Berkey o nałogach i powrocie po spłukaniu się

Berkey o nałogach i powrocie po spłukaniu się

Matt Berkey to pokerzysta, który w swojej karierze przeszedł wiele wzlotów i upadków, nie mając wcześniej łatwego dzieciństwa. Opowiada on o tym w rozmowie z portalem CalvinAyre.

Matt Berkey był jednym z 49 uczestników Super High Roller Bowl z wpisowym $300 tys. w kasynie Aria. Jego pojawienie się w tym evencie było dość sporym zaskoczeniem, ale ostatecznie poradził sobie świetnie, zajmując 3. miejsce i zgarniając $1,1 mln.

Matt Berkey: Gram na najwyższych stawkach od czterech lat i zawsze szukam value. Jeżeli dodają do puli $300 tys. a w stawce jest 10 biznesmanów, to nie ma powodu by nie zagrać. Nawet jeżeli gra turniejowa nie jest moją najmocniejszą, to mogę się dostosować. Byłem jednym z pierwszych graczy, którzy się zapisali.

Czy zebranie pieniędzy na tak duże wpisowe było problemem?

Matt Berkey: Mam to szczęście, że mam grono osób, które mają we mnie mnóstwo wiary i nigdy nie musiałem sprzedawać swoich udziałów na otwartym rynku. Miałem 30% udziałów, a ci, którzy wspierają mnie w grach cashowych, szybko wsparli mnie również tutaj.

Nie miałeś łatwego dzieciństwa, byłeś świadkiem nałogu rodziców, jak te doświadczenia wpłynęłoy na ciebie?

Matt Berkey: Byłem świadomy tych uzależnień od bardzo młodego wieku. W wybranych aspektach mojego życia, byłem zmuszony do stania się dorosłym bardzo szybko. Moja mama była uzależniona od narkotyków, trochę też od alkoholu. Zaczęła od leków na receptę, a potem były twarde narkotyki. Widziałem najgorszą stronę nałogów. Moi rodzice palili, a ja wiedziałem, że to złe. Nie miałem jednak problemu w szkole z używkami. Przyszło mi to bardzo łatwo, gdyż widziałem, jak moja mama się stacza.

Zazwyczaj ludzie mający styczność z nałogami sami tak kończą. W twoim przypadku tak nie było, dlaczego?

Matt Berkey: Wydaje mi się, że mam inną naturę – nie byłem ciekawski i nawet jeżeli byłem wystawiony na to, nadal nie chciałem niczego doświadczyć na własnej skórze.

A co z uzależnieniami w w świecie pokera i hazardu?

Matt Berkey: Myślę, że widzi się to znacznie rzadziej teraz. Gra została tak przestudiowana i skalkulowana, że nie ma wielu osób, które wpadają w nałóg. Przychodząc tu, widziałe jednak wiele łamiących serce historii. Myślę, że ludzie są mocno obciążeni przez naturę i jeżeli wpadniesz w coś, to nikt inny oprócz ciebie ci nie pomoże. Moja mama nigdy nie była stabilna mentalnie aby móc sobie pomóc. Miała momenty świadomości, ale jednocześnie zmagała się ze schizofrenią i depresją więc były one zakłócane”.

Czy kiedyś czułeś się zażenowany w pokerze?

Matt Berkey: Spłukałem się wiele razy, to naturalne dla kogoś, kto gra od 12 lat. Ostatni raz było tak w 2012 roku, kiedy w ciągu 18 miesięcy miałem $300 tys. i poczyniłem straszne decyzje biznesowe. Nie miałem doświadczenia w biznesie i popełniłem wiele błędów. Wspierałem zbyt wiele osób, grałem zdecydowanie za wysoko i zrobiłem wszystko, by postawić się w takiej sytuacji. Była ogromna różnica między moimi umiejętnościami a tym, gdzie grałem. Było mi wstyd, gdy grindowałem na stawkach $2/$5 podczas gdy jeszcze kilka miesięcy wcześniej grałem na $25/$50. Musiałem przez to przejść i myślę, że spłukanie się pozwoliło mi zaktualizować wiedzę o sobie i osiągnąć lepszy stan wiedzy, w którym nie patrzę na to, co ktoś o mnie myśli.

Próbowałeś wtedy pożyczać pieniądze byle pozostać na wyższych stawkach?

Matt Berkey: Uważam, że powinno się grać na poziomie swoich umiejętności, a nie bankrollu, ale nie w przypadku, gdy nie masz nic. To inna sytuacja. Nigdy się nie zapożyczałem i znalazłem sposób na zarobienie poprzez coaching. Zamieniłem samochód na gorszy i to był ważny moment. Miałem kilka tysięcy dolarów na rozkręcenie się na nowo. Grałem na stawkach $2/$5, potem gdy zebrałem pieniądze, przeniosłem się na $5/$10. Dzięki temu przez 18 miesięcy nie miałem długów. Potem wygrałem pół miliona dolarów na WSOP i upewniłem się, że taka sytuacja już się nie powtórzy.

Jakie to było dla ciebie pod względem emocjonalnym?

Matt Berkey: Przeszedłem przez roller coaster. Moja codzienna rutyna polegała na późnym wstawaniu, pójściu na kanapę i kolejnych drzemkach. Nie było w niej mniej. Chciałem chodzić na siłownię, być wypoczętym, dbać o zdrowie i być świadomym siebie. Chciałem być najlepszą wersją siebie. Wiedziałem, że jest wariancja w grach, byłem świadom swoich umiejętności, ale nic się nie składało.

Jak twoi przyjaciele zareagowali na twój gorszy moment?

Matt Berkey: Mam dużo szczęścia, że mam tę samą grupę przyjaciół od przedszkola. Nikomu nie było wstyd, kiedy się spłukałem. Byli dumni z tego, że próbowałem. Mam niewielu przyjaciół w pokerze i nie jest to przypadek. Mam wspaniałą grupę wsparcia.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa