Blumenfield: Zainspirowałem wielu 60-latków do gry w pokera

Blumenfield: Zainspirowałem wielu 60-latków do gry w pokera

Rewelacja ubiegłorocznego Main Eventu World Series of Poker, Neil Blumenfield, przymierza się do spędzenia 6 tygodni w Las Vegas. Od ubiegłego roku, gdy zajął 3. miejsce w November Nine, sporo zmieniło się w jego życiu.

Co porabiałeś od November Nine w 2015 r.? Czy były jakieś ważne momenty w twoim życiu w ciągu ostatniego roku?

Neil Blumenfield: Dużo się u mnie dzieje. W końcu przeprowadziłem się na Florydę, więc często latałem z jednego wybrzeża na drugie. Brałem też udział w wielu turniejach. Zagrałem po raz pierwszy w Europie, a dokładnie w Pradze w EPT. To był niesamowicie spędzony czas, jednak nie przyniósł mi żadnego sukcesu pokerowego. Poza tym było dużo małych eventów cashowych na Florydzie i w Kalifornii. Pierwsze miejsce udało mi się zdobyć tylko w turnieju $32 000 Lucky Chances. Większość czasu spędziłem na witaniu się i robieniu zdjęć z wieloma graczami, którzy bardzo pochlebnie wyrażali się o moim występie. Jednym z ważniejszych momentów był prawdopodobnie ten w Thunder Valley, kilka tygodni temu. Pewien bardzo miły młody człowiek, mieszkających na co dzień w Australii i trenujący drużynę footballu amerykańskiego, powiedział mi, że zainspirowałem go do rozpoczęcia przygody z pokerem. Właśnie tydzień czy dwa tygodnie temu wygrał on swój pierwszy turniej. To było dosyć niesamowite uczucie. Mam nadzieję, iż mimo ukończenia turnieju na trzecim a nie pierwszym miejscu, udało mi się zainspirować wielu 40, 50 i 60-latków do odnowienia swojego zainteresowania tą grą.

Jakie było najbardziej niezapomniane zdarzenie związane z November Nine? Czy spodziewałeś się, że zajdziesz tak daleko i ukończysz turniej na trzecim miejscu?

Neil Blumenfield: Generalnie to przed Dniem 6, dostanie się do November Nine uważałem za czystą fantazję. Oczywiście, myślałem o wygranej, ale w ten sposób jak się myśli o tym, co by się zrobiło, gdyby wygrało się w loterii $500 000 000. Gdy udało mi się przejść z Dnia 6 do Dnia 7, moja perspektywa uległa zmianie i zacząłem bardziej brać pod uwagę ewentualną wygraną. A realną możliwością stało się to po tym, jak dwa razy pod rząd podwoiłem się w pojedynku z Johnem Hindsem w Dniu 7, a jeszcze pewniej poczułem się po kolejnym podwojeniu przeciwko Zvi Sternowi pod koniec Dnia 7. Miałem wtedy ponad 18 mln w stacku. Po tym, jak już udało mi się dostać do stołu finałowego i spędziłem około 300 godzin z Amirem i dodatkowy czas z Tomem Marchese, Mattem Stoutem, Ryanem Welchem i inny świetnymi graczami, czułem, że naprawdę jestem gotowy do gry przy stole finałowym. Właściwie, to aż do Dnia 7 nie czułem nic takiego. Byłbym zawiedziony, gdybym zajął miejsce poza pierwszą piątką, a czułem, że drugie lub trzecie miejsce jest w moim zasięgu, a może nawet i wygrana.

Oczywiście każdy ocenia potem jak grał – czy gdybyś mógł zrobić coś inaczej, to co by to było?

Neil Blumenfield: Wydaje mi się, że grałbym bardziej agresywnie w poniedziałek (Dzień 2), a bardziej tight we wtorek (Dzień 3) z $1 mln na stole by ukończyć na drugim a nie trzecim miejscu. Tego dnia zagrałbym inaczej trzy rozdania – przeczekując Q8 przeciwko limpowi Joe, zagrać all-in A7h i wyrzucić 2 2 w rozdaniu, po którym odpadłem.

Jak to było grać przeciwko Danielowi Negreanu na tak dalekim etapie turnieju i jak zareagowałeś kiedy odpadł?

Neil Blumenfield: Granie przeciwko niemu było dla mnie mało korzystne. W Dniach 5 i 6 grałem przeciwko Danielowi cztery ważne rozdania i przegrałem wszystkie z wyjątkiem ostatniego. Czuję jednak, że tylko jedno z tych rozdań rozegrałem źle (JJ vs AA), niemniej jednak zgarnął wiele moich żetonów. Był gotowy grać każde dwie karty przeciwko mnie w pozycji. Nie licząc tego, to świetny gość do grania, jest z nim wiele zabawy przy stole. Szczerze mówiąc, gdy odpadł na jedenastym miejscu, moją jedyną myślą było to, że jestem teraz jedną eliminację dalej od odpadnięcia z November. Fakt, że to był Daniel było na pewno ważne dla pokerowego świata, a dalsza gra Daniela w November byłaby ważna dla samej gry. Ja w tym momencie skupiałem się jednak by się tam dostać, a nie kto inny też tam będzie.

Było trochę narzekania na zbyt wolną grę przy stole finałowym WSOP Main Event. Czy uważasz, że WSOP jak i inne ważne turnieje pokerowe powinny zacząć stosować Action Clock, tak jak zrobiono to podczas WPT Tournament of Champions?

Neil Blumenfield: Dla stołów telewizyjnych byłoby to dobre rozwiązanie. Szybkość gry to na pewno ważny aspekt dla telewidzów, ale już niekoniecznie dla zawodników siedzących przy stole finałowym. Jeśli użycie takich zegarów miałoby być rozszerzone poza stoły finałowe, to musiałoby to być bardzo dobrze przygotowane. Byłoby okropne, gdyby pojawiały się błędy co do wykorzystanego czasu, dostępności dodatkowego czasu itp.

Jaki rozkład planujesz na tegoroczne WSOP? Czy oczekujesz na jakieś konkretne eventy?

Neil Blumenfield: Po raz pierwszy nie będę musiał pracować w trakcie WSOP, więc będę tam prawie przez 6 tygodni. Na pewno wezmę udział w Main Evencie i Seniorach. Drugiego czerwca zagram Colossus a potem, będę grał w to, co mi się spodoba. Lubię eventy mixed max i six handed, więc pewnie wezmę udział w którymś. Zamierzam zagrać w 12-15 turniejach.

Czy planujesz chcesz zaatakować w Main Evencie tak jak w zeszłym roku, czy jednak planujesz zrobić coś inaczej?

Neil Blumenfield: Planuję grać dużo lepiej już od Dnia 1. W zeszłym roku grałem fatalnie w Dniu 1 i popełniłem wiele błędów aż do dnia 7. Z początkowym stackiem w wysokości $50 000, dobra gra zostanie jeszcze lepiej nagrodzona.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa