Ludovic Geilich: „Ludzie wygrywając zapominali o życiu, a przegrywając rozumieli, że to nie jest gra”

Ludovic Geilich: "Ludzie wygrywając zapominali o życiu, a przegrywając rozumieli, że to nie jest gra"

Jeden ze świetnych pokerzystów ze Szkocji osiąga na pokerowej scenie fantastyczne wyniki. Kilka lat grania nauczyło go zrozumienia pewnych rzeczy. Nie zawsze radził sobie dobrze i popełniał błędy, które z czasem zaczął dostrzegać.Teraz docenia życie poza pokerem, o czym mówił podczas WPT Amsterdam.

Ludovic Geilich to świetny pokerzysta, który od paru lat osiąga dobre wyniki w turniejach live. Wygrywał Estrellas i zajmował wysokie pozycje podczas EPT. W wywiadzie z Remko Rinkemą mówił o tym, w jaki sposób zmieniło się jego postrzeganie życia, opowiadał o szkockich turniejach oraz tym, że poznał świat od innej strony.

– Ostatnio bardzo dorosłem. Doświadczałem życia w tym samym momencie kiedy podróżowałem po świecie grając w pokera. Rozumiem, że życie jest ważniejsze niż poker. Kiedy będziesz miał okazję na doświadczenie innych rzeczy, chcesz złapać tę szansę – mówi.

Geilich wyjaśnia, że parę lat temu wygrywało bardzo dużo osób. Gry były prostsze, a więc kasa kusiła ludzi, którzy właściwie zapominali o życiu. Dopiero kiedy zaczęli przegrywać, pieniądze się rozchodziły, rozumieli, że żyli w takiej pokerowej bańce i coś nie jest w porządku. Właśnie w takiej sytuacji był też Szkot: – Poker koncentruje się na kasie i jest to dobry styl życia. Przez pierwsze parę lat mojej gry, podróżowałem po świecie i nigdzie nie wychodziłem, nic nie zwiedzałem. Za bardzo koncentrowałem się na pokerze – wyjaśnia.

Odejście od gry powoduje głód i chęć powrotu. Pieniądze są ciągle dobre, ale to nie oznacza, że trzeba prowadzić zbyt nieodpowiedzialny styl życia. – Ja jednak nie kupię błyszczącego samochodu. W pewnym momencie muszę kupić dom, ale nie jestem kimś, kto nosi biżuterię i zegarki warte 30 tysięcy euro czy coś takiego. Za te pieniądze ktoś mógłby utrzymać się przez rok czy dwa – mówi.

Potrzeba kogoś, kto sprowadzi na ziemię

Pokerzyści zdają sobie sprawę, że gra nie jest łatwa. Nie dopuszczają jednak tej myśli do siebie i nie chcą słyszeć niczego, co brzmi negatywnie. Ludovic mówi, że to nieodłączna część gry i dzisiaj podejście już się zmienia.

Geilich dobrze pamięta moment, w którym zaczynał grać turnieje z wpisowym 2 i 5 tysięcy euro. Radził sobie fantastycznie. Wygrał Estrellas w Marbelli, zajął też czwarte miejsce na EPT. Niesiony sukcesami pokerzysta potrzebuje jednak w takim momencie kogoś, kto powie nie myśl tylko przypadkiem, że poker jest aż taki łatwy. To problem, bo w grze jest za mało takich doświadczonych graczy, będących jednocześnie mentorami dla innych.

Pokerowego przyjaciela może być ciężko znaleźć szkockim graczom. Ludovic opowiada, że jeszcze kilka lat temu w Glasgow odbywały się turnieje. Teraz ciężko znaleźć tam event za kilkaset funtów. Akcja przeniosła się do Edynburga, gdzie rozgrywane są niekiedy imprezy, ale to jednak ciągle mało. Grinder mówi wręcz, że poker w Szkocji umarł, bo na scenie jest za mało pokerzystów.

Chce sukcesu i poznał gorszą stronę świata

Pokerzysta wyjaśnia, że najważniejsze w pokerze są odpowiednia psychika i dobre zarządzanie kapitałem. – Chcę sukcesu, chcę być znany i podziwiany wśród graczy. Wiem, że jeżeli jestem na swojej A-Game mogę grać przeciwko każdemu na świecie, w tym graczom, na których się wzoruję. Ciężko jest ciągle grać twoje A-Game, musisz być bardzo silny mentalnie. Ta siła mentalna to najważniejsza umiejętność w pokerze. Na tym się teraz koncentruję. Druga ważna rzecz to zarządzanie kapitałem, aby przy stole nie się nie denerwować, nie powinieneś grać, jeżeli denerwujesz się swoją sytuacją, bądź mądry i sprzedawaj (udziały) przez rok lub dwa lata. Byłem w tamtym miejscu w przeszłości i nie byłem rozgarnięty – mówi.

Gracze uczą się na błędach, a Geilich wie, że styl życia pokerzysty to coś, za co powinien być wdzięczny. Nie zawsze tak jednak myślał. Niedawno odwiedził Meksyk i zobaczył, że w niektórych miejscach tego kraju ludzie żyją w ogromnej biedzie. – Bez znaczenia, czy jesteś backowany czy sprzedajesz akcję, twój styl życia jest niezły. Wiele osób natychmiast zamieniłoby się z tobą swoim życiem, powinieneś być wdzięczny. Nie myślałem w taki sposób dwa czy trzy lata temu; myślę, że bardzo mocno się zmieniłem – kończy.

Źródło: WorldPokerTour.com.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa