na swoim smartfonie i nie wyobraża sobie gry online na komputerze. Poker to dla niego gra społecznościowa i musi mieć „żywych” rywali. Przyznaje też, że to głównie właśnie rozrywka. Nie gra zwykle wysokich stawek, a kiedy te są już nieco większe, woli grać tight. Wspomina, że zdarzyło mu się maksymalnie przegrać około tysiąca dolarów.

Całej rozmowy możecie posłuchać tutaj. Fragment z Simmonsem rozpoczyna się około 16 minuty.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa