Cannuli: Nauczyłem się słuchać głosu serca

Cannuli: Nauczyłem się słuchać głosu serca

Szósty zawodnik ubiegłorocznego Main Eventu World Series of Poker mocno przygotowuje się do tegorocznego festiwalu. W rozmowie z portalem Calvinayre.com, wyjawia, co zmieniło się w ostatnich miesiącach w jego życiu i co pozwoliło mu stać się lepszym człowiekiem.

Jak Ci się wiodło po World Series of Poker?

Thomas Cannuli: Było świetnie. Jestem ambasadorem 888poker, co jest fantastyczną rolą. Gdy byłem młodszy, zawsze z podziwem patrzyłem na ambasadorów. Wizja siebie wspierającego grę jest wspaniała i bardzo mi z tym dobrze. Zawsze chciałem być ambasadorem i dzięki 888poker to mogło stać się rzeczywistością. To okoliczność, która daje mi dużą motywację. Oprócz tego, mocno przygotowywałem się do lata. Trudno jest wskoczyć od razu w miesięczny okres grania turniejów, gdy jest się poza Las Vegas. Trzeba około miesiąca aby się do tego przygotować.

Jako grinder gier cash, zapewne nigdy nie dostałbyś możliwości bycia ambasadorem pokera.

Thomas Cannuli: Nigdy nie myślałem o roli ambasadora, gdyż byłem gościem z podziemia. Nigdy nie byłem rozpoznawalny czy wystawiony na świecznik i nigdy też nie grałem turniejów. Wiedziałem, że będzie mi bardzo trudno zostać ambasadorem, ale kiedy tylko wszedłem do turniejów, poczułem, że to jest mój świat.

Jesteś ambasadorem mieszkającym w New Jersey. Czy to nakłada na Ciebie dodatkową presję?

Thomas Cannuli: Gra online jest dla mnie perfekcyjna w New Jersey, gry są bardzo dobre. Ćwiczyłem w turniejach przez kilka miesięcy i było dobrze. Ostatnio wygrałem jeden z majorsów i byłem zadowolony ze swej gry. Jestem przygotowany na te długie godziny turniejów, które mnie czekają.

Jak wygląda Twój rozkład zajęć na WSOP?

Thomas Cannuli: Mam rozpisane 22 turnieje, ale nie będę grał we wszystkich. Będzie to dla mnie trzeci rok i w poprzednich w 90% grałbym gry cashowe i tylko 10% turniejów czyli jakieś 4-5 eventów. Teraz zmieniłem to i 90% mojej gry to będą turnieje. Wierzę w swoją grę i chcę spróbować wszystkiego. Jeżeli nie zagram w tych turniejach, nie dam sobie szansy. Mam przyjaciół, który nie będą grać w turniejach ponieważ nie widzą w nich value. Zapewne będą grindować gry cash, ale ja chcę wykorzystać przewagę jako ambasador i grać więcej w turniejach.

Jakie rady dają ci twoi kuple Jeff Gross i Antonio Esfandiari przed długą rozgrywką?

Thomas Cannuli: Nie dają mi rad, jestem kolejnym profesjonalistą w pokerowym cyrku. Oczywiście, wspierają mnie, ale każdy z nasz zna grę innych i nie ma za wiele do powiedzenia. Najważniejsze jest rozłożenie w czasie, wysypianie się, nawadnianie. Muszę postępować zgodnie z harmonogramem jeżeli chcę osiągnąć swoje cele. Nawadnianie sprawi, że będę w stanie podejmować właściwe decyzje. Jedz, nawadniaj się i śpij, a utrzymasz najwyższy poziom koncentracji.

Jak to się stało, że trafiłeś do Choice Centre i czego się tam nauczyłeś?

Thomas Cannuli: Jeff Gross wysłał mnie tam. Zobaczył we mnie coś, czego powinienem się pozbyć więc zaufałem mu i poszedłem. Na końcu zrozumiałem cały proces. To niesamowite. Miałem 20 lat kiedy poszedłem do Choice Centre i wszyscy, którzy tam przyszli, mieli jakiś cel do osiągnięcia. Ja chciałem zrobić $100 tys. w 100 dni i udało mi się osiągnąć ten cel. To mnie zszokowało. Kiedy potem wróciłem na zajęcia, okazało się, że każdy z nas osiągnął swój cel. Potem ustawiłem sobie kolejny cel, którym było wygranie Main Eventu. Trzy lata później powiodło mi się to. Wierzę w spełnianie marzeń i wszystko, co wbijesz sobie do głowy, jest do osiągnięcia. To niesamowite doświadczenie i ode tego czasu jestem lepszym człowiekiem.

Co było dla Ciebie największą zmianą?

Thomas Cannuli: Nie mówiłem z głowy, ale z serca. Kiedy mówi się zgodnie z tym co podpowiada umysł, trzeba myśleć o tym, co się mówi. Kiedy coś wypływa z serca, wystarczy to powiedzieć. Kiedy trzeba zacząć myśleć czy to co chcę powiedzieć będzie właściwe, to zajmuje. Mówienie prosto z serca przychodzi od razu. Czuję że ta zmiana bardzo mi pomogła.

$1,4 mln to dużo pieniędzy dla kogoś w tak młodym wieku. Jak sobie z tymi pieniędzmi poradziłeś?

Thomas Canulli: Bardzo dobrze. Patrzę w długiej perspektywie, mam młodszych braci, dziewczynę, Mamę. Miałem w swojej karierze wzloty i upadki i dzięki nim wiem, że nie mogę wydawać na zbytki. Lubię być profesjonalistą i chcę zachowywać się rozsądnie. Zamierzam kupić dom, ale nie chcę wydać za dużo.

Jeżeli dostałbyś 10 000 godzin na osiągnięcie perfekcji w czymś, to co by to było?

Thomas Cannuli: Zawsze marzyłem o tym, aby być profesjonalnym graczem paintballa. Myślę, że to świetna zabawa i chciałbym poświęcać temu czas jako hobby. Pewnie byłbym w tym dobry.

Jaką radę dałbyś obecnie 15-letniemu chłopakowi?

Thomas Cannuli: Co najważniejsze, idź za głosem serca. One musi robić to, co chce w życiu. Słuchaj swojego ojca, myśl co robisz i co daje ci szczęście. Nie próbuj na siłę czynić innych szczęśliwymi. Skończ szkołę i zadbaj o siebie.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa