Jerry Yang: Po tragedii rodzinnej chce powrócić do pokera i zagrać na WSOP

Jerry Yang: Po tragedii rodzinnej chce powrócić do pokera i zagrać na WSOP

Pośród pokerzystów, którzy w zeszłych latach wygrywali Main Event, jest tym, który nie zdecydował się na stałą grę w turniejach. W ostatnich latach po finansowych problemach udało mu się wyjść na prostą dzięki swojemu biznesowi. Niedawno jednak przeżył rodzinną tragedię, bo zmarł jego tata. Po oczyszczeniu umysłu chce powrócić na tegoroczne World Series of Poker.

Jerry Yang to jeden z tych zwycięzców, o którym nie słyszeliśmy wiele w ostatnich latach. Mistrz Main Eventu z 2007 roku miał pewne finansowe problemy, ale od 2015 roku radzi sobie już znacznie lepiej. Jakiś czas temu otworzył restaurację Dynamite Grill w Las Vegas. Świetnie radzi sobie też jego druga restauracja nazwana Pocket 8’s Sushi and Grill, która otwarta jest już od 6 lat i zbiera dobre opinie klientów. Problemy z finansami zostawił za sobą.

Yang, który dziesięć lat temu wygrał ponad 8 milionów dolarów, pracował w ostatni okresie nawet po 14 godzin dziennie. Pomagał w prowadzeniu swoich restauracji – chętnie obsługiwał klientów, pomagał też w kuchni. Restauracje stały się wręcz biznesem rodzinnym, bo w pracy pomagały również niektóre z jego szóstki dzieci.

Niestety na Jerrego spadła rodzinna tragedia. U jego taty zdiagnozowano raka okrężnicy. Pokerzysta i biznesmen zawsze niesamowicie cenił swojego ojca. To właśnie dzięki niemu, rodzina uciekła z objętego wojną Laosu w latach 70., aby później przenieść się do Stanów Zjednoczonych.

Jerry zawsze chciał otworzyć restaurację, ale w momencie choroby taty, biznes zszedł na dalszy plan: – W marcu zeszłego roku przeniosłem tatę do mojego domu i zacząłem się nim opiekować. Musiałem zamknąć restaurację w Las Vegas, bo nie mogłem tam być, aby nią odpowiednio zarządzać. Tata niestety zmarł – mówi w rozmowie z Pokernews.com.

Może powróci na World Series of Poker

Dramatyczne wydarzenia spowodowały, że Jerry opuścił zeszłoroczne rozgrywki World Series of Poker. Yang nigdy nie ukrywał, że jest mocno religijnym człowiekiem, a takie wydarzenie miało na niego ogromny wpływ. Postanowił więc skoncentrować się na innych zajęciach. Restauracja w Kalifornii radzi sobie znakomicie – po raz czwarty z rzędu uznana została za „Najlepszą japońską restaurację” i „Najlepszą restaurację” w hrabstwie Merced. Jerry inwestuje też ostatnio w nieruchomości.

W tym roku Jerry rozważa powrót na World Series of Poker. Jeżeli się to uda, to zagra turnieje Colossus oraz Millionaire Maker. Może również Tag Team, czyli turniej drużynowy. Nie może też opuścić najważniejszego eventu, czyli Maina.

Wszystko jednak zależy od tego jak będę się czuł. Nie ma ze mną już naszego taty, dlatego czasem odczuwam emocje. Żyję z dnia na dzień – mówi.

Yang podkreśla, że uwielbia pokera i za nim tęskni. Podkreśla jednak, że gracz musi być do turnieju mentalnie i psychologicznie przygotowanym. W innym przypadku ewentualne braki wpłyną na umiejętności i wytrzymałość.

Teraz jego umysł zajmuje jeszcze coś innego. Jerry chce pomóc potrzebującym, którzy znajdują się w Laosie, Tajlandii i Wietnamie. Dwa razy w tygodniu uczęszcza na zajęcia z misjonarstwa i ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł pomagać w Azji: – Chodzę tam dwa razy w tygodniu. Kiedy pracujesz po 14 godzin dziennie w restauracji, to właśnie tyle czasu możesz przeznaczyć. Tak właściwie to czekam aż moje dzieci trochę podrosną, abyśmy z żoną mogli zostać misjonarzami. To pewnego rodzaju cel. Myślę, że Bóg chciałby, aby właśnie temu się poświęcił – wyjaśnia.

Komunikat

Poker24 to najstarszy polskojęzyczny portal o pokerze. Niestety ze względu na zmiany prawne, bieżąca działalność została zawieszona do odwołania. Dziękujemy, że byliście z nami.

Redakcja

Kontakt

Kategorie Publikacji

Archiwum

Archiwa